Masz newsa? Powiedz nam o tym!

10 lipca 2018 włoskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych opublikowało Okólnik nr 5507, który precyzuje warunki kontroli kierowców delegowanych realizujących kabotaż na terytorium Włoch. Przewoźnicy i truckerzy, którzy nie zastosują się do przepisów, muszą liczyć się z surowymi karami.

Dotychczasowe formalności związane z kabotażem

Pierwsze zmiany związane z delegowaniem kierowców wykonujących we Włoszech przewozy kabotażowe weszły w życie w ubiegłego roku. Mowa o Ustawie 96 z 21 czerwca 2017 r. (Legge 21 giugno 2017 n. 96), która weszła w życie 24 czerwca zeszłego roku. Zgodnie z jej zapisami nie jest już konieczne zgłaszanie każdej operacji kabotażu.

Ponadto firma delegująca powinna dokonywać zgłoszenia delegowania pracownika realizującego kabotaż do godziny 24:00 dnia poprzedzającego rozpoczęcie wykonania operacji transportowej. Wcześniej należało zgłaszać każdy przewóz – od 24 czerwca minionego roku zgłoszenie delegowania jest ważne przez 3 miesiące.

Zgłoszenia na platformie internetowej Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej można dokonać tylko i wyłącznie w języku włoskim. Konieczne jest podanie kwoty wynagrodzenia brutto za godzinę oraz informacji dotyczącej formy dokonywania zwrotu kosztów podróży, wyżywienia i kwater poniesionych przez kierowcę w okresie delegowania.

Ponadto kierowca musi mieć na pokładzie kopię dokonanego zgłoszenia, umowę o pracę, zaświadczenie A1 i odcinki z wynagrodzenia przetłumaczone na język włoski. W trakcie kontroli policji lub innych urzędników państwowych zobowiązany jest je przedstawić. Przedstawiciel firmy wyznaczony przez przewoźnika na terenie Włoch powinien także dysponować kopią zgłoszenia.

W przypadku, gdy delegowany na teren Włoch pracownik nie będzie posiadał przy sobie wymaganych dokumentów w j. włoskim, lub będą one niepoprawnie wypełnione, ustawa przewiduje mandat w wysokości od 1 tys. do 10 tys. euro dla przewoźnika i w wysokości od 150 do 500 euro dla kierowcy.

Ponadto służby kontrolne mogą nałożyć na przewoźnika transportowego karę w postaci administracyjnego zatrzymanego pojazdu w sytuacji, gdy kwota mandatu nie zostanie uiszczona w trakcie kontroli.

Najnowsze zmiany w przepisach o delegowaniu

Okólnik nr 5507 wprowadza nowe wytyczne określające dokumentację konieczną do realizacji kabotażu i legalnego delegowania kierowców na terytorium Włoch. Zgodnie z dokumentem z 10 lipca br. umowa o pracę kierowcy powinna zawierać następujące elementy:

– określenie pracodawcy i pracownika,

– miejsce pracy (w przypadku braku stałego lub dominującego miejsca pracy wskazanie, że pracownik jest zatrudniony w różnych miejscach oraz siedziby lub miejsca prowadzenia działalności gospodarczej pracodawcy),

– datę rozpoczęcia i czas trwania stosunku pracy,

– wskazanie, czy jest to stosunek pracy na czas określony czy nieokreślony,

– czas trwania pracy, która ma być wykonywana za granicą,

– określenie wynagrodzenia i elementy składowe ze wskazaniem okresu płatności,

– poziom i kwalifikacje przypisane pracownikowi lub charakterystykę i krótki opis pracy,

– czas urlopu do którego pracownik jest uprawniony,

– wymiar czasu pracy,

– warunki wypowiedzenia umowy o pracę.

Brak jednego z powyższych elementów w umowie o pracę będzie skutkował nałożeniem kary pieniężnej

Nowe wytyczne będą kłopotliwe

– Wprowadzone zmiany nakładają na zagranicznych pracodawców, w tym także na polskie firmy transportowe, kolejne uciążliwe obowiązki – komentuje Ewa Sławińska-Ziaja z Kancelarii Translawyers.

Jeśli chodzi o konieczność dostosowania umów kierowców do wymogów włoskich, to warto zwrócić uwagę na to, że wymienione w Okólniku elementy, które powinna zawierać umowa o pracę kierowcy delegowanego zasadniczo odpowiadają temu, co przewiduje polski Kodeks pracy – zauważa Sławińska-Ziaja.

Jak podkreśla prawniczka, największym problemem jest tłumaczenie dokumentów na język włoski.

Większe trudności mogą mieć pracodawcy zatrudniający na podstawie umów cywilnoprawnych – tutaj potencjalnie trzeba będzie także dostosować te umowy do wymogów włoskich. Problem mogą mieć też firmy zatrudniające kierowców zza wschodniej granicy, np. z Ukrainy, gdyż ciągle w wielu rejonach Polski ZUS bardzo niechętnie wydaje im zaświadczenia A1 – dodaje.

Okazuje się jednak, że zagraniczni przewoźnicy zmagają się z innym problemem. Chodzi o przewidzianą krajowymi przepisami konieczność posiadania w pojeździe kopii zgłoszenia delegowania.

Wprowadzony we Włoszech w marcu 2017 r. obowiązek rejestrowania pracowników online przez dedykowany temu system elektroniczny jest niemożliwy do zrealizowania. Strona internetowa włoskiego Ministerstwa Pracy po prostu nie działa tak jak powinna. Przyszłość pokaże więc, czy nowe przepisy również są iluzoryczne, czy też włoskie służby faktycznie mają zamiar zacząć kontrolować zagranicznych truckerów i nakładać na nich tak wysokie kary pieniężne – mówi Ewa Sławińska-Ziaja.

Fot. Pixabay/jackmac34 CC0

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu