Tak wynika z pisma ministra Van der Steura z Ministerstwa Bezpieczeństwa i Sprawiedliwości o posiadaczach zagranicznych tablic rejestracyjnych, którzy popełniają przestępstwa i wykroczenia drogowe w Holandii, dzisiaj skierowanego do parlamentu. Kontrole drogowe w Holandii prowadzone są przez patrole policyjne oraz za pomocą środków cyfrowych, takich jak fotoradary i systemy odcinkowego pomiaru prędkości, dokumentujących numery rejestracyjne pojazdów.
W przypadku kontroli drogowej i przyłapania na gorącym uczynku zarówno holenderscy, jak i zagraniczni kierowcy zostaną od razu ukarani. Natomiast przy wykroczeniu zarejestrowanym przy pomocy środków cyfrowych do obciążenia mandatem konieczna jest wymiana informacji na temat numerów rejestracyjnych z krajem pochodzenia kierowcy. Wraz z wdrożeniem dyrektywy europejskiej mówiącej o transgranicznej wymianie informacji dotyczących przestępstw lub wykroczeń związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego (tzw. dyrektywa "Cross Border Enforcement" – CBE), możliwe jest automatyczne przekazywanie danych rejestracyjnych pojazdów i ich właścicieli w przypadku naruszenia przepisów drogowych w danym kraju.
Posiadacze tablicy rejestracyjnej z Niemiec, Belgii, Francji i Szwajcarii są już karani za wykroczenia drogowe, ponieważ systemy pomiędzy Holandią a wyżej wymienionymi krajami zostały odpowiednio dostosowane. Z końcem tego roku będzie tak też w przypadku Polski. W roku 2016 i kolejnych latach również posiadacze tablic rejestracyjnych z innych krajów innych mogą otrzymywać kary, jeśli nie dostosują się do zasad ruchy panujących w Holandii.
Autor: Bartłomiej Nowak









