Postęp kosztuje i „(…) Nie ma przeproś”

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Rok 2011 rozpoczął się na dobre, a w branży motoryzacyjnej już pierwsze postępy – ceny postępują, a raczej… idą w górę. Jak ten postęp wpłynie na kierowców i czego mogą się spodziewać?

Spodziewajmy się wyższych cen aut – wzrastają koszty eksploatacji, dlatego koncentracji wymagać teraz będzie nie tylko kupno, ale też ubezpieczenie i naprawa naszego pojazdu.

Wyższe ceny nowych samochodów – nie są jeszcze przepowiedziane i choć jesteśmy dobrej myśli (przecież kupiliśmy w tym roku więcej aut, niż w roku poprzednim),  to sytuacja na rynku sprzyja raczej skrajnemu optymizmowi (23% VAT i brak możliwości odliczenia go w salonach sieje spustoszenie na rynku sprzedaży).
Postępowo zbliżamy się do poziomu cen europejskich. Scenariusz z roku 2009 wchodzi w życie –  czeka nas wzrost kosztów ubezpieczeń. Dotyczyć on będzie przede wszystkim OC, które dla niektórych towarzystw stanowi deficyt.

Autostrady – automatycznie ceny w górę. Za przejazd A1 na odcinku Rusocin-Nowe Marzy płacimy 17,60 zł.  Na A2 z Konina do Nowego Tomyśla suma opłat  to na dzień dzisiejszy 39 zł.

A czym jeździmy? Okazuje się, że  nasze auta, jak na wiek samochodowy, są raczej… emerytami. Liczba 4-latków na naszych drogach zmniejszyła sie do 11%. Blisko 50% poruszających się po polskich drogach samochodów to samochody adoptowane z zagranicy, które to ukończyły już 10 lat.

I niestety…słaba złotówka, a co za tym? Drogi import i wzwyżka cen aut używanych.

Kierowcom uderzy po kieszeni, jak zapowiada Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego: "Wyższy podatek VAT przełożył się wprost na ceny części zamiennych i usług serwisowych. Nie ma przeproś; w warsztacie podwyżka zadziała identycznie, jak na bazarku warzywnym. Może być nawet mocniej odczuwalna, ponieważ narażeni na zmniejszenie zysku dilerzy, będą chcieli zrekompensować straty. Niezależne warsztaty być może dopasują poziom cen do autoryzowanych stacji. (…) Obecnie karty nie są jeszcze rozdane. (…)  Tak zwane samochody niszowe zdrożeją niemal na pewno."

Suma sumarum, choć podsumowywać nie trzeba, postęp kosztuje.
 

 

Autor: Wioleta Szostak

Zobacz również