AdobeStock/Moab Republic

Odbicie w europejskim przemyśle wyhamowuje. Coraz mniej zamówień, coraz więcej kosztów

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 11 minut

W maju europejski przemysł nadal funkcjonował pod presją słabego popytu i rosnących kosztów. Choć wskaźnik PMI dla strefy euro utrzymał się powyżej granicy 50 pkt, tempo odbicia wyraźnie osłabło. Coraz więcej sygnałów wskazuje, że wcześniejszy wzrost był napędzany głównie zwiększaniem zapasów i zakupami wyprzedzającymi, a nie trwałą poprawą zamówień.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Obraz rynku w kilku punktach:

  • PMI dla przemysłu w strefie euro spadł w maju z 52,2 do 51,6 pkt, a tempo odbicia gospodarki wyraźnie osłabło.
  • Coraz więcej wskazuje, że wcześniejszy wzrost był efektem budowania zapasów i przyspieszonych zakupów, a nie trwałej poprawy popytu.
  • Najlepsze wyniki odnotowały Wielka Brytania (53,9 pkt) i Włochy (52,9 pkt), choć także tam firmy ostrzegają przed rosnącymi kosztami i zakłóceniami dostaw.
  • Niemcy (50,1 pkt) znalazły się na granicy stagnacji, a Francja (49,7 pkt) ponownie wróciła do strefy spadku.
  • Polska poprawiła wynik PMI do 49,4 pkt, osiągając najwyższy poziom od 13 miesięcy, ale liczba nowych zamówień nadal maleje.
  • Rumunia odnotowała trzeci miesiąc poprawy z rzędu, jednak wskaźnik PMI pozostaje poniżej granicy wzrostu i wynosi 48,3 pkt.
  • Największym problemem europejskiego przemysłu pozostają rosnące koszty energii, transportu i surowców, a także wydłużające się terminy dostaw związane z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
  • Analitycy ostrzegają, że bez trwałej poprawy popytu obecne ożywienie może okazać się krótkotrwałe

Lepsze odczyty z Wielkiej Brytanii i Włoch kontrastowały z ponownym spadkiem aktywności we Francji oraz utrzymującą się słabością w Polsce i Rumunii. Analitycy zwracają uwagę, że przedsiębiorstwa coraz mocniej odczuwają skutki droższej energii, wyższych kosztów transportu oraz zakłóceń w łańcuchach dostaw związanych z sytuacją na Bliskim Wschodzie.

Wskaźnik S&P Global Eurozone Manufacturing PMI spadł z 52,2 pkt w kwietniu do 51,6 pkt w maju. Obniżył się również subindeks produkcji – z 52,3 do 51,3 pkt, osiągając najniższy poziom od czterech miesięcy.

S&P Global podkreśla, że ostatnie odbicie w przemyśle wciąż jest w dużej mierze zniekształcone przez zwiększanie stanów magazynowych oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw. W części krajów firmy i ich klienci przyspieszali zakupy, chcąc uprzedzić spodziewane podwyżki cen i ryzyko niedoborów. W innych gospodarkach ten krótkotrwały impuls zaczął już wygasać, odsłaniając słabszy obraz popytu bazowego.

Chris Williamson, główny ekonomista biznesowy w S&P Global Market Intelligence, ocenił, że producenci w strefie euro zaczynają odczuwać skutki rosnących cen i problemów z dostawami związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Dodał, że firmy przerzucają wyższe koszty na odbiorców, ale jednocześnie to właśnie podwyżki cen coraz mocniej ograniczają popyt.

Wcześniejsze zakupy nadal wpływają na odczyty PMI

Majowe wyniki sugerują, że mocniejszy kwiecień nie oznaczał prostego powrotu do stabilnego wzrostu. W wielu krajach respondenci badania PMI łączyli wzrost zamówień, zakupów i zapasów raczej z działaniami ostrożnościowymi niż z przekonaniem o trwałej poprawie popytu końcowego.

W całej strefie euro koszty czynników produkcji rosły najszybciej od maja 2022 r., a ceny wyrobów gotowych zwiększały się w tempie najwyższym od trzech i pół roku. Jednocześnie czasy dostaw wyraźnie się wydłużyły, utrudniając planowanie produkcji i decyzje zakupowe.

Podobny mechanizm był widoczny już wcześniej w Niderlandach, gdzie w kwietniu Nevi Netherlands Manufacturing PMI wzrósł do 54,4 pkt – najwyższego poziomu od lipca 2022 r. Tamtejsze firmy wskazywały na najszybszy wzrost nowych zamówień od niemal dwóch lat, napędzany wcześniejszym zabezpieczaniem dostaw w odpowiedzi na niepewność cenową i ryzyka w łańcuchach dostaw.

W maju wpływ tego zjawiska był już wyraźnie zróżnicowany między poszczególnymi krajami. W Wielkiej Brytanii i we Włoszech nadal wspierało ono produkcję oraz napływ zleceń. Z kolei w Niemczech, Francji i Hiszpanii impuls wynikający z wcześniejszego przyspieszania zakupów stawał się coraz słabszy.

Wskaźniki PMI dla przemysłu w maju 2026 r. na wybranych rynkach Europy. W nawiasach podano zmianę względem kwietnia. Wynik powyżej 50 oznacza wzrost, a poniżej 50 – spadek.

Rynek PMI (maj) Główny sygnał
Wielka Brytania 53,9 Najmocniejszy wynik; wcześniejsze zamówienia nadal podtrzymują produkcję
Włochy 52,9 Najwyżej od kwietnia 2022 r., ale w tle widać budowanie zapasów bezpieczeństwa
Strefa euro 51,6 Wzrost wyhamowuje, bo nowe zamówienia stoją w miejscu
Hiszpania 51,2 Nadal powyżej 50 pkt, ale spadają zamówienia i eksport
Niemcy 50,1 Blisko stagnacji; zamówienia spadają po raz pierwszy w 2026 r.
Francja 49,7 Powrót do spadku po wygaśnięciu kwietniowego efektu zapasów
Polska 49,4 Najłagodniejsze pogorszenie od 13 miesięcy, ale zamówień wciąż ubywa
Rumunia 48,3 Bliżej stabilizacji, choć popyt pozostaje słaby

Tabela: majowe wyniki PMI dla przemysłu i kluczowy sygnał z poszczególnych rynków.

Polska i Rumunia: poprawa, ale wciąż poniżej 50 pkt

Polska nadal pozostawała w strefie spadku, choć tempo pogorszenia osłabło. S&P Global Poland Manufacturing PMI wzrósł z 48,8 pkt w kwietniu do 49,4 pkt w maju – to najwyższy wynik w trwającym 13 miesięcy okresie pogarszania się warunków w przemyśle.

Produkcja wzrosła drugi raz w ciągu trzech miesięcy, czemu sprzyjały ostrożne sygnały poprawy na rynku oraz lepsza dostępność części surowców. Jednocześnie nowe zamówienia spadały czternasty miesiąc z rzędu. Respondenci wskazywali na niepewność gospodarczą i geopolityczną oraz ograniczanie zakupów przez klientów utrzymujących wysokie stany magazynowe.

Presja kosztowa osłabła względem kwietnia, ale pozostała podwyższona. S&P Global podaje, że polscy producenci nadal mierzyli się z droższymi surowcami powiązanymi z konfliktem na Bliskim Wschodzie, a także z rosnącymi kosztami transportu i energii. Czasy dostaw wydłużyły się najmocniej od czerwca 2022 r.

Rumunia również utrzymała się poniżej progu 50 pkt, ale przesunęła się bliżej stabilizacji. BCR Romania Manufacturing PMI wzrósł z 47,5 do 48,3 pkt, notując trzeci z rzędu miesiąc poprawy po rekordowo słabym lutym.

Produkcja i nowe zamówienia nadal spadały, ale wolniej. Zatrudnienie i aktywność zakupowa były niemal stabilne, a presja inflacyjna osłabła drugi miesiąc z rzędu. Producenci nadal sygnalizowali jednak słaby popyt krajowy i eksportowy, silną presję na budżety klientów oraz opóźnienia dostaw, częściowo wiązane z konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Ciprian Dascalu, główny ekonomista BCR, ocenił, że rosnący trend może oznaczać budowanie się dynamiki wzrostu w rumuńskim przemyśle. Zastrzegł jednak, że słabszy popyt zewnętrzny, w tym z Niemiec, może ograniczać skalę odbicia.

Niemcy, Francja i Hiszpania: coraz więcej oznak osłabienia

Niemcy dostarczyły jednych z najbardziej czytelnych sygnałów, że odbicie w przemyśle traci impet. S&P Global Germany Manufacturing PMI spadł z 51,4 pkt w kwietniu do 50,1 pkt w maju – do najniższego poziomu od czterech miesięcy i zaledwie nieznacznie powyżej granicy stagnacji.

Nowe zamówienia spadły po raz pierwszy w 2026 r., a sprzedaż eksportowa również się obniżyła. Produkcja jeszcze rosła, ale już tylko minimalnie. S&P Global ocenia, że wcześniejszy impuls wynikający z przyspieszonych zamówień wygasa, przez co coraz wyraźniej widać słabszy popyt bazowy.

Niemiecki przemysł mierzył się ponadto z najsilniejszą presją kosztową od czerwca 2022 r. Firmy wskazywały między innymi na droższą energię, paliwa, transport, produkty powiązane z ropą oraz surowce. Zatrudnienie spadało najszybciej od lutego 2025 r., co wiązano ze słabszym popytem i presją na marże.

Francja ponownie zeszła poniżej 50 pkt po krótkiej poprawie w kwietniu. S&P Global France Manufacturing PMI obniżył się z 52,8 do 49,7 pkt. Nowe zamówienia odrobiły kwietniowy wzrost i ponownie spadły, mocniej obniżyły się również zlecenia eksportowe, a produkcja została ograniczona.

Według S&P Global wygasł korzystny wpływ wcześniejszego zwiększania zapasów przez klientów. Producenci zgłaszali także braki surowców, problemy w transporcie oraz wysokie koszty paliwa, a inflacja kosztów wejściowych osiągnęła najwyższy poziom od czterech lat.

Hiszpania pozostała powyżej progu 50 pkt, ale obraz jest mniej optymistyczny, niż sugeruje sam odczyt. S&P Global Spain Manufacturing PMI spadł z 51,7 do 51,2 pkt. Nowe zamówienia zmniejszyły się po raz piąty w ciągu sześciu miesięcy, eksport spadał dziewiąty miesiąc z rzędu, a zatrudnienie nadal malało.

Na wynik PMI wpływały również wydłużające się terminy dostaw. S&P Global podkreśla jednak, że w tym przypadku było to związane z zakłóceniami wywołanymi konfliktem na Bliskim Wschodzie i zamknięciem cieśniny Ormuz.

Hiszpańskie firmy mówiły o szeroko odczuwalnych brakach produktów, znaczących opóźnieniach w transporcie morskim oraz gwałtownych wzrostach cen ropy i kosztów materiałów powiązanych z ropą.

Wielka Brytania i Włochy na czele, ale wzrost wciąż napędza ostrożność

Najwyższy odczyt w zestawieniu zanotowała Wielka Brytania. S&P Global UK Manufacturing PMI wzrósł z 53,7 pkt w kwietniu do 53,9 pkt w maju, osiągając najwyższy poziom od czterech lat. Produkcja rosła drugi miesiąc z rzędu, a nowe zamówienia zwiększały się szósty miesiąc z rzędu.

Poprawił się również popyt eksportowy. Producenci wskazywali na większą liczbę nowych zleceń między innymi z Chin kontynentalnych, Europy, Japonii, Ameryki Północnej i Korei Południowej.

Jednocześnie S&P Global zaznacza, że trwałość tej poprawy stoi pod znakiem zapytania. Część firm oceniała, że klienci przyspieszają zakupy, aby ograniczyć ryzyko związane z oczekiwanymi podwyżkami cen oraz możliwymi zakłóceniami w łańcuchach dostaw. Inflacja cen nakładów zbliżyła się do najwyższego poziomu od niemal czterech lat, a ceny sprzedaży rosły najszybciej od lipca 2022 r.

Rob Dobson, dyrektor w S&P Global Market Intelligence, wskazał, że ostatni wzrost zamówień w Wielkiej Brytanii w dużej mierze wynika z przenoszenia zakupów na wcześniejszy termin przez producentów i ich klientów, którzy starają się zabezpieczyć przed wzrostem cen i zakłóceniami związanymi z wojną.

Włochy również utrzymały się wyraźnie po stronie wzrostu. S&P Global Italy Manufacturing PMI wzrósł z 52,1 do 52,9 pkt, osiągając najlepszy wynik od ponad czterech lat. Nowe zamówienia wróciły do wzrostu, a tempo zwiększania produkcji przyspieszyło.

Także tutaj pojawia się jednak ważne zastrzeżenie. S&P Global podkreśla, że wzrost nowych zamówień często wynikał z działań klientów, którzy chcieli zabezpieczyć dostawy przed możliwymi brakami towarów i podwyżkami cen. Aktywność zakupowa wzrosła najsilniej od kwietnia 2022 r., ale zapasy materiałów nieznacznie spadły, ponieważ opóźnienia dostaw się pogłębiły.

Włoscy producenci raportowali również wzrost kosztów surowców, transportu, energii i paliwa. Inflacja kosztów wejściowych osiągnęła najwyższy poziom od czterech lat, a dynamika cen wyrobów gotowych była najsilniejsza od ponad trzech i pół roku.

Europejski przemysł nadal szuka stabilnego punktu oparcia

Majowe dane pokazują, że europejski przemysł pozostaje podzielony. Wielka Brytania i Włochy nadal korzystają z wcześniejszego napływu zamówień, podczas gdy Niemcy, Francja i Hiszpania coraz wyraźniej odczuwają słabnący popyt.

W całej Europie wspólnym mianownikiem pozostają rosnące koszty, wydłużające się terminy dostaw oraz niepewność związana z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Coraz więcej wskazuje również na to, że część wcześniejszego ożywienia była efektem działań ostrożnościowych firm i klientów, a nie trwałej poprawy koniunktury.

Dlatego mimo utrzymania wskaźników PMI powyżej 50 pkt w części gospodarek, obraz europejskiego przemysłu pozostaje daleki od jednoznacznie optymistycznego.

Odległość od progu 50 pkt w maju 2026 r.

 

 

Tagi:

Zobacz również