Parlament Europejski poparł zniesienie wiz dla Ukraińców. Co to oznacza dla polskiego transportu?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

6 kwietnia 2017 roku Parlament Europejski wydał decyzję, że obowiązek wizowy powinien być zniesiony dla obywateli Ukrainy. Teraz czas na to, by swoje stanowiska przestawiły kraje unijne, gdyż dopiero wtedy przepisy będą mogły wejść w życie. Czy nasz rynek pracy zyska na zniesieniu wiz?

Zgodnie z unijnymi planami obywatele Ukrainy będą mogli wjechać na teren krajów UE (poza Wielką Brytanią i Irlandią) na okres 90 dni w ciągu pół roku w celach zarobkowych, turystycznych i rodzinnych. Do tego konieczna jest jednak akceptacja państw członkowskich. Jak na razie nie wyznaczono terminu podjęcia ostatecznej decyzji przez kraje UE – nieoficjalnie mówi się o maju – wtedy obowiązek wizowy zostałby zniesiony najszybciej latem tego roku.

Dlaczego tak trudno ustalić datę?

Oficjalnie mówi się o kwestiach proceduralnych oraz o konieczności podjęcia tak ważnej decyzji w obecności przedstawicieli Ukrainy. W praktyce chodzi o wybory parlamentarne, które planowane są na wiosnę we Francji. Zniesienie wizy mogłoby posłużyć jako jeden z argumentów kandydatów w kampanii, czego władze UE starają się uniknąć.

Tymczasem w Polsce…

Ukraińcy są  lekarstwem na deficyt zawodowych kierowców. Jak wynika z raportu TLP „Rynek pracy kierowców w Polsce”, w Polsce brakuje nawet 100 tys. driverów. Dlatego firmy transportowe coraz częściej decydują się zatrudniać pracowników ze wschodu. Według „Gazety Prawnej” w samym styczniu i lutym 2017 roku w warszawskim urzędzie pracy zgłoszono aż 1421 oświadczeń o pozwolenie na pracę dla kierowców ciężarówek.

Jak rezygnacja z wiz wpłynie na sytuację rodzimych firm transportowych?

Okazuje się, że uproszczenie dotychczasowych procedur dla obywateli Ukrainy nie będzie miało istotnego wpływu na rynek pracy w Polsce. Zlikwidowana zostanie jedna z barier, niemniej pozostaną inne, takie jak konieczność uzyskania pozwolenia na pracę lub zaświadczenia A1.

Będzie trochę łatwiej, nie sądzę jednak, aby spowodowało to znaczący przyrost liczby kierowców z Ukrainy zatrudnionych w polskich firmach. W Polsce pracuje od kilkuset tysięcy do miliona pracowników ukraińskich. A przecież Ukraina to nie Chiny czy Indie. Liczba osób w wieku produkcyjnym jest większa niż u nas, ale niewiele. Stąd można już mówić o swoistym „wydrenowaniu” tego rynku” – twierdzi Maciej Wroński, prezes organizacji “Transport i Logistyka Polska”.  

Ukraińcy wolą pracować po sąsiedzku

Jak sugeruje portal money.pl, część ukraińskich pracowników po zniesieniu obowiązku wizowego wybierze pracę w krajach zachodnich, gdzie pensja jest wyższa. W konsekwencji ucierpi polski rynek pracy. Według Wrońskiego przypuszczenia te są mało prawdopodobne:

Polska wciąż jest dla obywateli Ukrainy atrakcyjnym krajem ze względu na brak bariery językowej, bliskie sąsiedztwo z państwem, gdzie zostały ich rodziny oraz zbliżoną kulturę. Trzeba też pamiętać, że w niemieckich firmach tzw. ausländerzy to pracownicy drugiej kategorii, o czym przekonało się wielu naszych kierowców szukających szczęścia za Odrą. Wielu z nich po stosunkowo krótkim czasie wróciło do Polski” – mówi.

Foto:  AP Photo

Zobacz również