Do badań wykorzystano dane m.in. Eurostatu, Europejskiej Agencji Środowiska, Banku Światowego czy Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Zestawiono wyniki państw unijnych w 22 kategoriach. Wyróżniono 5 krajów, które osiągnęły najlepsze wyniki, oraz 5, które uzyskały wyniki najsłabsze. Do pierwszej grupy należą Holandia i Niemcy; państwa te uzyskały najwyższe wyniki aż w 11 kategoriach. Zaraz za nimi uplasowały się: Szwecja, Wielka Brytania i Dania. W piątce najgorszych znalazły się najgorsze Polska i Bułgaria, które w 9 kategoriach okazały się być najsłabsze a tylko w 3 w grupie najlepszych. Na wyższych miejscach ostatniej piątki znalazły się Grecja, Litwa i Rumunia.
W rankingu oceniano stan transportu drogowego, kolejowego, lotniczego oraz morskiego. Każda z tych dziedzin transportu została oceniona w siedmiu głównych kategoriach (z których każda zawiera od dwóch do siedmiu podkategorii): infrastruktura, bezpieczeństwo, wpływ na środowisko, innowacje i badania naukowe, logistyka, oraz stan wdrożenia prawa unijnego oraz naruszenia unijnych regulacji.
Polska znalazła się pośród pięciu najgorszych krajów UE pod względem jakości infrastruktury i to w każdej z ocenianych dziedzin transportu. Polska to także słabe bezpieczeństwo na drogach oraz na kolei. Negatywnie oceniono też poziom rozwiązań logistycznych w polskim transporcie kolejowym i powietrznym.
Na pocieszenie warto dodać, że Polska znalazła się w gronie pięciu najlepszych jeśli chodzi o rozwiązania dotyczące jednolitego rynku na kolei. W tej kategorii brano pod uwagę udział w rynku w 2012 r. wszystkich głównych przewoźników kolejowych (towarowych i pasażerskich) w krajach członkowskich.
Komisarz UE do spraw transportu Siim Kallas chwali zestawienie KE, jako łączące większość danych i dające całościowy obraz stanu usług transportowych w krajach Unii. Niezadowolone z wyników Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju podchwytuje wypowiedź Kallasa o chwilowości wyników i nieustających zmianach oraz rozwoju i podkreśla, że zestawienie KE jest "zestawieniem wyłącznie statystycznym, powstałym na podstawie danych z 2012 r. i nie oddaje bezprecedensowej dynamiki zmian, jakie w ostatnich latach zaszły w ilości i jakości infrastruktury w Polsce".
źródło: wnp.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz








