System automatycznej kontroli nad ruchem drogowym bez udziału policji…to nie przyszłość z 2085 roku tylko najbliższa teraźniejszość. Kamery i czujniki, kilometry kabli i serwery nie pozwolą przekroczyć dozwolonej prędkości.
Operatorzy płatnych autostrad chcą też wykorzystać w tym celu urządzenia rejestrujące przejeżdżające pojazdy w dwóch punktach. Może to być np. wjazd i wyjazd z danego odcinka. Pomiar czasu przejazdu pozwoli wyliczyc średnią prędkość, z jaką samochód przebył ów dystans. Jeśli okaże się ona wyższa od dopuszczalnej, dane zostaną przekazane policji, a ta będzie mogła wnioskować o ukaranie kierowcy.
Do uruchomienia takiego systemu kontroli potrzebne są tylko środki na zakup i instalację odpowiedniej aparatury. O tym rozwiązaniu myśli już GTC na trasie z Gdańska i Stalexport Autostrada Małopolska na odcinku Katowice – Kraków. Zmian nie chce wprowadzać Autostrada Wielkopolska.
GDDKiA również nie wyklucza wprowadzenia odcinkowego pomiaru szybkości, nie ma przeszkód prawnych do uruchomienia takiego systemu.
Autor: Joanna Gawlik









