Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Z zapowiedzi ministra infrastruktury i budownictwa wynika, że w przyszłym roku, kiedy wygaśnie umowa z firmą Kapsch, która jest operatorem systemy ViaToll, poborem opłat za korzystanie z dróg przez samochody ciężarowe w Polsce zajmie się Inspekcja Transportu Drogowego. Spytaliśmy ITD o to, jak będzie wyglądała jej rola w poborze myta i jak będzie wyglądał sam proces przejęcia. Niestety wygląda na to, że Inspekcja jeszcze do końca tego nie wie i czeka na rozwiązania prawne, które przygotuje rząd.

W ubiegłym tygodniu Andrzej Adamczyk, szef resortu infrastruktury i budownictwa spotkał się z premier Beatą Szydło, wicepremier Mateuszem Morawieckim oraz Alvinem Gajadhurem, Głównym Inspektorem Transportu Drogowego. Tematem rozmów była działalność i kierunki rozwoju ITD oraz  kwestia zmiany przepisów dotyczących jej funkcjonowania.

– Decyzja o przejęciu całościowej kontroli nad Krajowym Systemem Poboru Opłat przez GITD jest jednym z elementów strategii uszczelniania systemu podatkowego. Jej wdrażanie zostało rozpoczęte w szczególności wejściem w życie ustawy o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów, dającej administracji państwowej narzędzie do walki z m. in. nielegalnym obrotem paliwami płynnymi, alkoholem i suszem tytoniowym oraz wyłudzeniami podatków – powiedział po spotkaniu minister Adamczyk.

ITD czeka na ustawę

Spytaliśmy zatem ITD, czy gdy dojdzie do zmiany operatora systemu Viatoll, to będzie odpowiadać także za ewentualne stworzenie nowego systemu poboru opłat opartego o technologię satelitarną, do którego zostałyby włączone także samochody osobowe.

„W listopadzie 2018 r. wygasa kontrakt z dotychczasowym wykonawcą na budowę i utrzymanie systemu elektronicznego poboru opłat w Polsce. Zgodnie z zapowiedzią Ministra Infrastruktury i Budownictwa Andrzeja Adamczyka planowane jest powierzenie zadania z zakresu pobierania opłaty elektronicznej KSPO – Inspekcji Transportu Drogowego. Projekt ustawy będzie przechodził ścieżkę legislacyjną. Zbyt wcześnie, aby rozmawiać o szczegółach. Przed GITD stoi wyzwanie polegające na przejęciu obecnego systemu” – odpisał nam lakonicznie Wydział Komunikacji i Promocji ITD.

Chcieliśmy też dowiedzieć się, czy to ITD stworzy nowy system poboru opłat, a gdyby taki był plan, to czy zrealizuje to zadanie samodzielnie, czy skorzysta z usług podmiotów zewnętrznych, np. specjalistycznych firm.
W tej kwestii odpowiedź była jeszcze krótsza: „Za wcześnie na tym etapie na odpowiedź na to pytanie”.

Próbowaliśmy też ustalić, czy rok do czasu wygaśnięcia umowy z dotychczasowym operatorem systemu poboru opłat, to wystarczający czas na przygotowanie nowego systemu. A także czy ITD widzi jakieś problemy związane z przygotowaniem nowego systemu. Także w tej kwestii Wydział Komunikacji i Promocji ITD był oszczędny w słowach, choć można wnioskować z niej, że państwo będzie chciało przynajmniej na początku przejąć istniejący system .

Przed Inspekcją stoi ogromne wyzwanie polegające na przejęciu obecnego systemu. Ma być to proces płynny, który zapewni ciągły, nieprzerwany przepływ środków z tytułu opłaty drogowej do Krajowego Funduszu Drogowego” – odpowiedziało ITD.

Komentarz redakcji

Sprawny pobór opłat za drogi to nie tylko pieniądze dla państwa, ale też mniej nerwów dla kierowców i przewoźników (pomijając kwestię, że nikt chętnie myta nie płaci). Jednak patrząc na poczynania rządu, który chce zmienić w dość krótkim czasie działający system, można mieć pewne obawy o powodzenie tych planów.

Po pierwsze dziwne jest to, że całkiem niedawno ruszyła procedura przetargowa (tzw. dialog konkurencyjny), która ma wyłonić operatora systemy Viatoll, gdy wygaśnie umowa z obecnym. Jeśli państwo nie będzie chciało, by robiła to prywatna firma, potrzebni będą pracownicy w ITD, którzy się tym zajmą. Pytanie, czy Inspekcja ma takie kadry. Jeśli jeszcze nie, to czy znajdą się chętni do pracy? To może być pewien problem, bo jak twierdzą związki zawodowe z ITD, od 2009 r. pensje inspektorów zostały praktycznie zamrożone. Czy znajdą się zatem pieniądze dla specjalistów od systemów teleinformatycznych, skoro jest problem z podwyżkami dla zwykłych „krokodyli”? Bez pomocy rządu, który wyasygnuje na to pieniądze, może być to trudne.

Po drugie, rok jaki został do wygaśnięcia umowy z obecnym operatorem, to wcale nie tak dużo czasu na przejęcie jego roli przez ITD. Pewnie dlatego sama Inspekcja nazywa to „ogromnym wyzwaniem”.

Kierowcom i przewoźnikom nie pozostaje nic innego, jak tylko trzymać kciuki za powodzenie planów ministra infrastruktury. Bo jeśli nie wypalą, może dojść do sporego zamieszania. A to dla nikogo nie będzie dobre.

Foto: ViaToll

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu