Masz newsa? Powiedz nam o tym!

– To wyglądało jak scena z filmu. Zgubione banknoty fruwają nad drogą, samochody się zatrzymują, ludzie wysiadają, żeby je złapać – wspomina kapral Brock McCrooe na łamach dailymail.co.uk. Mieszkańcy okolicznych domów przeskakiwali przez płoty, żeby się dostać na jezdnię. Na garść banknotów połasił się kierowca autobusu. Na całą torbę – pasażerowie białego pickupa. Teraz wszyscy są poszukiwani.

Kierowca ciężarówki z firmy Brinks długo nie zdawał sobie sprawy, jak nietypowy ślad zostawia za sobą na amerykańskiej autostradzie międzystanowej nr 70 (I-70), w pobliżu Holt Road w stanie Indiana. Dopiero kiedy inny trucker jadący z naprzeciwka zaczął do niego gwałtownie machać, domyślił się, że coś się dzieje.

„Wow, to mój szczęśliwy dzień”

Rzeczywiście, nad asfaltem fruwały banknoty 20-dolarowe. Setki. Na drodze i poboczu leżały paczki pieniędzy, gdzieniegdzie torby z gotówką. Była 9 rano, na I-70 sznur samochodów. Na reakcję kierowców nie trzeba było długo czekać.

Świadkowie widzieli, jak samochody gwałtownie się zatrzymywały, a ludzie wyskakiwali z nich i wypełniali kieszenie gotówką. Tylko niektórzy po chwili się reflektowali.

– Naturalnie, pierwszą reakcją jest: „Wow, to mój szczęśliwy dzień”. Ale czasami, kiedy do głosu dochodzi moralność i etyka, zaczynasz sobie uświadamiać, że to nie są twoje pieniądze, ale kogoś innego. I że możesz zostać oskarżony o kradzież, jeśli cię znajdziemy – zauważa sierżant John Perrine w rozmowie z wthr.com.

„Kiedy zapukamy do twoich drzwi, będzie już za późno”

W sumie podczas feralnego kursu z ciężarówki wyfrunęło kilkaset tysięcy dolarów. Na początku policja szacowała, że mogło to być nawet 600 tysięcy. Wkrótce potem przestała jednak mówić o liczbach, a zaczęła prosić o pomoc i straszyć.

– Ludzie potrafią odróżniać dobro od zła, powinni więc mieć świadomość, że każdy, kogo wyśledzimy choć z dolarem z tego zgubionego ładunku, zostanie aresztowany za kradzież – przestrzega sierżant Bill Dalton na theindychannel.com. – Czas, by zachować się jak należy, zadzwonić do nas i zwrócić pieniądze, mija właśnie teraz. Kiedy zapukamy do twoich drzwi, będzie już za późno.

Kierowca, który wiózł ładunek, do tej pory nie wie, jak to się stało, że tylne drzwi nie były zablokowane. Mogły ulec awarii, jednak równie dobrze ktoś mógł zapomnieć je zabezpieczyć. Z pewnością trzyma teraz kciuki za policjantów.

Fot. Jazmyne Danae/Facebook.com

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu