Policjanci wykryli nową metodę manipulowania tachografu. Kierowca, który ją stosował, słono za to zapłaci

Policjanci wykryli nową metodę manipulowania tachografu. Kierowca, który ją stosował, słono za to zapłaci

Rutynowa kontrola prowadzona przez policjantów z łódzkiej drogówki miła nieoczekiwany finał, dla 24-letniego kierowcy, który przewoził ciężarówką sprzęt AGD do Wielkiej Brytanii. Samochód, który prowadził został najpierw zbadany w serwisie tachografów, ale gdy nie znaleziono w nim niczego podejrzanego, z pomocą przyszli eksperci. I manipulacja tachografu wyszła na jaw.

Podejrzenia funkcjonariuszy prowadzących w ubiegłym tygodniu kontrole pod kątem niestosowania się do obowiązujących znaków, wzbudziła zatrzymana ciężarówka, w której tachograf wskazywał, że kierowca odbywa od 7 godzin odpoczynek. 

Patrol stwierdził, że w tachografie była umieszczona karta kierowcy, ale ponieważ trucker nie miał papieru do wykonania wydruku, dane z karty odczytali w radiowozie. Okazało się, że tachograf nie zapisywał w ogóle jazdy. Odczyt taki dawał uzasadnione podejrzenie, że doszło do ingerencji lub zakłócenia pracy urządzenia. Policjanci sprawdzili, czy w ciężarówce nie został założony magnes na tzw. impulsator. W tym celu skierowali ciężarówkę do serwisu tachografów. Liczne próby znalezienia czegoś, co ingerowało w pracę urządzenia spełzły jednak na niczym.

Nowa metoda manipulowania tachografu – przez gniazdo diagnostyczne

Policjanci byli jednak wytrwali i poprosili o współpracę inspektorów ITD oraz wykładowców z Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. Dzięki temu wsparciu udało się odkryć nową metodę fałszowania czasu pracy kierowcy. Przyczyną niezgodnych z rzeczywistością zapisów tachografu było urządzenie podłączone do gniazda diagnostycznego pojazdu, zaopatrzone w wejście USB. Do niego był z kolei wpięty pendrive.

nowa metoda manipolowania tachografu, USB, gniazdo diagnostyczne

Fot. KMP Łódź

Potem wyszło na jaw, że kierowca zatrzymanej ciężarówki tuż przed kontrolą policji ukrył urządzenie. Żeby upewnić się, w jaki sposób „patent” wpływa na tachograf, funkcjonariusze wykonali jazdę próbną. Gdy wtyczka z pendrivem była wpięta do gniazda diagnostycznego, na desce rozdzielczej włączały i wyłączały się różne kontrolki, a tachograf wskazywał stale „odpoczynek”. Po odłączeniu urządzenia – tachograf działał prawidłowo.

Ponieważ działanie kierowcy naruszyło przepisy Ustawy o Transporcie Drogowym, dostał mandat 2 tys. zł – „za nierejestrowanie za pomocą tachografu na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi”. Tachograf z ciężarówki oraz urządzenia zewnętrzne zostały zabezpieczone i wraz ze sporządzoną dokumentacją przekazane inspektorom ITD w Łodzi.

„Za podłączenie do tachografu niedozwolonego urządzenia, niewłaściwą obsługę lub odłączenie homologowanego i sprawnego technicznie tachografu, skutkujące nierejestrowaniem aktywności kierowcy, prędkości pojazdu lub przebytej drogi, korzystanie przez kierowcę z niedozwolonego urządzenia przeznaczonego do podrabiania lub przerabiania danych rejestrowanych przez tachograf – grozi kara grzywny o łącznej wysokości 17 tys. złotych” – czytamy w komunikacie Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Dla wszystkich tych, którzy próbują wykorzystywać zakazane metody, by fałszować zapisy tachografu to wyraźna przestroga, że każde oszustwo, prędzej czy później zostanie wykryte i napiętnowane.

Fot. KMP Łódź

Poradnik: ITD kontrola kierowcy

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty