Kurs na kierowcę zawodowego to istny savoir vivre. W ramach obowiązkowego szkolenia uprawniającego do poruszania się TIR-em, organizowanego przez OZPTD, przyszli kierowcy uczą się tego, jak … "walić po osobówce". Jak w razie wypadku nie dopuszczać, do tego, aby osobówka "spier..liła" – też (choć nie powinni) się uczą …
Stacja tvn24 opublikowała nagranie ze szkoleń dla kierowców TIR-ów, organizowanych przez Ogólnopolskie Zrzeszenie Pracodwaców Transportu Drogowego. OZPTD jest monopolistą na rynku szkoleń dla kierowców ciężarówek w Polsce. Organizowany przez Zrzeszenie kurs, powtarzany jest przez ok 720 tysięcy kierowców zawodowych w Polsce okresowo – co 5 lat. Uczestnicy kursu uczą się się podstaw, u których leży doskonalenie kierowców w zakresie techniki jazdy oraz zaznajomienie się z uwarunkowaniami transportu drogowego.
Teoretycznie, bowiem praktyczny punkt widzenia przedstawia tvn24:
"Ich uczestnicy dostają instrukcje, jak rozpychać się tirem na drodze. Wykładowcy nakłaniają ich, aby w razie zagrożenia na drogach nie narażali ładunku, tylko powodowali wypadek. Mają „walić po osobówce", bo jest „poniżej nóg", poza tym „osobówka i tak spier…li z wypadku". Kierowcy słyszą też na szkoleniach niewybredne teksty o kierowcach samochodów osobowych i ostrzeżenia, by uważać na prostytutki, bo jak policja znajdzie u niej narkotyki, to kierowca, który z nią obcował, „pójdzie siedzieć". Na kursach kierowcy dowiadują się również jak oszukać policjanta, gdy jedzie się przeładowanym samochodem. Nagrania, które dokumentują patologiczne szkolenia kierowców zawodowych w ramach obowiązkowych szkoleń okresowych zostały wykonane w grudniu i styczniu w kilku ośrodkach szkoleniowych w Polsce – Kielcach, Kościerzynie i Bralinie."
Trudno wyobrazić sobie autentyczność powyższych zdarzeń, dlatego:
Autor: Wioletta Szostak













