Fot. OVERIS

OVERIS – dekada, która zaczęła się od jednej ciężarówki, a urosła do floty przemierzającej całą Europę

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

To opowieść o skali, o kilku próbach ognia — i o tym, co przez całą dekadę nie zmieniło się ani o krok: o ludziach.

Tydzień temu świętowaliśmy 10-lecie firmy. Emocje dopiero opadają. To był fantastyczny wieczór, pełen refleksji i uśmiechu. Jesteśmy wdzięczni, że mogliśmy spędzić go razem z naszymi pracownikami.

Zaczynaliśmy jako mała, rodzinna firma z dużymi aspiracjami i wiarą w wielkie rzeczy. Nauczyły nas pokory i cierpliwości, ale dały ogromną motywację. Zmieniło się naprawdę wiele — przede wszystkim liczba aut. Jedno pozostało niezmienne: wciąż jesteśmy rodzinną firmą, która za swój największy kapitał uznaje ten ludzki.

Zaczęło się od jednej ciężarówki

Choć dziś OVERIS działa na europejską skalę, zaczęło się skromnie — od transportu w 1993 roku. Firma rosła przez kolejne lata, aż w 2015 roku z połączenia czterech spółek powstał OVERIS w dzisiejszym kształcie.

Ponad trzydzieści lat doświadczenia w transporcie i dekada pod marką OVERIS. Z lokalnego przewoźnika wyrósł operator logistyczny obecny na drogach całej Europy, z biurami w Łukowie, Warszawie, Wrocławiu, Katowicach i Teresinie.

Punkt zwrotny

Każda firma ma swój moment przeskoku na wyższy bieg. U nas zadecydowały dwie rzeczy: ludzie i wola, by przestać być wyłącznie przewoźnikiem.

Punktem zwrotnym było uruchomienie spedycji i jej dynamiczny rozwój — w parze z systematyczną rozbudową własnej floty. To wtedy z przewoźnika staliśmy się prawdziwym partnerem logistycznym – mówi Łukasz Łukasik, CEO OVERIS.

Trzy decyzje dały nam największą dźwignię: rozwój spedycji, rozbudowa floty własnej i budowa organizacji opartej na ludziach, którzy traktują biznes klienta jak własny. A prawdziwym przełomem było otwarcie się na nowe osoby w nowych lokalizacjach i powiększenie rodziny OVERIS.

Próba ognia

Nie byłoby uczciwie opowiadać o dekadzie tylko przez pryzmat sukcesów — najwięcej nauczyły nas chwile trudne.

Ostatnie lata nie szczędziły branży wstrząsów. Pandemia. Wojna w Ukrainie. W tym roku — skoki cen wokół Cieśniny Ormuz i fala upadłości w sektorze TSL. Każde z tych wydarzeń wymuszało błyskawiczną adaptację.

Najtrudniejszy pożar mieliśmy jednak w środku własnej organizacji.

Najtrudniejszy był moment, w którym tempo naszego wzrostu zaczęło wyprzedzać nasze procesy. Liczba zleceń i klientów rosła szybciej niż sposób, w jaki nimi zarządzaliśmy. Nauczyliśmy się wtedy raz na zawsze: rozwój skali musi iść w parze z rozwojem organizacji – opowiada Łukasz Łukasik.

Co nas wyróżnia

Można mieć najnowocześniejszą flotę, ale o skuteczności decyduje coś trudniejszego do skopiowania: odpowiedzialność. Klient nigdy nie dostaje od nas problemu bez propozycji rozwiązania.

Do partnerów podchodzimy fair i nie boimy się żadnego wyzwania. Nieraz dzwoni ktoś z tematem, na którym inni już polegli — albo ma pożar i potrzebuje pomocy na już. Wtedy tak przeorganizujemy pracę, żeby ugasić ten ogień, nie gubiąc ani jednego zlecenia, które już wieziemy. To cała sztuka — pomóc partnerowi w kryzysie i dopilnować codziennego biznesu – wyjaśnia CEO OVERIS.

Najlepiej widać to tam, gdzie inni już zawiedli. Gdy w sobotni wieczór zadzwonił klient, któremu groziło zatrzymanie linii produkcyjnej, bo inny operator nagle anulował zlecenie, nasz dyżurny zespół znalazł rozwiązanie jeszcze tej samej nocy. W kilka godzin przebudowaliśmy plan przewozu i podstawiliśmy dodatkowy transport — ratując klientowi i skórę, i portfel, bo przestój produkcji to koszty liczone w dziesiątkach tysięcy. A wszystko tak, by cudza wpadka nie ruszyła żadnego z naszych pozostałych ładunków.

Stoją za tym dwa filary: własna flota i stała sieć sprawdzonych przewoźników, wsparte technologią. Wobec klientów i partnerów na drodze mamy to samo podejście — zobowiązań się dotrzymuje.

Rynek nie znosi próżni — czas od pomysłu do wdrożenia musi być jak najkrótszy, bo inaczej ktoś nas wyprzedzi. Dlatego tak mocno stawiamy na technologię. Chcemy rosnąć mądrze: dzięki automatyzacji i dobrym decyzjom, a nie przez ciągłe dokładanie procesów i ludzi – mówi.

Dla klientów nie jesteśmy więc dostawcą transportu, lecz partnerem odpowiedzialnym za ciągłość ich biznesu.

Dekada w liczbach

Liczby nigdy nie były celem samym w sobie, ale dobrze pokazują, jaki dystans pokonaliśmy. W samym 2025 roku zrealizowaliśmy 100 787 zleceń, a roczny obrót urósł z 12,5 mln euro w 2020 r. do 143,79 mln euro w 2025 r. Dziś tworzy nas ponad 900 osób, a flota własna i kontraktowa liczy ponad 1100 pojazdów — od naczep MEGA po cysterny i silosy techniczne. Jakość potwierdzają certyfikaty ISO, GMP+ i SQAS oraz Diament Forbesa 2025.

A najważniejsza metryka dekady nie znalazłaby się w żadnej tabeli: to ludzie i rodzina. Cała reszta jest tego pochodną.

Co dalej

Mamy już własne centrum logistyczne 3PL pod Wrocławiem — 20 000 mkw. powierzchni i pełen fulfillment dla e-commerce. Teraz patrzymy szerzej: kolejne biura obsługi klienta w Europie i — w dłuższej perspektywie — usługi wolne od emisji CO2 do 2035 roku.

A patrząc dalej? Chcemy rozwijać klientów, siebie i rynki, by za dekadę być dziesięciokrotnie więksi. Brzmi ambitnie — ale dekadę temu brzmiało tak samo.

To dzięki naszemu zespołowi możemy się rozwijać. Dziękujemy wszystkim, którzy tworzą OVERIS — kierowcom, spedytorom, koordynatorom, opiekunom klienta — i partnerom, którzy nam zaufali.

Zaczynaliśmy z pasją. Dostarczamy z jakością. I tak zostanie.

OVERIS — Quality with passion.

KONTAKT

Magdalena Łukasik
Customer Team Manager · Oddział Łuków

Kom. +48 885 893 906
m.lukasik@overis.pl
www.overis.pl

OVERIS Sp. z o.o. · ul. Łapiguz 91, 21-400 Łuków

Tagi:

Zobacz również