O strajku zadecydował związek zawodowy FNV Havens po tym, jak operatorzy terminali ECT, RWG oraz APT Terminals nie udzielili zapewnienia, że w nadchodzących dziewięciu latach nie dojdzie do masowych zwolnień.
FNV Havens obawia się, że pracę może stracić nawet 700 zatrudnionych. Obecnie kontenery w porcie obsługiwane są przez 4000 pracowników. Pierwsze zwolnienia spodziewane są już między 9. a 11. grudnia bieżącego roku.
Pracownicy rozważają kompletną blokadę dojazdów do terminali, a Niek Stam, rzecznik związku FNV Havens grozi, że strajk kompletnie sparaliżuje pracę na terenie portu.
Autor: Bartłomiej Nowak