Volkswagen transporter przekroczył prędkość i nie zatrzymał się, mimo wezwań, do kontroli. Kiedy policjanci zdołali w końcu zatrzymać pojazd okazało się, że kierowca jest pijany. Tak bardzo, że po pierwszym chuchnięciu alkomat zaciął się. Dopiero następny pomiar wykazał, że mężczyzna ma ponad 3,5 promila alkoholu we krwi.
By wiadomość nie przybrała wydźwięku zabawnej anegdoty przypomnijmy, że w 2011 roku kierowcy pod wpływem alkoholu byli sprawcami 2717 wypadków na drogach, w których śmierć poniosło 300 osób, a 3753 zostało rannych, zaś w roku ubiegłym zatrzymano 169 323 nietrzeźwych kierowców.
źródło: gazeta.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz











