Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Sytuacja w holenderskim transporcie jest niepokojąca. Holenderski urząd pracy UWV alarmuje o braku pracowników w branży logistycznej. Problem dotyczy prawie całego kraju.

Holenderski Urząd Pracy UWV informuje, że problem braku kierowców w kraju nasila się od kwietnia 2016 r. Coraz więcej firm transportowych ma problem z obsadzeniem stanowiska truckera, co utrudnia im normalne funkcjonowanie. Ta tendencja dotyczy prawie każdego regionu Holandii – wynika z analizy przeprowadzonej przez UWV.

Liczba wakatów znacznie wzrosła

Holenderski urząd w celu sporządzenia raportu porównał liczbę ofert pracy i osób poszukujących zatrudnienia. Pod koniec III kw. 2017 r. brakowało ok. 7 tys. kierowców. To o 36 proc. więcej niż w tym samym okresie 2016 r.  W okresie letnim, jak zaznacza portal transport-online.nl, ofert pracy dla truckerów jest najwięcej, ponieważ to szczyt sezonu w rolnictwie i budownictwie. Według danych UWV największe jest zapotrzebowanie na kierowców w transporcie krajowym.

Udział transportu krajowego realizowanego przez holenderskich przewoźników sięga 80 proc. Przewozy międzynarodowe, w związku z silną konkurencją ze Wschodu, stanowią jedynie 20 proc. całości.

Powody braku kierowców

Przyczyn braku truckerów w Holandii jest kilka. Wzrost gospodarczy, podobnie jak w innych krajach UE, powoduje rosnące zapotrzebowanie na transport. Przewoźnicy nie są obecnie w stanie zaspokoić potrzeb rynku. Jednocześnie wielu truckerów rezygnuje z pracy w branży lub przechodzi na emeryturę, podczas gdy wśród młodych Holendrów zainteresowanie tą profesją jest niewielkie.

Kierowców brakuje na całym Zachodzie

Z podobnym problemem borykają się Niemcy, Austriacy i Francuzi. Niemieckie związki transportowe biją na alarm.

– W ciągu najbliższych 15 lat 2/3 kierowców przejdzie na emeryturę – ostrzega Markus Olligschläger ze związku DSLV.

Z 1,5 miliona kierowców, którzy w 2016 r. posiadali kartę kierowcy, już ponad milion jest przekroczyło 45. rok życia.

Według Olligschlägera, przeciętnie, kierowcy ciężarówek przechodzą na emeryturę w wieku 60 lat, więc branża powinna szykować się na jeszcze większy kryzys związany z brakiem kadry.

Według badań związku  branżowego BVL, dla 91 proc. przedsiębiorstw problem braku kadry jest zauważalny, a nawet bardzo widoczny. 71 proc.  boryka się z nim we własnej firmie.

Nie inaczej jest w Austrii czy we Francji, a nawet w Hiszpanii. To ogromna szansa dla polskich przewoźników, ale…

Konieczna zmiana podejścia pracodawców

Polska branża transportowa musi dojrzeć do korzystania z pomocy profesjonalistów przy rekrutowaniu kierowców, by móc w pełni wykorzystać potencjał, jaki oferuje obecnie europejski rynek transportowy. Przewoźnikom przydałoby się także wsparcie rządu.

– W Polsce również brakuje kierowców. Problem będzie się nasilał przy rosnącym PKB i spadającym bezrobociu, jednak kandydatów na kierowców na rynku pracy nie brakuje – szczególnie w powiatach, w których wskaźnik bezrobocia jest wciąż dwucyfrowy. Tutaj jest miejsce m.in. na działania rządu. Każdego roku przepalane są miliony złotych z puli przeznaczonej na aktywizację zawodową i podnoszenie kwalifikacji. Powodem jest nieprecyzyjne kierowanie tych pieniędzy i duża nieefektywność ich wydatkowania – mówi Marcin Wolak z TransJobs.eu.

Gdyby w toku porozumień międzyresortowych wyznaczyć najważniejsze branże, które wymagają wsparcia, można by mocno pomóc polskim przewoźnikom.

– Dzięki nowym pracownikom firmy transportowe będą mogły się nadal rozwijać i umacniać swoją pozycję w Europie – uważa Marcin Wolak z TransJobs.eu, innowacyjnej platformy rekrutacyjnej dedykowanej dla branży przewozowej.

Z szacunków wynika, że obecnie brakuje u nas ok. 100 tys. kierowców ciężarówek. Przewoźnicy chwytają się różnych metod, by znaleźć pracownika. Zamieszczają ogłoszenia na plandekach samochodów, banery na ogrodzeniach i oferty na coraz droższych portalach z ofertami pracy. To jednak przestaje wystarczać. Firmy coraz częściej płacą swoim pracownikom za polecenia kierowców, jednak wciąż niechętnie korzystają z pomocy profesjonalistów, czyli np. agencji pracy. Dostarczają one pracodawcy krótką listę kandydatów do pracy na wskazanym stanowisku. Takich, którzy są już zapoznani z ofertą pracy, odpowiadają wymaganiom pracodawcy i są gotowi do nowych wyzwań.

Na rynku są także inne rozwiązania, które pomagają przewoźnikom znaleźć odpowiedniego kandydata na pracownika, np. TransJobs.eu. To platforma rekrutacyjna oparta na systemie, który automatyzuje część procesu, dzięki czemu koszty poszukiwania kierowcy oraz cena za usługę są niższe.

– W tym przypadku pracodawca płaci za zamieszczenie ogłoszenia 500 zł netto, a algorytmy automatycznie dopasowują kierowców, którzy odpowiadają jego oczekiwaniom i wymaganiom. Pod uwagę brany jest również rating kierowcy, czyli wskaźnik określający aktualny poziom zainteresowania konkretnego truckera nową pracą. Dostawca rozwiązania gwarantuje dopasowanie minimum 10 kierowców, a pracodawca nie musi czekać z założonymi rękami, aż zainteresowani będą do niego aplikować lub dzwonić. Może przystąpić do rekrutacji od razu – dodaje Marcin Wolak.

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu