Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Podczas gdy kraje Europy Zachodniej rozpaczliwie próbują ograniczyć napływ zagranicznych przewoźników, Białoruś postępuje odwrotnie. Władze naszego wschodniego sąsiada dostrzegły potencjał, jaki drzemie w międzynarodowym transporcie i postanowiły zwiększyć atrakcyjność tranzytową kraju, zwalniając zagranicznych przewoźników z podatku drogowego. Zmiany obowiązują od 1 stycznia 2019 r.

Wcześniej pobór opłat za przejazd ciężarówek i autobusów wszystkimi białoruskimi drogami publicznymi był połączony z zezwoleniami transportowymi. Przedsiębiorcy z zagranicy, którzy wykonywali transport na Białoruś, w tym także tranzyt, byli zobligowani do jednorazowej opłaty podatku drogowego. Ponadto na Białorusi funkcjonują również płatne drogi, przez co przewoźnicy musieli płacić podatek drogowy dwa razy. Z propozycją zmian wystąpiło Ministerstwo Finansów, a Ministerstwo Transportu je zatwierdziło.

– Zezwolenia przewoźnikom będą wydawane w dalszym ciągu, ale już bez wliczonej opłaty drogowej. Tym sposobem zagraniczni przedsiębiorcy będą płacić podatek tylko raz, czyli wystarczy uiścić opłatę za przejazd drogami kraju – cytuje wypowiedź rzecznika Ministerstwa Transportu portal tut.by.

Białoruskie władze liczą, że dzięki temu atrakcyjność tranzytowa kraju dla zagranicznych przewoźników wzrośnie, a ze względu na zwiększający się wolumen transportu tranzytowego zacznie się rozwijać również sektor usług drogowych. To zapewni zaś dodatkowe wpływy do budżetu.

Korzyści również dla krajowych przewoźników

Resort podkreśla, że działania rządu są podyktowane również dobrem lokalnych przewoźników. Zdaniem przedstawicieli ministerstwa, odwołanie podatku zapewni państwu przychylność innych krajów. Może to pomóc zyskać większą liczbę zezwoleń transportowych dla białoruskich przewoźników. W efekcie końcowym wpływy do budżetu zrekompensują straty, jaki kraj poniesie z tytułu anulowania podatku drogowego.

– Białoruskie firmy, które posiadają pojazdy ciężarowe lub autobusy zarejestrowane za granicą, również będą zwolnione z podatku. Tym samym warunki dla naszych przewoźników powinny się polepszyć: zaoszczędzone pieniądze przewoźnicy będą mogli zainwestować według własnych potrzeb – twierdzi rzecznik ministerstwa transportu.

Jednocześnie Ministerstwo zaznacza, że zniesienie jednego podatku nie oznacza rezygnacji z planów poszerzenia sieci płatnych dróg, które są przewidziane w programie rozwoju infrastruktury drogowej kraju na lata 2017-2020.

Roczne wpływy z anulowanego podatku osiągały kwotę 9 mln białoruskich rubli (15,5 mln zł).

Fot. Wikipedia/OrshaM1Route

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu