Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Otrzymaliśmy dane mówiące o tym, że pociąg z Chin do Małaszewicz jedzie średnio od 11 do 14 dni, ale żeby z Małaszewicz dotrzeć do Niemiec potrzebuje średnio 6 dni. – Pani mi tu jakieś legendy opowiada… – oburzył się prezes Czesław Warsewicz. W rozmowie z Trans.INFO mierzy się z kolejnymi danymi – z Urzędu Transportu Kolejowego i podawanymi przez ministerstwa. Gorąco zapewnia również, że wkrótce uda się to, co nie udało się blisko 10 lat temu – zrealizować pomysł “Tiry na tory”.

Dorota Ziemkowska, Trans.INFO: Małaszewicze są pełnoprawnym graczem w procesie obsługi Nowego Jedwabnego Szlaku?

Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo: Tak. Ostatnio rozmawiałem z kolegą Erichem Staake, prezesem Duisportu (Duisburger Hafen AG, operator portu w Duisburgu – przyp.red.) o zintensyfikowaniu przewozów na Nowym Jedwabnym Szlaku (NJS). Prowadzimy też rozmowy z adiunktami chińskimi, na podobny temat. To wszystko pokazuje, że Małaszewicze mogą odegrać ważną rolę, a nawet że już ją odgrywają w procesie obsługi towarów z Chin.

Dziś się dowiedziałem, że z Chin przez Małaszewicze jeździ 20 pociągów, a przez Litwę 30-kilka. Warto powalczyć, by te przewozy były większe.

W takim razie Małaszewicze mogą odgrywać ważną rolę, czy już odgrywają?

Odgrywają. Dziś 95 proc. przewozów kolejowych na Nowym Jedwabnym Szlaku z Azji do Europy odbywa się przez Małaszewicze. Z tego 75 proc. jedzie dalej, do Europy Zachodniej, reszta zostaje w Polsce. Jest to więc kluczowy terminal przeładunkowy Unii Europejskiej, jeśli chodzi o NJS.

Z danych, które ja zgromadziłam, wynika coś zupełnie innego. Że Małaszewicze, owszem, mają potencjał, który jednak na ten moment nie jest do końca wykorzystywany. Jest tego trochę, chcę Pana z tym zderzyć.

W porządku.

Pierwsza sprawa, w Małaszewiczach jest tylko jeden terminal kontenerowy. I tylko on może rozładowywać kontenery, prawda?

Tak.

A wszystkie towary jadące z Chin wożone są w kontenerach. W Małaszewiczach rocznie obsługiwanych jest tylko od 60 do 80 tys. TEU. Dla porównania w Dostyku jest 200 tys. TEU (przypis 1 na końcu wywiadu). Co się dzieje z tymi ładunkami? Przecież to powinno płynąć przez Małaszewicze.

W dalszej części wywiadu przeczytasz m.in.:

– co prezes sądzi na temat doniesień, że czasowo w Małaszewiczach są problemy z przepustowością,

– jaki jest, zdaniem prezesa, czas przeładunku na terminalu w Małaszewiczach,

– jak Małaszewicze radzą sobie z długimi pociągami,

– dlaczego prezes uważa, że infrastruktura kolejowa w Polsce jest świetna,

– jak szybko jeżdżą pociągi na trasie Nowego Jedwabnego Szlaku,

– jak asymetria między importowanym towarem (duża przewaga) nad eksportowanym wpływa na kondycję PKP Cargo.

 

Zostań prenumeratorem, aby czytać dalej
Uzyskaj nielimitowany dostęp do tekstów i wspieraj profesjonalne dziennikarstwo
Aby uzyskać bezpłatny dostęp do undefined artykułów

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu