OZPTD: Zgłoszenie postulatów do zmian w ustawie

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 30 minut

 
 

I. W ustawie z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej proponujemy:

1)      Wprowadzenie jednoznacznej zasady, iż o wydanie koncesji, zezwolenia, zgody, licencji albo wpisu do rejestru działalności regulowanej mogą ubiegać się wspólnie przedsiębiorcy wspólnicy spółki cywilnej.

Takie uprawnienie powinno być wydane łącznie i obejmować wszystkich przedsiębiorców, którzy złożyli wspólny wniosek. Dziś kwestie te nie są jednoznacznie uregulowane i można się spotkać z różną praktyką działania organów administracji publicznej właściwych w tych sprawach. I tak pewna część organów administracji odmawia rozpatrywania wniosku o wspólny wpis do rejestru działalności regulowanej złożony przez kilku przedsiębiorców. Konsekwencją jest konieczność ponoszenia kilku opłat, odrębnie dla każdego ze wspólników spółki cywilnej. A są to czasami niemałe kwoty. Ponadto należy wskazać, iż chęć wspólnego działania wynika z faktu, iż pojedynczy przedsiębiorca nie byłby podołać konkurencji w danym segmencie rynku lub nie byłby w stanie spełnić wymagań przewidzianych dla konkretnej działalności regulowanej. Dopiero ich połączony potencjał umożliwia skuteczne podjęcie tej działalności. Niemożność złożenia wspólnego wniosku i uzyskania jednego wspólnego uprawnienia uniemożliwia w tym stanie rzeczy prowadzenie działalności gospodarczej.

Oczywiście znaczna część organów rozpatruje pozytywnie wspólne wnioski i wydaje jedno uprawnienie obejmujące wszystkich przedsiębiorców wspólników spółki cywilnej. Ta pozytywna praktyka ma także odzwierciedlenie w orzecznictwie sądów administracyjnych. Dla przykładu można wskazać uchwałę NSA z 15 października 2008 r. sygn. II GPS 5/08, gdzie w uzasadnieniu stwierdzono, iż cyt.:

"Marginalnie zaznaczyć można, że nie jest uprawniony prezentowany czasem pogląd, jakoby istniały przeszkody do udzielenia licencji wszystkim wspólnikom spółki cywilnej (por. wyrok NSA w Warszawie z 19 października 2006 r., VI SA/Wa 1161/06, LEX nr 298125). Żaden przepis prawa nie zakazuje udzielenia licencji w takich warunkach. Bez istotnego znaczenia pozostaje, czy wydane zostają w tych warunkach odrębne decyzje, czy też jedną w sensie procesowym decyzją zostaną rozpoznane odrębne pod względem materialnoprawnym sprawy administracyjne wszczęte skutkiem złożenia wniosków (nawet jednym pismem) o udzielenie licencji wspólnikom. Wobec pojawiającego się cokolwiek niemerytorycznego argumentu, że w takich warunkach wymóg dotyczący sytuacji finansowej przedsiębiorcy (art. 5 ust. 3 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym) oznaczałby konieczność przemnożenia wskazywanych w ustawie kwot przez liczbę wspólników, wyjaśnić należy, że prawo wspólników do majątku spółki odpowiada bezudziałowej współwłasności łącznej. Wobec tego każdemu ze wspólników przysługuje prawo (posiada majątek, jak to określa ustawodawca) do całego majątku wspólnego spółki. Jeżeli majątek ten odpowiada wartościom wskazanym w ustawie o transporcie drogowym, to każdy ze wspólników może powołać się na jego posiadanie."

Pomimo pozytywnego dla przedsiębiorców orzecznictwa uważamy, iż wobec zdarzających się przypadków niekorzystnej interpretacji obowiązującego prawa należy ww. kwestie uregulować w sposób jednoznaczny. Trudno bowiem małym przedsiębiorcom, a głównie tacy podejmują się wspólnego prowadzenia działalności gospodarczej wchodzić w wielomiesięczny spór prawny z organami prowadzącymi nadzór nad tą działalnością. Niejednokrotnie uzyskanie pozytywnego wyroku  sądu administracyjnego następuje po kilkunastu miesiącach od momentu złożenia wniosku, co w większości przypadków powoduje iż sprawa staje się bezprzedmiotowa. Dalego też OZPTD zwraca się z wnioskiem o wprowadzenie odpowiedniego przepisu (np. w formie nowego art. 75b ustawy o swobodzie działalności gospodarczej), który nie pozwoliłby  na niekorzystną dla przedsiębiorców interpretację.

2)      Uchylenie przepisu art. 71 ust. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, zgodnie z którym decyzja o zakazie wykonywania działalności gospodarczej otrzymuje ex lege rygor natychmiastowej wykonalności.

Obecna regulacja budzi nasze poważne zastrzeżenia ze względu na fakt, iż uniemożliwia faktyczne skorzystanie z prawa do kontroli legalności podjętych w tych sprawach decyzji. Natychmiastowe wejście w życie decyzji administracyjnej skutkuje zaprzestaniem wykonywania działalności gospodarczej, co oznacza utratę dotychczasowej pozycji rynkowej, bardzo poważne straty lub wręcz upadłość przedsiębiorcy. Późniejsze, po kilku lub kilkunastu miesiącach uchylenie wadliwej decyzji w toku postępowania odwoławczego lub na etapie jej kontroli sądowej ma charakter wyłącznie moralny. Nie przywróci to zlikwidowanych miejsc pracy, utraconych dochodów przedsiębiorcy, utraconych rynków zbytu, ani nie zlikwiduje skutków upadłości.

Oczywiście nie negujemy możliwości nadania decyzji administracyjnej rygoru natychmiastowej wykonalności w uzasadnionych względami społecznymi przypadkach. Taki rygor powinien być stosowany, gdy dalsze wykonywanie działalności gospodarczej stanowi bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzkiego, może spowodować katastrofę lub znaczny rozmiar szkód w mieniu lub bezpośrednio zagraża środowisku naturalnemu.  Taką możliwość daje w każdej sprawie organom administracji publicznej przepis art. 108 § 1 Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Natomiast stosowanie rygoru z mocy prawa, bez szczególnego uzasadnienia, we wszystkich sprawach o wydanie zakazu wykonywania przez przedsiębiorcę działalności objętej wpisem do rejestru działalności regulowanej skutkuje faktycznym ograniczeniem praw obywatelskich i powoduje nieodwracalne negatywne skutki gospodarcze.

Należy zwrócić uwagę, iż w ocenie Trybunału Konstytucyjnego wyrażonej w uzasadnieniu do wyroku z dnia 14 października 2009 r. Sygn. akt Kp 4/09, cyt.: „rygor natychmiastowej wykonalności nadaje się określonym decyzjom, gdy wykonanie praw lub obowiązków, o których rozstrzyga się w decyzji, jest w danym czasie konieczne, a zwłoka w ich wykonaniu zagrażałaby istotnym dobrom chronionym”. Trybunał stwierdził ponadto, iż: „niezwłoczność wykonania decyzji … oznacza, że ustawodawca uznaje, że może to nastąpić w takim wypadku, gdy nie można się obejść w danym czasie i istniejącej sytuacji bez wykonania praw lub obowiązków, o których rozstrzyga się w decyzji, ponieważ zwłoka w ich wykonaniu zagraża dobrom chronionym. Zagrożenie to musi mieć realny charakter, a nie może być tylko teoretycznie prawdopodobne.”. Tymczasem przesłankami określonymi w przepisach innych ustaw, jako rażące naruszenie zasad i warunków prowadzenia regulowanej działalności gospodarczej skutkujące ww. decyzją, są kwestie formalne – np. nieprawidłowe i nieterminowe powiadomienie organu o okoliczności wskazanej w tych ustawach. Takie zdarzenie z pewnością nie daje podstawy aby w sposób jednoznaczny uznać, iż doszło do faktycznego zagrożenia jakiegokolwiek chronionego dobra.

