Niemiecki przemysł samochodowy odnosi sukcesy. W tym roku produkcja na eksport pochwalić się może dużo wyższymi wynikami niż w roku ubiegłym. Nasi sąsiedzi kupują też "więcej", niż w 2010 r., nowych samochodów.
Z danych statystycznych, które przedstawiło Stowarzyszenie Niemieckiego Przemysłu Samochodowego VDA wynika, że:
w styczniu, lutym i marcu 2011 roku Niemcy kupili już 750 tys. nowych samochodów, a w przeciągu zaledwie pierwszego kwartału br. sprzedali na eksport 1,16 mln nowych aut. Procentowo, Niemcy sprzedali aż o 11 proc. więcej samochodów niż w roku 2010 i kupili o 14% więcej nowych aut. Być może pozytywne wyniki to efekt trafnych decyzji niemieckiego rządu?
Pamiętajmy, że w czasie dotkliwego kryzysu rząd w Berlinie zaoferował indywidualnym nabywcom 2,5 tys. premii na nowe samochody, w zamian za oddanie co najmniej 10-letniego auta na złom. Decyzja ta była nie tylko opłacalną dla budżetu państwa, ale i pozwoliła na to, aby uchronić niemiecką branżę motoryzacyjną przed masowymi zwolnieniami pracowników a środowisko przed zanieczyszczeniem powietrza (niemieckie drogi pozbyły się 2 mln starej konstrukcji samochodów – stwierdza VDA – które zużywają przecież więcej paliwa niż nowe pojazdy ,a tym samym emitują znacznie więcej CO2).
Stowarzyszenie Niemieckiego Przemysłu Samochodowego VDA chwali wyniki niemieckiej motoryzacji. W styczniu tego roku, niemieckie fabryki miały rekordowy portfel zamówień: na 435,3 tys aut (27 proc. większy, niż w roku 2010).
Autor: Wioletta Szostak











