Idą gorsze czasy dla branży transportowej w Polsce? Wg Krajowego Rejestru Długów, rośnie zadłużenie firm transportowych w naszym kraju. Szacuje się, że w tym roku jest aż o jedną czwartą wyższe niż w 2015 r.
Setki milionów zł długów
Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że firmy transportowe w Polsce są winne wierzycielom ponad 500 mln zł. Ta kwota wzrosła o 26 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w ub.r.
Wzrosła też liczba firm z branży widniejących w rejestrze KRD: do ponad 16 tys. z ok. 11 tys. Największe długi mają one u firm świadczących usługi finansowe oraz u windykatorów. Z tego można wyciągnąć wniosek, że coraz więcej przedsiębiorstw transportowych w Polsce potrzebuje pożyczać pieniądze i ma problemy ze spłatą zobowiązań.
Co szkodzi branży?
Zdaniem ekspertów, polskie firmy transportowe cierpią przez sytuację na Ukrainie i napięcia polityczne między Polską a Rosją, co doprowadziło do nałożenia prze Rosjan obostrzeń w w imporcie produktów z naszego kraju.
Problemy tworzą też decyzje państw Unii Europejskiej o wprowadzeniu płacy minimalnej. Takie prawo wprowadzili m.in. Francuzi i Niemcy, a obowiązujące w tych krajach stawki minimalne obciążają budżety polskich firm, które próbują konkurować na tych rynkach.
Kolejny problem branży transportowej w Polsce to spadające tempo wzrostu inwestycji w naszym kraju. Mniej budują m.in. samorządy i państwo, co naturalnie ogranicza zapotrzebowanie na usługi transportowe.