Pixabay/zzkonst

Paraliż w Cieśninie Ormuz może gwałtownie wyhamować globalny handel

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Załamanie ruchu statków przez Cieśninę Ormuz zaczyna przekładać się na ceny energii, koszty transportu i perspektywy gospodarcze. W najnowszej, szybkiej ocenie opublikowanej 1 kwietnia UN Trade and Development (UNCTAD) ostrzega, że eskalacja napięć może obniżyć wzrost światowego handlu towarowego w 2026 r. nawet z 4,7 proc. do 1,5 proc., zwiększając presję na już osłabione gospodarki.

Tekst, który czytasz, został przetłumaczony za pomocą automatycznego narzędzia, co może wiązać się z pewnymi nieścisłościami. Dziękujemy za wyrozumiałość.

Z danych UNCTAD wynika, że średnia dzienna liczba tranzytów przez cieśninę spadła z 129 między 1 a 27 lutego do zaledwie 6 między 1 a 29 marca. Organizacja określa szlak jako “praktycznie zamknięty” po eskalacji militarnej pod koniec lutego.

Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z kluczowych punktów globalnego handlu energią. Zakłócenia uderzają w znaczącą część światowych dostaw ropy i gazu, co – jak podkreśla raport – przekłada się na natychmiastowy szok energetyczny.

Efekt domina: ropa i fracht w górę

UNCTAD wskazuje, że po 28 lutego – uznawanym za moment eskalacji – nastąpiły gwałtowne wzrosty cen ropy na kluczowych rynkach referencyjnych. Jednocześnie silnie wzrosły koszty transportu. Wskaźnik Dirty Tanker Index (BDTI) osiągnął poziom 215, a Clean Tanker Index 188 (w porównaniu do 27 lutego 2026 r.).

Według UNCTAD, skutkiem jest wzrost kosztów produkcji i transportu, co zwiększa ryzyko inflacji oraz osłabia globalny popyt. Raport wskazuje również na rosnącą niepewność geopolityczną, która negatywnie wpływa na handel i inwestycje. W efekcie perspektywy globalnego handlu uległy wyraźnemu pogorszeniu.

UNCTAD prognozuje obecnie, że wzrost handlu towarowego spowolni z 4,7 proc. w 2025 r. do 1,5–2,5 proc. w 2026 r. Jednocześnie globalny wzrost PKB ma wynieść 2,6 proc., przy 1,5 proc. dla gospodarek rozwiniętych oraz 4,1 proc. dla rozwijających się.

Najbardziej narażone gospodarki

Raport wskazuje, że napięcia finansowe są już widoczne w krajach rozwijających się. Od czasu eskalacji waluty osłabiły się o 2,9 proc. w Afryce, 2,3 proc. w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach oraz 1,0 proc. w rozwijającej się Azji i Oceanii.

Równocześnie wzrosły rentowności obligacji skarbowych o 0,64 pkt proc. w Afryce, 0,36 pkt proc. w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach oraz 0,70 pkt proc. w rozwijającej się Azji i Oceanii.

Szczególnie alarmująca jest skala zadłużenia. Jak podaje UNCTAD, 3,4 mld ludzi żyje w 46 krajach rozwijających się, które już teraz przeznaczają więcej środków na obsługę długu niż na ochronę zdrowia lub edukację.

Ryzyko kaskadowego kryzysu

Zdaniem UNCTAD, obecne zakłócenia uderzają w gospodarki, które już wcześniej miały ograniczoną zdolność absorpcji szoków. Organizacja apeluje o działania stabilizujące sytuację, w tym zapewnienie nadzwyczajnego finansowania zewnętrznego, wsparcie ze strony banków rozwoju, ulgi w spłacie zadłużenia, swapy walutowe banków centralnych oraz regionalne mechanizmy wsparcia finansowego.

UNCTAD ostrzega, że przedłużający się paraliż w Cieśninie Ormuz może doprowadzić do szerszego, kaskadowego kryzysu obejmującego energię, handel i finanse.

Tagi:

Zobacz również