REKLAMA
Mytracko

Niemcy: dumping w transporcie drogowym przybiera na sile

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Temat dumpingu w transporcie drogowym zatacza coraz szersze kręgi. Wiele przedsiębiorstw, zrzeszeń i związków zawodowych narzeka, że praktyki dumpingowe stają się coraz popularniejsze. Przede wszystkim chodzi o nielegalne usługi kabotażowe, świadczone głównie przez kierowców z Europy Wschodniej, którzy w trasie spędzają całe miesiące, a ich pracodawcy nie przestrzegają regulacji związanych z płacą minimalną.

Przykładem w walce z nielegalnym kabotażem powinna być Austria

Przewodniczący niemieckiego zrzeszenia logistycznego BGL, Karlheinz Schmidt, uważa, że w walce z nielegalnym kabotażem Niemcy powinny pójść w ślady Austrii. – Austria wprowadziła obowiązek zgłaszania usług kabotażowych, mówi Schmidt. Z jego słów wynika, że tydzień przed planowanym kabotażem należy zgłosić pojazd oraz dane kierowcy u austriackiej Policji Finansowej. Kierowca musi także posiadać niemiecką wersję dokumentów poświadczających jego wynagrodzenie, aby kontrolerzy mogli sprawdzić, czy jego zarobki nie są niższe niż stawka minimalna obowiązująca w Austrii. -Jednocześnie jest to efektywny intrument, aby zacząć panować nad nielegalnymi praktykami kabotażu, przekonuje Schmdt.

Z kolei Frank Huster, prezes niemieckiego zrszenia spedycji i logistyki DSLV, jest przeciwny zaostrzaniu obowiązującego prawa. Uważa, że z istniejącym problemem można sobie poradzić, wykrzostując obecne przepisy. Jego zdaniem kluczem do sukcesu jest odpowiednia kontrola i sposób jej prowadzenia. Jeśli organy kontrolne nie dysponują odpowiednimi zasobami, aby wykrywać wykroczenia przeciw prawu, politycy powinni skoncentrować się ich usprawnieniu. Ponadto opowiada się za tym, aby w całej UE ujednolicić zasady dotyczące czasu i sposobu odpoczynku kierowców.

Rzadsze kontrole ciężarówek przez BAG

BAG, czyli Federalny Urząd Transportu Towarowego, jest najważniejszą instytucją prowadzącą nadzór nad transportem drogowym. Pomimo coraz częstszych zarzutów o zbyt rzadkie kontrolwanie pojazdów ciężarowych, BAG twierdzi, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Jednak statystki pokazują, że faktycznie liczba przeprowadzonych kontroli w roku 2014 zmalała o 16,5 procent w porównaniu do roku 2012, mimo że na niemieckich drogach, podbnie jak w poprzednich latach, pracuje 240 funkcjonariuszy. Rzecznik BAG tłumaczy, że spadek liczby kontroli należy tłumaczyć zwiększoną kompleksowością prowadzonych inspekcji, która jest niezbędna, ponieważ tricki stosowane przez nieuczciwe firmy są coraz trudniejsze do wykrycia.

Lewicowa partia SPD żąda zwiększenia liczby funkcjonariuszy

Jak twierdzi Kirsten Lühmann, posłanka lewicowej partii SPD, sama regulacja ustawowa nie rozwiąże problemów w transporcie drogowym. Jej zdaniem takie służby jak BAG, policja czy straż graniczna potrzebują większej liczby funkcjonaroiszy, aby móc prowadzić bardziej efektywne kontrole zarówno w temacie przestrzegania czasu pracy kierowców, jak i stosowania się do stawek płac minimalnych czy prawidłowego świadczenia kabotażu. Lühmann podkreśla także, że organy kontrolne często nie są w stanie rozpoznać nielegalnego kabotażu ze względu na to, jak wyglądają obowiązujące wzory dokumentów. Politycy partii SPD sprawdzają obecnie i porównują, jak elektroniczny list przewozowy stosowany jest w transporcie morskim.

Autor: Bartłomiej Nowak

REKLAMA
Trans V1

Zobacz również