Pewne jest, że kolejna rewolucja przemysłowa będzie miała zasadniczy wpływ na rynek pracy. Pozostaje pytanie, w jakim stopniu i które zawody zostaną wyparte przez maszyny, a które przetrwają.
Raport Wise „Czy robot zabierze Ci pracę? Sektorowa analiza komputeryzacji i robotyzacji europejskich rynków pracy” nie pozostawia złudzeń – już wkrótce zawód kierowcy ciężarówki, kolejarza, robotnika przetwórstwa spożywczego, pracownika administracji i obrotu pieniężnego, sprzątaczki czy kasjera odejdzie w zapomnienie, zastąpiony skomputeryzowanymi systemami. Jedynie informatycy nie muszą obawiać się o utratę pracy, zawsze bowiem będzie potrzebny ktoś do nadzoru maszyn.
Ludzie po tej czwartej rewolucji przemysłowej będą się dzielili na tych, którzy są mądrzejsi od maszyn, i na tych, którzy są tańsi od maszyn. To będą ci pracownicy, którzy nadal będą mieli pracę” – mówi Adam Wierzbicki, prorektor ds. naukowych z Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych w rozmowie z portalem magazynprzemyslowy.pl
Teorię tą potwierdzają badania Oxford Martin School, z których jasno wynika, że za 10-20 lat połowa amerykańskich wakatów zostanie utracona na rzecz technologii komputerowej. Jak twierdzi Andrzej Wierzbicki, programowanie to jedna z niewielu dziedzin, która będzie wymagała czynnika ludzkiego – usunąć niektóre błędy z programów może tylko człowiek. Dlatego w przyszłości znacznie wzrośnie liczba miejsc pracy w IT.
Choć sztuczna inteligencja może wspomóc proces usuwania błędu, to mimo wszystko niezbędna jest ingerencja człowieka. Tym samym w dziedzinie informatyki sztuczna inteligencja nie zastąpi ludzi. Im bardziej będzie się rozpowszechniać na inne dziedziny, tym bardziej informatycy będą potrzebni” – dodaje.
Czym w ogóle jest “przemysł 4.0”?
Przemysł 4.0 czyli tzw. czwarta rewolucja przemysłowa opiera się na automatyzacji procesów oraz przetwarzaniu i wymianie danych.
Wg koncepcji 4.0, fabryki mają bazować na pełnej integracji maszyn, urządzeń, technik i systemów informatycznych, procesów biznesowych i źródeł informacji wykorzystywanych w procesie produkcji. Wszystkie obszary przedsiębiorstwa produkcyjnego zostaną połączone w inteligentne sieci, które same siebie będą nadzorowały i nawzajem regulowały optymalne ścieżki realizacji wytwarzania poszczególnych produktów.
W całym procesie wymiany informacji uczestniczą też najlepsi przewoźnicy, którzy otrzymują zlecenia automatycznie poprzez system ofertowy, który dopasowuje przewoźnika do danego zlecenia. Jest to możliwe dzięki temu, że przewoźnicy korzystają wraz z załadowcą/oferentem z tego samego systemu do generowania zleceń transportowych, a firma transportowa udostępnia zleceniodawcy dane m.in. o statusie zlecenia transportowego czy położeniu pojazdu w czasie rzeczywistym.
Źródło: magazynprzemyslowy.pl





![Dokręcanie śruby przewoźnikom trwa. Kto przetrwa i co musi zmienić? [WYWIAD]](https://cdn-trans.info/uploads/2026/03/a1289a0f8705bc4be556ae72978-1024x640.webp)



