Specjalistyczne badania potwierdziły: "czarne punkty" są kierowcom obojętne. Decyzją GDDKiA, zostaną one usunięte.
Z opracowania firmy Date System Group, wynika następująca teza:
Statystycznie 33% kierowców przyspiesza w miejscach oznaczonych, jako "czarne punkty" zamiast w nich zwalniać. Tylko 27% na nie reaguje, natomiast 39% kierowców – "czarne punkty" są zupelnie obojętne. Badanie zostało przeprowadzone w 50 "czarnych punktach". Przebadano w nich 56 tysięcy kierowców, a na podstawie obserwacji wysunięto następujący wniosek: Czarne punkty nie przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa ruchu na drodze.
"Nasze zachowanie na poszczególnych punktach różnią się diametralnie. Są takie na których zdecydowania większość kierowców przyspiesza, są też takie na których większość zwalnia. Być może jest to spowodowane lepszym oznaczeniem, być może są położone w bardziej i mniej bezpiecznych miejscach dróg" – podsumował Tomasz Waligóra, prezes zarządu Data System Group. Czarne punkty nie zdają, zdaniem DSG, egzaminu (nieznacznie przyczyniają się do zmniejszenia liczby wypadków na drogach), a kierowcy nadal kierują się na drodze bardziej … swoimi starymi (złymi niestety) nawykami, niż zdrowym rozsądkiem. A szkoda.
Popatrzmy na statystyki:
85% kierowców przyśpiesza w "czarnym punkcie" Brudzowice (trasa: Warszawa-Katowice)
70% kierowców przyśpiesza w "czarnym punkcie" Świebodzin-Wityń (trasa: Nowy Tomyśl – Świecko)
60% kierowców przyśpiesza w "czarnym punkcie" Lisów-Herby (trasa: Częstochowa – Opole)
56% kierowców przyśpiesza w "czarnym punkcie" Drzeniów-Gąstowice (trasa: Słubice – Krosno Odrzańskie)
52% kierowców przyśpiesza w "czarnym punkcie" Siedliska Sławęcińskie (trasa: Nowy Sącz – Przemyśl)
51% kierowców przyśpiesza w "czarnym punkcie" Rzezawa (trasa: Kraków – Tarnów)
Jeśli "czarne punkty" to tak zwany niewypał, dlaczego by nie popracować nad innym sposobem poprawy bezpieczeństwa na drogach? A sposób na lepsze drogi, to – zdaniem Waligóry – po prostu poprawienie ich jakości. Czy GDDKiA skorzysta z sugestii prezesa DSG? Pewne jest, że decyzję o stopniowym usunięciu "czarnych punktów" już podjęła.
Autor: Wioletta Szostak