3)      Uchylenie przepisu art. 71 ust. 4 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Zgodnie z tym przepisem decyzja o zakazie wykonywania przez przedsiębiorcę działalności objętej wpisem do rejestru działalności regulowanej wydana na skutek naruszeń prawa w jednym z oddziałów przedsiębiorcy prowadzącego działalność w skali ogólnopolskiej skutkuje faktyczną likwidacją wszystkich jej oddziałów lub innych jednostek organizacyjnych, czyli całej firmy. I to niezależnie od faktu, iż w innych oddziałach lub jednostkach organizacyjnych przedsiębiorcy działalność gospodarcza prowadzona jest we wzorowy sposób. Tym samym nałożona sankcja i jej wymiar ma charakter wyłącznie represyjny i nieproporcjonalny do skali sankcjonowanych naruszeń. Jej skutki to likwidacja setek miejsc pracy, zmniejszenie uzyskiwanych  wpływów budżetowych z podatków i innych należności o charakterze publiczno-prawnym i konieczność likwidacji firmy. Takie uregulowanie uniemożliwia osiągnięcie podstawowych celów sankcji administracyjnych, którymi są zgodnie z piśmiennictwem prewencja i restytucja, a nie represja. Należy tu wskazać, iż jak na ironię przepis ten został wprowadzany ustawą z dnia 25 marca 2011 r. o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców.

4)      Zmianę redakcji przepisu art. 77 ust. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

Przepis ten stanowi, iż dowody przeprowadzone w toku kontroli przez organ kontroli z naruszeniem przepisów prawa w zakresie kontroli działalności gospodarczej przedsiębiorcy, jeżeli miały istotny wpływ na wyniki kontroli, nie mogą stanowić dowodu w żadnym postępowaniu administracyjnym, podatkowym, karnym lub karno-skarbowym dotyczącym kontrolowanego przedsiębiorcy. Naszym zdaniem uściślenia wymagają dwie kwestie. Pierwsza z nich dotyczy użycia przez ustawodawcę niezdefiniowanego w przepisach ustawy zwrotu "dowody przeprowadzone". Na gruncie wykładni językowej istnieją istotne wątpliwości czy jest on tożsamy (czy też nie jest) z pojęciem „dowody pozyskane”. Pozwala to na dość dużą i niedopuszczalną naszym zdaniem swobodę interpretacji ww. przepisu przez organy administracji publicznej i organy wymiaru sprawiedliwości. Wiąże się z tym druga kwestia dotycząca momentu przeprowadzenia dowodu. Obecna redakcja przepisu (i idące za tym interpretacje organów) prowadzą do sytuacji, że np. dowód zebrany np. w 3 dniu kontroli, ale zanalizowany dopiero w dniu 30, traktowany jest jako przeprowadzony prawidłowo, mimo że kontrola przeprowadzona została z naruszeniem prawa – bo trwała dłużej niż przewidują to limity ustawowe.

Prowadzi to do patologii, w której organ może w pierwszym dniu pozbierać cały materiał dowodowy, a potem – bez żadnej istotnej sankcji – nadal prowadzić kontrolę, która stanowi dolegliwość samą w sobie.

Mając powyższe na uwadze proponujemy następujące brzmienie ww. przepisu:

„6. Dowody pozyskane przez organ kontroli w toku kontroli przeprowadzonej z naruszeniem przepisów prawa w zakresie kontroli działalności gospodarczej przedsiębiorcy, jeżeli miały istotny wpływ na wyniki kontroli, nie mogą stanowić dowodu w żadnym postępowaniu administracyjnym, podatkowym, karnym lub karno-skarbowym dotyczącym kontrolowanego przedsiębiorcy.”

Nasza propozycja prowadzi do nałożenia do swoistej sankcji na organ – jeżeli naruszysz prawo, to nie możesz wyciągać z takiej kontroli korzyści (materiału dowodowego). Będzie to próba wdrożenia teorii "zatrutego owocu" na gruncie prawa administracyjnego (dowód nie będzie mógł pochodzić z kontroli dokonanej z naruszeniem prawa). Jednocześnie powinno to w pozytywny sposób wpłynąć na sprawność postępowania. Warto przy tym pamiętać przy dalszej dyskusji, że istnieje szeroki katalog wyłączeń i ograniczeń np. w zakresie terminów kontroli, więc organ w najistotniejszych dla Państwa zakresach ma daleko idące uprawnienia.

5)      Zmianę redakcji przepisu art. 83 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

Wskazany przepis zawiera nieprecyzyjne wyrażenie „u przedsiębiorcy” pozwalające na różną jego interpretację przez organy administracji publicznej właściwe w sprawach kontroli. Niektóre z nich interpretują ww. wyrażenie, iż wprowadzone przez dyspozycję art. 83 ust. 1 ograniczenie dotyczy wyłącznie czynności kontrolnych przeprowadzanych w przedsiębiorstwie i nie dotyczy czynności wykonywanych poza przedsiębiorstwem m.in. na podstawie przepisu art. 80a ust. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej  lub na podstawie innych szczegółowych przepisów.

Dlatego też proponujemy doprecyzowanie ww. art. 83 ust. 1 poprzez zastąpienie wyrazów „Czas trwania wszystkich kontroli organu kontroli u przedsiębiorcy w jednym roku kalendarzowym nie może przekraczać” wyrazami „Czas trwania wszystkich kontroli przedsiębiorcy prowadzonych przez organ kontroli w jednym roku kalendarzowym nie może przekraczać”.

6)      Wprowadzenie w rozdziale 5 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej przepisu ograniczającego łączny czas trwania kontroli przedsiębiorcy przez wszystkie uprawnione do jej wykonywania organy, przy jednoczesnym wyłączeniu tych ograniczeń w przypadkach wskazanych w art. 83 ust. 2 ustawy.

Stoją na stanowisku, iż kontrola jest potrzebna m.in. ze względu na konieczność przeciwdziałania jednej z większych bolączek naszej gospodarki, jaką jest nieuczciwa konkurencja, uważamy iż nie może ona powodować nieuzasadnionych i nieproporcjonalnych utrudnień w prowadzeniu działalności gospodarczej oraz powodować nadmierne obciążenia dla przedsiębiorcy. Temu celowy miały służyć szczegółowe rozwiązania zawarte w Rozdział 5 „Kontrola działalności gospodarczej przedsiębiorcy” ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, a szczególnie przepis art. 83 ust. 1 wprowadzający ograniczenia dla czasu trwania kontroli. Niestety dotychczasowe ograniczenia czasowe dotyczą kontroli przeprowadzanej przez konkretny organ administracji publicznej. Nie zapobiegają sytuacji w której, w ciągu roku kalendarzowego u przedsiębiorcy prowadzonych jest kilkanaście kontroli przez różne organy. Znane jest nam wiele przypadków, w których prowadzone są one przez cały rok na okrągło. Po zakończeniu jednej kontroli rozpoczyna się kolejna. Przy czym nie są to kontrole przeprowadzane w okolicznościach wskazanych w przepisie art. 83 ust. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, odnoszącym się do przesłanek, w których nie stosuje się ograniczeń wskazanych w ustępie 1 tegoż artykułu. Powoduje to bardzo poważne utrudnienia dla przedsiębiorstwa i skutecznie dezorganizuje pracę jego pracownikom, którzy zamiast wykonywać obowiązki służbowe są zmuszeni obsługiwać kontrolerów.

W związku z powyższym prosimy o wprowadzenie ograniczeń łącznego czasu trwania kontroli wszystkich uprawnionych do jej wykonywania organów, z jednoczesnym wyłączeniem tego ograniczenia w przypadkach wskazanych w przepisie art. 83 ust. 2 ww. ustawy.

7)      Wprowadzenie zasady, iż kontrola jest zakończona dopiero w dniu doręczenia protokołu kontroli.

Proponowane rozwiązanie pozwoli jednoznacznie określić czas trwania kontroli, gdyż dotychczasowa praktyka działania wielu organów administracji publicznej pozostawia wiele do życzenia. Kwestia ta poruszana jest wielokrotnie w orzecznictwie sądów administracyjnych. Warto w tym zakresie zwrócić uwagę na uzasadnienie wyroku NSA (II GSK 1344/10), gdzie Naczelny Sąd Administracyjny w bardzo dobry sposób przedstawił warte akceptacji stanowisko w tym zakresie. Dlatego proponujemy powtórzyć w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej rozwiązanie zawarte w art. 291 § 4 Ordynacji podatkowej. Dlatego też proponujemy w art. 83 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej dodanie ust. 5 w brzmieniu:

„5. Kontrola zostaje zakończona w dniu doręczenia protokołu kontroli.”

II. W ustawie z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo Przewozowe proponujemy:

1)      Wprowadzenie solidarnej odpowiedzialności pośredniczącego w zleceniu przewozu przesyłki towarowej (spedytora, pośrednika itp.) i zlecającego przewóz przesyłki towarowej (nadawcy lub odbiorcy) za zapłatę przewoźnego.

W obecnej sytuacji rynkowej częstym przypadkiem jest niewypłacalność podmiotów pośredniczących w zleceniu przewozu. Specyfika działania branży transportowej uniemożliwia przewoźnikom weryfikacje zleceniodawców. Zlecenia podejmowane są z dnia na dzień od różnych pośredników w celu likwidacji społecznie szkodliwych i ekonomicznie nieopłacalnych pustych przebiegów. Dlatego współpraca wyłącznie z jednym sprawdzonym przez przewoźnika spedytorem nie jest możliwa. Taką możliwość posiada natomiast podmiot zlecający przewóz (nadawca lub odbiorca), który jeżeli nie chce zlecać przewozu bezpośrednio, to przy wyborze pośrednika powinien kierować się szczególną starannością. Z tych też względów w niektórych państwach członkowskich Unii Europejskiej już od dawna istnieją rozwiązania analogiczne do rozwiązania zaproponowanego przez nasz związek. Jako przykład można tutaj wskazać jeden z największych europejskich rynków przewozowych – Francję.

Mając na względzie ww. argumenty proponujemy wprowadzenie ww. rozwiązania poprzez dodanie w rozdziale 8 „Odpowiedzialność z innych tytułów” Prawa przewozowego po art. 73 nowej jednostki redakcyjnej art. 73a w brzmieniu:

„Art. 73a. Za wypłatę przewoźnego odpowiadają solidarnie:

1)         zlecający przewóz przesyłki nadawca lub odbiorca,

2)         pośrednik działający w imieniu własnym lub w imieniu zlecającego przewóz.”

2)      Uchylenie lub modyfikację przepisu art. 75 ust. 2.

Ww. przepis w związku z przepisem art. 75 ust. 1 powołanej ustawy rodzi poważne negatywne skutki dla sytuacji finansowej przedsiębiorców, ze względu na powszechne dziś zjawisko zalegania z płatnościami faktur. Zgodnie z ww. przepisami, jeżeli przedsiębiorca nie otrzyma zapłaty przewoźnego w wymaganym terminie, skierowanie przez niego sprawy o zapłatę należności na drogę postępowania sądowego jest możliwe dopiero po upływie 3 miesięcy od dnia doręczenia wezwania do zapłaty. Utrudnia to skuteczne i szybkie dochodzenie roszczeń i tym samym ma negatywny wpływ na płynność i sytuację finansową przedsiębiorcy, szczególnie w obecnej sytuacji gospodarczej, gdzie powszechnie występuje zjawisko opóźnień w płatnościach wystawionych faktur. W skrajnych przypadkach przepis ten jest wykorzystywany przez nieuczciwych nadawców lub spedytorów do swoistego „kredytowania” swojej działalności gospodarczej kosztem wierzycieli.

Mając na uwadze brak jakiegokolwiek ratio legis dalszego stosowania ww. przepisów, szczególnie w odniesieniu do dochodzenia roszczeń o zapłatę przewoźnego, a także mając na uwadze jego negatywne skutki, postulujemy uchylenie przepisu art. 75 ust. 2 ww. ustawy, bądź zmianę jego brzmienia ograniczającą wskazany tamże 3 miesięczny termin wyłącznie do reklamacji. W przypadku przychylenia się jedynie do modyfikacji ww. przepisu proponujemy następujące brzmienie art. 75 ust. 2:

„2. Reklamację uważa się za bezskuteczną, jeżeli dłużnik nie zapłacił dochodzonych należności w terminie 3 miesięcy od dnia doręczenia reklamacji.”.

III. W ustawie z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług proponujemy wprowadzenie rozwiązań umożliwiających zapłatę należnego podatku VAT najpóźniej w dniu otrzymania zapłaty za wykonywanie usług przewozu drogowego i usług budowlanych.

Nasza propozycja wynika z powszechnego zjawiska nieterminowych płatności wystawionych faktur. Aby zlikwidować ujemne skutki dla przedsiębiorców proponujemy skorzystanie z możliwości jakie daje przepis art. 66 dyrektywy 2006/112/WE z dnia 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej. Przepis ten umożliwia wprowadzenia zaproponowanego wyżej rozwiązania dla określonych transakcji lub dla określonych kategorii podatników. Uważamy, iż zasadnym jest, aby możliwość zapłaty podatku VAT najpóźniej w dniu zapłaty wystawionej faktury dotyczyła usług przewozowych i budowlanych. To właśnie w tych dwóch sektorach polskiej gospodarki zjawisko opóźnionej płatności jest najbardziej rozpowszechnione i rodzi najbardziej dotkliwe skutki dla poszkodowanych tym zjawiskiem przedsiębiorców.

IV. W ustawie z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych proponujemy:

1)      Wprowadzenie zwolnienia z opłaty elektronicznej za korzystanie z dróg krajowych dla pojazdów wykonujących przewozy drogowe osób o charakterze użyteczności publicznej w rozumieniu ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym.

Przewozy te są wykonywane jako realizacja zadań samorządu terytorialnego i jako takie są zazwyczaj dotowane przez samorząd. Mają one na celu zapewnienie zaspokojenia potrzeb komunikacyjnych ludności szczególnie na terenach, na których nieopłacalne są przewozy komercyjne. W tym celu proponujemy w projektowanym przepisie art. 13 ust. 3a po pkt 3 dodanie pkt 4 w brzmieniu:

„4)   autobusy wykonujące przewozy drogowe o charakterze użyteczności publicznej, o których mowa w ustawie z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym.”

2)      Modyfikację zasad nakładania kar pieniężnych związane z elektronicznym systemem poboru opłat za korzystanie z dróg krajowych mającą na celu: zmniejszenie nieproporcjonalnej wysokości nakładanych kar administracyjnych, odejście od nakładania kar w związku z przejazdem pojazdu zarejestrowanego w systemie elektronicznego poboru opłat oraz zniesienie rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji o nałożeniu kary pieniężnej.

Uzasadnieniem dla tych propozycji jest fakt, iż obecne kary są nieproporcjonalne do naruszenia, za które są nakładane. I tak, za nieuiszczenie opłaty w wysokości kilkudziesięciu groszy nakłada się karę w wysokości 3000 złotych. Tym samym wysokość tej kary jest w wielu przypadkach na poziomie kilkadziesiąt tysięcy razy wyższym niż faktyczne uszczuplenie dochodów dla KFD. Gdy dodamy do tego – nieprawidłowy naszym zdaniem – sposób naliczania tych kar (za każdą bramkę kontrolną oddzielnie), to łączna kara wynosi niejednokrotnie kilkaset tysięcy złotych. Tym samym, niezależnie od faktu jej rażącej nieproporcjonalności do sankcjonowanych naruszeń, ma ona charakter wyłącznie represyjny, na poziomie rzadko spotykanym nawet w przepisach Kodeksu Karnego. W tym stanie rzeczy nakładane kary nie wykonują zakładanych w doktrynie dla sankcji administracyjnych funkcji: restytucyjnej i prewencyjnej. Kolejną kwestią są zasadnicze wątpliwości co do konstytucyjności obowiązującego rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji o nałożeniu kary pieniężnej i spowodowanego tym rygorem faktycznym braku zagwarantowanego konstytucyjnie prawa do kontroli orzeczenia nakładającego sankcję. Kontrola instancyjna lub sądowa przeprowadzona dopiero po wykonaniu decyzji o nałożeniu kary w wysokości kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych, ma z oczywistych względów jedynie charakter moralny. Po egzekucji całego majątku osoby na którą nałożono karę, późniejsza odbudowa jej egzystencji nie będzie raczej już możliwa.

Obecny system kar budzi także poważne wątpliwości z punktu widzenia celowości istniejącej regulacji. O ile nakładanie kar pieniężnych za przejazd pojazdów nie zarejestrowanych w systemie i nie wyposażonych w elektroniczne urządzenie pokładowe nie budzi wątpliwości, to te same działania wobec przejazdu pojazdów zarejestrowanych w systemie i prawidłowo wyposażonych w ww. urządzenia nie mają jakiegokolwiek uzasadnienia. Należy tu wskazać, iż w innych państwach europejskich, w przypadku stwierdzenia nie uiszczenia opłaty przez zarejestrowanego w systemie użytkownika, nie są podejmowane jakiekolwiek sankcje karne lub administracyjne. Opłata ściągana jest wraz z odsetkami  co kończy jakąkolwiek sprawę. W takiej sytuacji dalsze utrzymywanie kar pieniężnych wobec tej ostatniej kategorii użytkowników nie ma jakiegokolwiek ratio legis, poza funkcją fiskalną – dodatkowego zasilenia KFD. Dodatkowo należy wskazać, iż chwilowy brak środków pieniężnych na koncie użytkownika często związany jest z przyczyn od niego niezależnych. Do nich należą pomyłki w działaniu systemu, brak możliwości bieżącego monitoringu stanu konta, trudności w zasileniu rachunku, mylnie (wielokrotnie) pobrane przez system opłaty itp.

Dlatego też mając na uwadze powyższe uwagi i zastrzeżenia proponujemy wprowadzenie w przepisie art. 13k ustawy o drogach publicznych zmian o następującym brzmieniu:

„W art. 13k:

1) ust. 1 otrzymuje brzmienie:

„1. Za przejazd po drodze krajowej kierującemu pojazdem samochodowym, o którym mowa w art. 13 ust. 1 pkt 3, za który pobiera się opłatę elektroniczną:

1)    bez uiszczenia tej opłaty – wymierza się karę pieniężną w wysokości 1 000 zł;

2)    bez uiszczenia tej opłaty w pełnej wysokości – wymierza się karę pieniężną w wysokości  500 zł.”

2) po ust. 1 dodaje się ust. 1a i 1b w brzmieniu:

„1a. Kar pieniężnych, o których mowa w ust. 1 nie wymierza się, jeżeli:

1)      posiadacz pojazdu zawarł umowę z Generalnym Dyrektorem Dróg Krajowych i Autostrad dotyczącą korzystania z dróg krajowych lub ich odcinków objętych opłatą elektroniczną,

2)      pojazd samochodowy został zgłoszony do umowy, o której mowa w pkt 1,

3)      w pojeździe jest zainstalowane i włączone urządzenie, o którym mowa w art. 13i ust. 3, oraz

4)      należna opłata została uiszczona nie później niż w terminie 7 dni od dnia jej wymagalności.”

3) ust. 2 otrzymuje brzmienie:

„2. Kierującemu pojazdem samochodowym, o którym mowa w art. 13 ust. 1 pkt 3, który narusza obowiązek określony w art. 13i:

1)      w ust. 4a w:

a)      pkt 1 – wymierza się karę pieniężną w wysokości 1 000 zł,

b)      pkt 2 – wymierza się karę pieniężną w wysokości 750 zł,

c)       pkt 3 – wymierza się karę pieniężną w wysokości 750 zł;

2)      w ust. 4b – wymierza się karę pieniężną w wysokości 1000 zł. „

4) po ust. 3 dodaje się ust. 3a w brzmieniu:

„3a. Łączna kwota nakładanych kar pieniężnych, o których mowa w ust. 1 i 2 nie może przekroczyć 3000 zł.”

5) uchyla się ust. 5 i 6.

6) ust. 7 otrzymuje brzmienie:

„7. Do uiszczania kar, o których mowa w ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio przepisy art. 13g ust. 5-7 niniejszej ustawy oraz art. 94 ust. 2-9 i art. 95 ust. 1 pkt 1 oraz ust. 2-5 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym.”;

V. W ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks Postępowania administracyjnego proponujemy wprowadzenie generalnej zasady, iż:

ostateczne decyzje administracyjne nakładające sankcje administracyjne (kary pieniężne albo ograniczenie lub cofnięcie posiadanych uprawnień) są wykonalne po upływie 30 dni od jej doręczenia, jeżeli strona nie wniosła skargi na decyzję do właściwego sądu administracyjnego. W przypadku wniesienia skargi decyzja staje się wykonalna z chwilą:

1) odrzucenia skargi,

2) cofnięcia skargi, lub

3) wydania przez sąd prawomocnego orzeczenia o oddaleniu skargi.

Za prowadzeniem takiego rozwiązania przemawia argument, iż sankcja administracyjna co do swojej istoty zbliżona jest do sankcji o charakterze karnym, której nałożenie i wykonanie co do zasady podlega kontroli sądowej. Mając na uwadze skutki kary administracyjnej, niejednokrotnie przewyższające swoją dolegliwością skutki sankcji karnej i często mające nieodwracalny charakter (utrata dotychczasowych rynków, likwidacja miejsc pracy, upadłość przedsiębiorcy). Zasadnym jest, aby co do zasady wprowadzić postulowane przez nas rozwiązanie o wykonalności sankcji administracyjnych po wyczerpaniu wszystkich prawem dozwolonych środków kontroli administracyjnej i sądowej. W przypadkach, gdy wykonalność decyzji jest niezbędna ze względu na chronione przez ten indywidualny akt prawny wyższe dobro, organ administracji będzie mógł nadać decyzji rygor natychmiastowej wykonalności na podstawie przepisu art. 108 § 1 KPA.

Za wprowadzeniem naszej propozycji przemawia fakt, iż podobne rozwiązania zawarte są już dziś w niektórych przepisach szczegółowych. Przykładem mogą być przepisy art. 239e i art. 239f Ordynacji podatkowej lub przepis art. 93 ust. 2 ustawy o transporcie drogowym.

VI. W ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych oraz w ustawie z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych proponujemy wprowadzenie zasady, iż w przypadku, o którym mowa w art. 85 § 3 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks Pracy, dniem wypłaty wynagrodzenia w rozumieniu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i ustawy o podatku dochodowym jest ustalony dzień wypłaty, o którym mowa w art. 85 § 1 KP.

Powyższa propozycja wynika z faktu, iż w sytuacji, gdy ze względu na dyspozycję przepisu art. 85 § 3 KP wypłata ma miejsce w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym wyznaczony jest zgodnie z art. 85 § 1 dzień wypłaty, pracodawca zobowiązany jest odprowadzenia składek na ubezpieczenie społeczne i zaliczek na podatek dochodowy w podwójnej wysokości, gdyż faktyczna wypłata wynagrodzenia miała miejsce dwa razy w tym samym miesiącu. Stanowi to bardzo duże obciążenie finansowe, szczególnie w sytuacji, gdy większość firm ma kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej. Dlatego też nasza propozycja koryguje tą sytuację. Z jednej strony zachowane są prawa pracownicze, a z drugiej strony pozwala to na regularne i rozłożone płatności zobowiązań przedsiębiorcy jako płatnika zgodne z ustalonymi zasadami wypłaty wynagrodzeń w przedsiębiorstwie.

VII. Proponujemy dokonanie przeglądu istniejącego ustawodawstwa pod kątem pełnego wykorzystania istniejącej Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej (EPUAP).

W wielu przepisach prawa materialnego regulującego zasady i warunki prowadzenia działalności gospodarczej istnieje szereg obowiązków dla przedsiębiorcy związanych z nadsyłaniem zawiadomień lub informacji do sprawującego nadzór urzędu. Przepisy te niejednokrotnie nie dopuszczają możliwości przekazywania ww. informacji drogą elektroniczną lub uzależniają możliwość wykonania odpowiedniej czynności drogą elektroniczną od zgody organu lub od posiadania bezpiecznego podpisu elektronicznego (Np. przepis art. 39e ust. 4 ustawy o transporcie drogowym). Uniemożliwia to wykorzystanie na szeroką skalę platformy EPUPA, która teoretycznie została wprowadzona dla ułatwienia załatwiania wielu czynności administracyjnych. Ponadto w przypadku wymogu posiadania bezpiecznego podpisu elektronicznego rodzi to dodatkowe, i jak się wydaje nieuzasadnione koszty dla przedsiębiorcy.

 

Źródło: ozptd.pl

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również