Adobe Stock/Yann Vernerie

Nie miał gdzie zaparkować, stanął na poboczu. Po śmiertelnym wypadku kierowca ciężarówki usłyszał wyrok

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 6 minut

„Nie miałem wyboru. Gdybym jechał dalej, naruszyłbym przepisy dotyczące czasu pracy kierowcy” – tłumaczył przed sądem kierowca ciężarówki, który z powodu braku wolnych miejsc zatrzymał się na poboczu francuskiej autostrady A71. W nocy w jego pojazd uderzył samochód osobowy. Kierowca auta zginął. Sąd skazał truckera na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sprawa pokazuje dramatyczną konsekwencję problemu, z którym kierowcy mierzą się w całej Europie: co zrobić, gdy czas jazdy się kończy, a legalnego miejsca na postój nie ma?

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Wyrok w sprawie tragicznego wypadku zapadł 24 września 2026 r. przed sądem karnym w Orleanie. Jak informują „La République du Centre” oraz „Ouest-France”, kierowca ciężarówki został uznany za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci i skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Do wypadku doszło w nocy 3 lipca 2025 r. na autostradzie A71 w pobliżu Ardon w departamencie Loiret.

Kierowca ciężarówki nie znalazł wolnego miejsca na parkingu. Zdecydował się więc zatrzymać zestaw na poboczu autostrady, choć wiedział, że postój w tym miejscu jest niedozwolony.

Nie był zresztą jedyny. Według relacji „Ouest-France” cztery inne ciężarówki również zatrzymały się na poboczu.

„Nie miałem wyboru”

Podczas procesu kierowca nie kwestionował, że zaparkował w niedozwolonym miejscu.

Wiedziałem, że nie wolno mi tam parkować. Ale nie miałem wyboru. Gdybym jechał dalej, naruszyłbym przepisy dotyczące czasu pracy kierowcy – tłumaczył przed sądem, cytowany przez francuskie media.

Ta wypowiedź pokazuje sedno problemu.

Przepisy nakazują kierowcy ciężarówki zakończyć prowadzenie pojazdu i rozpocząć wymagany odpoczynek. Jednocześnie przepisy ruchu drogowego nie pozwalają mu zatrzymać kilkudziesięciotonowego zestawu w dowolnym miejscu.

Jeżeli parking jest pełny, kierowca znajduje się więc pomiędzy dwoma obowiązkami – i może nie mieć legalnej możliwości wykonania obu. W tym przypadku decyzja o zatrzymaniu się na poboczu miała tragiczne konsekwencje.

Samochód uderzył w zaparkowaną ciężarówkę

W nocy w stojącą ciężarówkę uderzył samochód osobowy. Jego kierowca zginął na miejscu. Kierowca ciężarówki próbował udzielić mu pomocy. Według relacji z procesu, gdy na miejscu pojawiły się służby, trucker był w szoku. Ponad rok później podczas rozprawy nadal miał być wyraźnie poruszony tragedią.

Okoliczności wypadku były jednak bardziej skomplikowane niż samo nielegalne zaparkowanie ciężarówki. Śledztwo wykazało, że kierowca samochodu prawdopodobnie zasnął za kierownicą. Francuskie media informują również o skrajnym zmęczeniu oraz obecności alkoholu i leków.

Prokuratura nie uznała więc, że kierowca ciężarówki bezpośrednio spowodował zderzenie. Według cytowanej przez „Ouest-France” argumentacji prokuratora kierowca „nie spowodował wypadku, lecz stworzył warunki, które umożliwiły powstanie szkody”.

Sąd ostatecznie uznał go za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci i wymierzył mu karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu.

To nie tylko francuski problem

Tragedia na A71 pokazuje w najbardziej dramatyczny sposób problem, który od lat dotyczy europejskiego transportu drogowego. Kierowca zbliżający się do końca dopuszczalnego czasu prowadzenia musi znaleźć miejsce na odpoczynek. Tymczasem na wielu najważniejszych europejskich korytarzach transportowych wieczorem parkingi dla ciężarówek są przepełnione.

W efekcie pojazdy pojawiają się przy wjazdach i wyjazdach z MOP-ów, na drogach dojazdowych, poboczach i innych powierzchniach, które nie zostały przeznaczone do parkowania.

To niebezpieczne zarówno dla samych kierowców ciężarówek, jak i pozostałych uczestników ruchu.

W Niderlandach postawili słupki

Problem jest na tyle poważny, że w Niderlandach zarządca dróg zdecydował się na bardzo fizyczne rozwiązanie: uniemożliwienie ciężarówkom postoju poprzez ustawianie barier. W tym miesiącu Rijkswaterstaat zamontował przy A16 czerwono-białe słupki zakotwiczone w podłożu. Mają one uniemożliwić kierowcom wykorzystywanie pobocza jako dodatkowej powierzchni parkingowej.

Wcześniej stosowano mobilne pachołki, ale kierowcy mogli je przesuwać lub przejeżdżać po nich ciężarówkami. Stałe elementy mają definitywnie zamknąć możliwość postoju. Podobne działania podjęto przy A73 w pobliżu Venray. Z punktu widzenia bezpieczeństwa logika jest oczywista: ciężarówka nie powinna stać na pasie awaryjnym czy poboczu, gdzie może stać się przeszkodą dla innych pojazdów. Tyle że postawienie słupków nie rozwiązuje problemu braku miejsc parkingowych dla ciężarówek.

Szukanie miejsca półtorej godziny przed odpoczynkiem

Skala problemu w Niderlandach jest duża. Kierowcy zaczynają tam szukać wolnego miejsca nawet półtorej godziny przed planowanym postojem. Według badania z 2022 r., przywoływanego przez organizację Evofenedex, w kraju brakowało około 4 tys. miejsc parkingowych dla ciężarówek. Szczególnie trudna sytuacja występowała w Limburgii i Brabancji Północnej.

Kierowca, który nie znajdzie miejsca, ma niewiele możliwości. Może próbować jechać dalej, ryzykując naruszenie przepisów dotyczących czasu jazdy i odpoczynku. Może też zatrzymać się w miejscu niedozwolonym, ryzykując mandat – a przede wszystkim bezpieczeństwo swoje i innych.

W Niderlandach za nieuprawnione zatrzymanie na pasie awaryjnym grozi 320 euro grzywny oraz 9 euro kosztów administracyjnych. Mimo tego kierowcy nadal podejmują ryzyko.

W Niemczech brakuje dziesiątek tysięcy miejsc

Podobna sytuacja panuje w Niemczech, przez które przebiegają jedne z najważniejszych europejskich szlaków transportowych. Według danych przywoływanych przez niemieckie organizacje branżowe deficyt wynosi około 40 tys. miejsc parkingowych dla ciężarówek.

Problem staje się szczególnie widoczny wieczorami. Kierowcy rozpoczynają poszukiwania miejsca znacznie wcześniej, wiedząc, że kolejne parkingi mogą być już całkowicie zajęte. Brak wolnego stanowiska nie daje jednak automatycznie prawa do zatrzymania ciężarówki na poboczu.

Karać za postój czy stworzyć miejsce do odpoczynku?

Sprawa z A71 pokazuje, dokąd w skrajnym przypadku może prowadzić konflikt pomiędzy obowiązkiem odpoczynku a brakiem infrastruktury. Kierowca wiedział, że nie może zaparkować na poboczu. Wiedział jednocześnie, że dalsza jazda może oznaczać naruszenie przepisów. Co więcej, nie był jedynym kierowcą, który tej nocy podjął taką decyzję – obok stały cztery inne ciężarówki.

Jednocześnie śledztwo wykazało, że kierowca samochodu, który uderzył w ciężarówkę, prawdopodobnie zasnął za kierownicą, a wpływ na jego stan mogły mieć również alkohol i leki.

Mimo tych okoliczności nielegalny postój ciężarówki miał znaczenie prawne. Sąd uznał kierowcę za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci. Wyrok nie rozwiązuje jednak problemu, który doprowadził do sytuacji na A71.

Można stawiać słupki, zwiększać mandaty i konsekwentniej usuwać ciężarówki z poboczy. Jeśli jednak kierowca musi zgodnie z prawem przerwać jazdę, potrzebuje miejsca, w którym może to zrobić.

Bez odpowiedniej liczby parkingów zakaz postoju nie usuwa problemu. Przesuwa go tylko na następny parking, następny zjazd albo następne pobocze.

 

Tagi:

Zobacz również