Nowe przepisy mają obowiązywać już od 1 lipca, a że Norwegia nie jest w Unii Europejskiej, to raczej próżno oczekiwać, że jej mieszkańcy zmienią w tej sprawie zdanie. Według szwedzkiego związku przewoźników, norweski MiLoG będzie dotyczył wszystkich transportów wykonywanych dla norweskich zleceniodawców, w tym zarówno przewozów kabotażowych, jak i tras międzynarodowych. Bez znaczenia będzie także narodowość kierowcy oraz pochodzenie firmy, w związku z czym 18 euro na godzinę mieliby dostawać także Polacy jeżdżący samochodami na polskich rejestracjach. Sami norwescy zleceniodawcy mają już wkrótce poinformować firmy transportowe o konieczności dostosowania wypłat do nowych przepisów, a ponadto to właśnie oni będą tutaj odpowiedzialni za kontrolowanie przewoźników, żądając potwierdzeń odpowiednio wysokich zarobków.
źródło: 40ton.net
Autor: Bartłomiej Nowak














