Na drodze między Słupcą, a Koninem (Wielkopolska) policjanci zatrzymywali każdy samochód w celu wypełniania ankiety dla prywatnej firmy transportowej.
W ankiecie kierowcy odpowiadali na pytania odnośnie celu podróży, czy emisję spalin. Same badanie trwało od 12 do 14 kwietnia, a zleceniodawcą była firma Biuro Inżynierii Transportu. Jak donosi "Rzeczypospolita" sprawę będzie wyjaśniać Sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych.
Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, który sam doświadczył zatrzymania z powodu ankiety mówi: – Budzi poważne wątpliwości fakt, że policja zmusza kierowców do udziału w badaniach dla prywatnej firmy.
Mamy do czynienia z wydarzeniem godnym politowania. Bezwzględne doprowadzanie kierowców do sytuacji, w której są oni poddawani badaniom ankietowym, to sytuacja jak z czarnej komedii – dodaje poseł Konstanty Miodowicz z PO. Jak podaje "Rzeczypospolita" nie ma przepisów pozwalających funkcjonariuszowi zatrzymać pojazd dla przeprowadzenia ankiety.
Autor: Monika Prędkowska










![[AKTUALIZACJA] Kryzys chipowy wraca. Volkswagen zatrzymuje produkcję. Europejska branża automotive znów wstrzymuje oddech](https://cdn-trans.info/uploads/2020/07/bdeeea73cc8fd6f62973d7dd27b-1024x664.jpg)
