Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Transport drogowy od zawsze był uzależniony od sezonowości. Lekką stagnację branża odczuwa już na początku roku, kiedy po świętach zmniejsza się konsumpcja. Jednak najbardziej we znaki daje się sezon letni, w trakcie którego załadowcy mają spory kłopot ze znalezieniem transportu. Problem ten jest coraz większy, ale można sobie z nim poradzić. 

Zgodnie z danymi Systemu Trans.eu, w 2016 r. w czerwcu i lipcu na giełdzie odnotowano 1,20 mln dostępnych pojazdów. Ładunków natomiast – 12,63 mln, czyli 10 razy więcej, niż aut. W tym samym okresie 2017 r. ładunków było więcej już prawie o 60 proc. (20,2 mln).

Dane giełdy wskazują, że w okresie letnim liczba dostępnych pojazdów w porównaniu do pozostałych miesięcy spada średnio o 10,5 proc. W 2016 r. w marcu, kwietniu i maju odnotowano 1,9 mln ofert, natomiast w sezonie wakacyjnym (czerwiec, lipiec, sierpień) – już tylko 1,7 mln. W okresie późniejszym (wrzesień, październik, listopad) liczba ofert znów wzrosła – do 21,6 mln. Podobne wahania mają miejsce co roku.

Transport pilnie potrzebny

Skąd wynika ten spadek liczby dostępnych pojazdów? Jak twierdzą eksperci branżowi, powodem deficytu pojazdów w tym okresie jest nie tylko wzrost aktywności niektórych branż i sezon urlopowy, ale także brak kierowców zawodowych.

Podobna sytuacja jest spowodowana urlopami oraz stałym deficytem kierowców na rynku, którzy przenieśli się do pracy za granicę, m.in.: do Niemiec, Belgii czy Holandii. Wsparcie w tym trudnym czasie stanowią giełdy transportowe, z których, podobnie jak nasza konkurencja, korzystamy nie tylko w okresie letnim, ale również przez cały rok”–  Patryk Świderski, International Groupage Product Director w ROHLIG SUUS Logistics.

Paweł Rymarowicz, Dyrektor ds. operacyjnych, Raben Logistics Polska informuje, że problem ten dotyczy całego rynku.

Okres wakacyjny jest dużym wyzwaniem dla operatora logistycznego. Czas letni to zawsze mniejsza dostępność samochodów ciężarowych na rynku. Związane jest to z urlopami kierowców oraz brakiem zastępstw. Przy tak dużym i trudnym rynku przewoźnicy mają duży kłopot z uzupełnieniem kierowcy na pojeździe. Sytuacja ta dotyka wszystkich graczy na rynku.”, – twierdzi ekspert.

Jak dodaje Patryk Świderski, brak pojazdów w okresie letnim jest odczuwany w transporcie niemalże wszystkich rodzajów ładunków.

W czasie wakacji odczuwamy brak pojazdów nie tylko w transportach całopojazdowych i drobnicowych, ale także w przypadku ładunków częściowych, co bezpośrednio wpływa na wzrost stawek”, – tłumaczy ekspert.

a27054f0-e883-4d2f-bacd-e56acf1be433?server=place1

Jak zapobiec problemom sezonowości?

Dla uniknięcia problemu braku wolnych pojazdów nie wystarczy tylko wiedza, że w danym okresie na rynku “może zabraknąć ciężarówek”. Dokładnie nie wiadomo, kiedy wystąpi nagły brak kierowców czy samochodów. Zbyt wiele czynników gospodarczych i politycznych o tym decyduje. Niemniej jednak podobne sytuacje można przewidzieć i odpowiednio się do nich przygotować.

  1.  Analityka danych

Analityka predyktywna, czyli analiza danych, pozwalająca przewidzieć zachowanie rynku, jest w stanie w bardzo prosty sposób przedstawić obraz mechanizmów, jakie wkrótce mogą mieć miejsce w branży. 

W analizie danych ważna jest zmiana sposobu myślenia z “co się z tym stało”, na “co się z tym stanie” w przyszłości, by ostatecznie zastanowić się nad tym, “co powinniśmy z tym zrobić”, – wyjaśnia Norbert Kręcicki, dyrektor marketingu z UPS Polska.

