Przyszły niemiecki rząd poinformował, że będzie domagał się wprowadzenia takiego zapisu do umowy koalicyjnej. Prawo jazdy będzie można stracić, nawet jeśli wykroczenie nie będzie miało związku z ruchem drogowym.
Odebranie dokumentu ma być stosowane m.in. w stosunku do osób, dla których nałożenie grzywny nie jest dotkliwą karą. Przeciwny projektowi jest Niemiecki Związek Automobilowy ADAC. Jego członkowie uważają, że odbieranie prawa jazdy pełni funkcje wychowawcze tylko w ruchu drogowym, a "rozszerzenie tej sankcji na inne przestępstwa prowadziłoby do dewaluacji tego środka".
Projekt grupy roboczej musi zostać zaakceptowany przez partie uczestniczące w negocjacjach koalicyjnych: CDU, CSU i SPD. Głosowanie w parlamencie planowane jest na 17 grudnia.
źródło: motoryzacja.interia.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz










