Pieszy jednak bez pierwszeństwa

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Na stronie Senatu możemy przeczytać informację na ten temat:

"Nie ulega wątpliwości, że piesi są w relacji z pojazdami, niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego. Dane statystyczne wskazują także, iż do większości wypadków komunikacyjnych z udziałem pieszych dochodzi w miejscach udostępnionych dla ruchu pieszego, m.in. na przejściach dla pieszych.

Przyznanie pieszemu oczekującemu przy przejściu dla pieszych pierwszeństwa przed pojazdem poruszającym się po jezdni może jednak – paradoksalnie – jeszcze pogorszyć te statystyki.

[…] pieszy będzie obowiązany zatrzymać się i upewnić, czy kierujący pojazdem ustępuje mu pierwszeństwa. Już sam ten przepis może być źródłem nieporozumień, ponieważ nie każdy pieszy stojący przy przejściu, ma zamiar na nie wejść w czasie, w którym do przejścia zbliża się pojazd. Art. 13 ust. 1b nie stanowi ponadto ochrony przed wypadkami spowodowanymi nagłym wtargnięciem pieszego na jezdnię. Powszechne używanie przez pieszych użytkowników dróg, telefonów komórkowych, odtwarzaczy muzyki i innych podobnych urządzeń elektronicznych sprawia, że ich uwaga jest rozproszona, co istotnie utrudnia szybką i właściwą ocenę sytuacji na drodze.Dodatkowo, istnieją przejścia dla pieszych źle oznaczone i nieoświetlone – po zmroku pieszy nie posiadający elementów odblaskowych staje się dla kierującego widoczny w chwili, w której na właściwą reakcję może być już za późno, nawet jeśli pojazd porusza się z dopuszczalną prędkością. W tych samych warunkach, oświetlony pojazd jest dla pieszego widoczny na tyle wcześnie, aby mógł on ocenić, czy może bezpiecznie przejść przez jezdnię. Wszystko to, w połączeniu z zaufaniem do zasady, iż piesi przy przejściu mają prawo pierwszeństwa, doprowadzi zdaniem Senatorów do wzrostu liczby wypadków."

A teraz coś naprawdę interesującego:  

"Teza taka jest już niestety weryfikowana w praktyce. Ustawa z dnia 1 kwietnia 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami, dodała do art. 27 Prawa o ruch drogowym ust. 1a – normę stanowiącą, iż kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić. Powołany przepis spowodował gwałtowny wzrost liczby wypadków z udziałem rowerzystów, wynikających z ich nagłego wtargnięcia na jezdnię. Reasumując, przyjęte przez Sejm rozwiązanie, może wbrew intencjom jego autorów obniżyć poziom bezpieczeństwa pieszych. W opinii Senatu, problemu w relacji pieszy – kierujący pojazdem nie da się w analizowanym przypadku rozwiązać przy pomocy prostego na pierwszy rzut oka zabiegu legislacyjnego."

Źródło: espedytor.pl

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również