Adobe Stock

Włoski transport się konsoliduje. 1 proc. firm kontroluje już jedną trzecią floty

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 6 minut

Włoski rynek przewozów drogowych nadal rośnie, ale najmniejszym przewoźnikom coraz trudniej utrzymać się na rynku. Z najnowszego raportu branżowego wynika, że w ciągu dekady z mapy zniknęło ponad 20 tys. firm transportowych, a dziś niewielka grupa największych operatorów skupia w swoich rękach znaczną część ciężarówek.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Dane nie wskazują na spadek popytu na przewozy. Wręcz przeciwnie — rośnie zarówno liczba pojazdów, jak i wolumen transportu drogowego. Zmienia się jednak struktura rynku i to, kto korzysta na wzroście. Największe floty systematycznie się powiększają, podczas gdy jednoosobowe działalności oraz właściciele-kierowcy coraz częściej wypadają z rynku.

Rynek rośnie, ale firm ubywa

Informacje pochodzą z raportu „100 numeri per capire l’autotrasporto 2026”, przygotowanego przez Uomini e Trasporti. Z opracowania wynika, że pod koniec 2025 r. we Włoszech działały 76 083 zarejestrowane firmy transportu drogowego, czyli o ponad 20 tys. mniej niż w 2015 r. Tylko w ostatnich dwóch latach działalność zakończyły 4604 przedsiębiorstwa.

Spadek liczby firm widoczny jest mimo tego, że transport drogowy pozostaje kluczowym segmentem włoskiej logistyki. Jak podaje raport, 92,1 proc. ładunków w kraju przewożonych jest drogą w ujęciu tonażowym, a 86,9 proc. w tonokilometrach. W latach 2014–2024 wolumen przewozów drogowych wzrósł o 29,6 proc.

Rośnie również sama flota pojazdów. Pod koniec 2025 r. po włoskich drogach poruszało się 903 990 pojazdów użytkowych i przemysłowych, co oznacza wzrost o 5,9 proc. względem 2023 r. Obraz rynku jest więc wyraźny: aktywność transportowa rośnie, ale dzieli ją między siebie coraz mniejsza liczba podmiotów.

Najmocniej widać to w segmencie największych operatorów. Liczba firm posiadających ponad 100 pojazdów zwiększyła się z 970 w 2023 r. do 1068 pod koniec 2025 r., czyli o 10,1 proc. Jeszcze szybciej rosła ich łączna flota — z 260 338 do 293 550 pojazdów, co oznacza wzrost o 12,8 proc. w ciągu dwóch lat.

Największy 1 proc. rynku odjeżdża reszcie

Te 1068 firm stanowi zaledwie 1,08 proc. podmiotów wpisanych do włoskiego rejestru przewoźników Albo. Mimo to kontrolują one 32,5 proc. całej floty i odpowiadają za około 29 proc. obrotów branży — wynika z danych Uomini e Trasporti.

Skalę rozwarstwienia dobrze pokazują przychody firm. Raport szacuje, że w 2025 r. łączny obrót włoskiego transportu drogowego wyniósł 60 mld euro. Na podstawie danych z rejestru Albo autorzy oceniają, że około 17,4 mld euro przypadło 1068 największym operatorom, podczas gdy pozostałe 42,6 mld euro podzieliło między siebie 98 253 mniejszych podmiotów.

W praktyce oznacza to średni obrót na poziomie około 16,3 mln euro dla jednego dużego operatora wobec 433 tys. euro w pozostałej części rynku. Uomini e Trasporti zastrzega jednak, że wyliczenia opierają się na różnych źródłach i należy traktować je przede wszystkim jako wskaźnik trendu, a nie precyzyjne dane księgowe.

Kierunek zmian pozostaje jednak jednoznaczny: większe i lepiej zorganizowane firmy coraz wyraźniej dystansują resztę rynku.

Najbardziej tracą właściciele-kierowcy

Najsilniejsze tąpnięcie dotyczy tradycyjnej grupy włoskich przewoźników — właścicieli-kierowców, czyli padroncini. Raport podaje, że liczba jednoosobowych przedsiębiorstw spadła o 22 554 między 2015 a 2025 r. W samych ostatnich dwóch latach zamknięto niemal 4 tys. takich działalności.

W osobnym zestawieniu widać, że liczba przewoźników prowadzących działalność w pojedynkę zmniejszyła się z 56 267 w 2015 r. do 33 196 w 2025 r., czyli o 41 proc.

Dane te stanowią również szersze tło dla opisywanego we Włoszech programu wsparcia dla najmniejszych przewoźników. W kwietniu 2026 r. krajowy rejestr przewoźników zatwierdził program o wartości 2 mln euro, w ramach którego przewoźnik posiadający jeden pojazd może otrzymać 15 tys. euro pod warunkiem trwałego zamknięcia działalności, wykreślenia z rejestru i niepowracania do prowadzenia firmy transportowej przez 10 lat.

Z programu może skorzystać maksymalnie około 133 operatorów, jednak mechanizm ten dotyczy dokładnie tej grupy przedsiębiorców, która — jak pokazuje raport — kurczy się najszybciej.

Brakuje „środka” pokoleniowego

Presję na najmniejsze firmy dobrze widać również w strukturze wiekowej osób prowadzących działalność transportową. Średni wiek osoby pełniącej funkcję w przedsiębiorstwie przewozów drogowych wzrósł do 55,4 lat w 2025 r., podczas gdy dekadę wcześniej wynosił 52,8 lat. W tym samym czasie z branży odeszło 28 486 przedsiębiorców w wieku od 30 do 55 lat.

Wśród jednoosobowych działalności szczególnie szybko ubywa właścicieli w wieku średnim. Liczba prowadzących firmę w grupie 40–44 lata spadła z 6757 w 2015 r. do 2420 w 2025 r., a w przedziale 45–49 lat z 9114 do 3660. Z drugiej strony liczba jednoosobowych przewoźników w wieku 90 lat i więcej nieznacznie wzrosła — z 189 do 231.

Według Uomini e Trasporti nie jest to wyłącznie efekt naturalnego starzenia się przedsiębiorców. Raport pokazuje sektor, który ma coraz większy problem z przyciąganiem nowego pokolenia przedsiębiorców, a jednocześnie coraz mocniej opiera się na tych, którzy już pozostali na rynku.

Spółki rosną, gdy mali przewoźnicy znikają

Na tle ogólnego spadku liczby firm wyraźnie wyróżniają się podmioty funkcjonujące w bardziej „korporacyjnych” formach prawnych. Raport wskazuje, że società di capitali, czyli między innymi spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, zwiększyły swoją liczebność o 46,1 proc. między 2015 a 2025 r. — z 19 613 do 28 433 podmiotów. Tylko w ostatnich dwóch latach przybyło niemal 2 tys. nowych firm tego typu.

Ten kontrast przewija się przez całe opracowanie. Lepiej zorganizowane przedsiębiorstwa, działające w bardziej uporządkowanych strukturach prawnych, utrzymują pozycję lub zwiększają skalę działalności. Jednocześnie jednoosobowe działalności i najmniejsi przewoźnicy tracą udział w rynku, który coraz mocniej premiuje skalę działalności, dostęp do kapitału oraz koncentrację floty w łańcuchach dostaw.

Tagi:

Zobacz również