Zaledwie dwudziestu dużych operatorów logistycznych działa na morzu i w powietrzu. A będzie ich jeszcze o jedną trzecią mniej…
Postępuje fala konsolidacji, specjaliści prognozują, że liczba największych tego typu przedsiębiorstw zmaleje w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy z dwudziestu do czternastu. Przynajmniej sześć z nich zostanie przejętych lub połączy się ze swoją konkurencją z listy „Top 20” w tym sektorze. Oznacza to, że czternaście kluczowych firm będzie kontrolowało ponad 80 proc. proc. wolumenów transportowanych drogą morską i lotniczą.
Konsolidacja, jak na razie wychodzi przejmującym firmom na dobre, np. DSV podwoiło w zeszłym roku swoje wolumeny we frachcie morskim i lotniczym, a jest to wynik przejęcia UTi Worldwide. Firma chwali się przekroczeniem miliona TEU transportów morskich rocznie, co przełożyło się na silniejszą pozycję w rozmowach z operatorami transportów morskich. Po połączeniu z UTi liczba morskich przesyłek drobnicowych DSV wzrosła średnio o 20-25 proc. Wzrost ten pozwolił też na dokonywanie konsolidacji kontenerów we własnym zakresie.
Systematycznie powiększają się nie tylko wolumeny, ale także zakres obsługiwanych przez nas kierunków. Poza najmocniej uczęszczanymi kierunkami rozwinęliśmy także te do Afryki, subkontynentu indyjskiego, Bliskiego Wschodu i Ameryki Łacińskiej – mówi Peter Marke, DSV Air & Sea.



![Dokręcanie śruby przewoźnikom trwa. Kto przetrwa i co musi zmienić? [WYWIAD]](https://cdn-trans.info/uploads/2026/03/a1289a0f8705bc4be556ae72978-1024x640.webp)





