REKLAMA
Indeka

AdobeStock

Płatności w transporcie biją w tym kraju rekordy szybkości. Co za tym stoi?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Średni czas oczekiwania na zapłatę dla przewoźników w Hiszpanii spadł w styczniu do poziomu, który nigdy wcześniej nie został odnotowany. To efekt surowych przepisów anty-opóźnieniowych wprowadzonych w 2021 r., które skutecznie poprawiają dyscyplinę płatniczą w sektorze transportu drogowego towarów.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Choć statystyki wyglądają obiecująco, wciąż niemal połowa odbiorców transportu w Hiszpanii płaci powyżej ustawowego limitu, a nad tym zjawiskiem nadal trzeba pracować. Przykład Hiszpanii może jednak posłużyć Brukseli jako wzór dla całej Unii Europejskiej.

Efekt prawa i kontroli

Z najnowszych danych Stałego Obserwatorium Opóźnień w Płatnościach opracowanego przez hiszpański związek transportowy Fenadismer wynika, że średni termin płatności dla przewoźników w styczniu wyniósł 55 dni, czyli o cztery dni mniej niż w grudniu ubiegłego r. To najkrótszy okres oczekiwania od momentu powstania obserwatorium.

Od wejścia w życie hiszpańskich przepisów z końca 2021 r., nakładających surowe sankcje na firmy opóźniające płatności, widać systematyczną poprawę. W 2021 r. średni czas oczekiwania na zapłatę przekraczał 70 dni, a w 2025 r. wynosił już 59 dni, czyli mieścił się w ustawowym maksimum.

Mimo poprawy dyscypliny płatniczej w styczniu wciąż 44 proc. klientów przewoźników przekroczyło maksymalne terminy ustawowe. Większość opóźnień była niewielka – płatności spływały w okresie między 60 a 90 dni – ale około 2 proc. firm płaciło dopiero po ponad 120 dniach.

Czarne listy i grzywny – dyscyplina finansowa w praktyce

Jednym z najskuteczniejszych narzędzi w hiszpańskim systemie jest tzw. czarna lista dłużników transportowych. Znajdują się na niej przedsiębiorstwa ukarane w postępowaniu administracyjnym za przekroczenie ustawowego terminu płatności.

W drugiej połowie 2024 r. 300 firm otrzymało grzywny na łączną kwotę ponad 720 tys. euro. Wśród ukaranych znalazły się znane spółki logistyczne, takie jak ID Logistics Iberia, DSV Road Spain czy DHL Freight Spain. Grzywny wynosiły od 1 001 do 20 005 euro. W pierwszym półroczu 2025 – zgodnie z najnowszym zestawieniem Ministerstwa Transportu – za niedotrzymanie terminu płatności, w drodze postępowania administracyjnego, ukaranych zostało 149 przedsiębiorstw.

Fenadismer podkreśla, że działania te mają nie tylko charakter sankcyjny, ale również prewencyjny i edukacyjny, skutecznie motywując przedsiębiorców do terminowego regulowania zobowiązań.

Bruksela obserwuje – Europa może uczyć się od Hiszpanii

Choć unijna dyrektywa w sprawie opóźnionych płatności obowiązuje od 2011 r., wciąż wiele firm zalega z regulowaniem faktur. W kwietniu 2024 r. Parlament Europejski poparł nowe rozporządzenie ograniczające maksymalny termin płatności do 30 dni i przewidujące wspólny system kar.

Proces legislacyjny w UE utknął jednak w martwym punkcie. Hiszpański przykład pokazuje jednak, że zdecydowane przepisy i kontrole mogą realnie poprawić płynność finansową w sektorze transportowym. Bruksela może się od Hiszpanii uczyć, zanim kolejne firmy wpadną w spiralę opóźnień płatniczych.

 

Tagi:

Zobacz również