Jak opowiada Dimitar Pavlov, Business Analyst w bułgarskiej firmie Transmetrics, oferujących narzędzie do analizy danych w transporcie, odpowiedni monitoring i analiza Big Data jest w stanie bardzo precyzyjnie określić koniunkturę, mającą wpływ na zachowanie rynkowe, na przykład właśnie potrzebę wolnych pojazdów na konkretnej trasie w określonym czasie.

Przewidywanie przyszłych zachowań rynku na podstawie danych historycznych może przynieść dużo korzyści i zapobiec wielu problemom, w tym braku pojazdów. Z naszych doświadczeń wynika, że precyzja prognoz może wynieść nawet 95 proc.”, – twierdzi Dimitar Pavlov.

Gromadzenie i analizę danych wspierają specjalistyczne programy oraz liczne systemy do zarządzania transportem (TMS). Jak opowiada Mateusz Macek, Specjalista ds. Marketingu w FireTMS, głównym celem takich systemów jest właśnie należyta eksploatacja floty ciężarowej.

Podstawową zaletą systemu TMS jest optymalizacja wykorzystania floty, zarówno własnej, jak i zewnętrznej. Pomaga w tym planowanie wykorzystania pojazdów z wyprzedzeniem, jak i sprawne przydzielanie zleceń pojazdom kończącym realizację obecnych zadań. Nie bez znaczenia pozostaje integracja TMS z giełdami ładunków, dzięki czemu łatwiej można wyszukiwać (a następnie planować) kolejne zlecenia”, – mówi M. Macek.

  1.  Platformy transportowe (giełdy)

Na europejskim rynku TSL funkcjonuje około 100 większych i mniejszych platform transportowych z ofertami wolnych ciężarówek i ładunków. Wg danych tych giełd, ilość wolnych ładunków w stosunku do pojazdów w okresie letnim jest nieporównywalnie większa.

Czas urlopowy to w branży wysoka ilość wysyłek. Charakterystyczne piki zleceń transportowych zauważalne są w branży nawet już od maja. Wzrasta zaopatrzenie do wszystkich ośrodków urlopowych, branża rolna, spożywcza czy chociażby sektor budowlany znacznie zwiększają swoje obroty i potrzebują większej ilości środków transportowych. Często zakontraktowana lub własna flota nie są w stanie zaspokoić tych potrzeb. Tutaj giełdy odnajdują się jako narzędzia niwelujące tę dziurę”, – mówi Paweł Tronina, Western Europe Sales Director w Trans.eu.

Zgodnie z opinią Pawła Rymarowicza z Raben Logistics Polska, nawet najlepszy plan zabezpieczenia przed brakiem pojazdów nie odpowie na wszystkie wyzwania

Wówczas doskonałym rozwiązaniem jest kontraktowanie pojazdów za pomocą specjalistycznych giełd transportowych, które pozwalają na elastyczne uzupełnianie brakujących samochodów. Jest to doskonałe i elastyczne narzędzie dla operatora logistycznego. Jednak nie bez znaczenia jest tutaj bezpieczeństwo i wiarygodność potencjalnych przewoźników, którzy powinni na takiej platformie przejść szczegółową weryfikację”, – konstatuje ekspert.

  1.  Dodatkowe ustalenia i kontrakty

Niektóre firmy załadowcze zabezpieczają się przed okresowymi brakami pojazdów za pomocą dodatkowych umów z kontrahentami lub wspólnie z przewoźnikami ustalają plany urlopowe ich kierowców. 

Od kilku lat na okres wakacyjny, razem z przewoźnikami uzgadniamy plany urlopowe tak, aby absencja była jak najmniej dotkliwa. Urlopy staramy się zaplanować na okresy o najmniejszym natężeniu przewozów, czyli na początek i środek miesiąca. Pozwala to na ograniczenie problemu i zapewnienie naszym klientom środków transportu na najbardziej newralgiczne terminy”, – opowiada Paweł Rymarowicz.

Okresowość w sektorze transportowym jest mechanizmem zmiennym, przed którym trudno się zabezpieczyć w 100 procentach. Jednak doświadczeni uczestnicy rynkowi potrafią wykorzystać wiele możliwości, jakie im oferuje branża: wspólne planowanie pracy, korzystanie z giełd, analizę danych i przede wszystkim – wyciąganie z tego wniosków na przyszłość.

feed732b-340c-4913-b274-4d24b6dfaa13?server=place3

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu