W Danii nie jest już wielkim odkryciem, stwierdzenie, że prędkość rozwijana na nowoczesnych, bezpiecznych drogach nie stanowi zagrożenia życia. Raport sporządzony przez Vejdirektoratet dowodzi, że podniesienie limitów było krokiem w dobrym kierunku. Po zmianie ograniczeń prędkości liczba wypadków i ofiar śmiertelnych zmalała. Według rzecznika prasowego organizacji, Juhla Hollena więcej kierowców decyduje się na wyprzedzanie jeśli występuje duża różnica prędkości, a manewr ten należy do najniebezpieczniejszych. Jeśli różnica zostanie zmniejszona, drogi staną się bezpieczniejsze. Ze stanowiskiem Vejdirektoratet zgodna jest także duńska drogówka.
W momencie, kiedy zostanie zwiększony limit dopuszczalnej prędkości, średnia rzeczywista prędkość na konkretnych odcinkach dróg, pozostaje bez zmian. Zmiana limitu wpływa jednak na zwiększenie płynności ruchu i sprawia, że większa liczba kierowców porusza się płynnym tempem. Hollen zapowiada już teraz kolejne zmiany limitów.
W Polsce także podniesiono limity prędkości. Miało to miejsce na początku 2011 roku. Od tamtej pory maksymalna prędkość na autostradzie wynosi 140 km/h. Statystyki wykazały niestety wzrost wypadków śmiertelnych; w 2011 roku na polskich drogach zginęło o 282 osoby więcej niż w roku poprzednim (w tym 8 ofiar wypadków na autostradzie). Nie wzięto jednak pod uwagę, że sieć autostrad uległa wtedy znacznemu wydłużeniu więc bilans wypadków faktycznie zmalał. Poprawę bezpieczeństwa zanotowano w 2012 roku. Wpływ na to miało rozbudowanie sieci dróg o 740 km nowych odcinków.
źródło: interia.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz









