Wjeżdżając do Polski z Rosji, Białorusi czy Ukrainy transportowcy mogą mieć w baku nie więcej niż 600 litrów paliwa. Przewoźnicy, którzy przekroczą ustalony limit muszą odprowadzić dodatkowy podatek. Transportowcom zależy na zmianie przepisu, ponieważ paliwo za wschodnią granicą jest tańsze, a wydatki na ten cel stanowią znaczny odsetek kosztów przedsiębiorstwa.
– Przy obecnych wysokich cenach paliwa w Polsce i całej Unii Europejskiej polskim przedsiębiorcom jest bardzo ciężko konkurować z przewoźnikami ze wschodu. Zniesienie limitów z pewnością przyczyniło by się do zwiększenia konkurencyjności polskich firm. Z drugiej strony, państwo nie jest zainteresowane zniesieniem limitu ze względu na wpływy do budżetu z akcyzy. Dlatego, niestety nie spodziewam się, że kampania przyniesie oczekiwane rezultaty – mówi Ramunas Vaskevicius, prezes Transit Card International Polska, firmy zajmującej się kompleksową obsługą przewoźników jeżdżących na wschód.
Przewoźnicy omijają ograniczenie i wracają do Polski okrężną drogą – przez Litwę. Tutaj limity nie obowiązują. Wzmożony ruch tirów, które przekraczają polsko-litewskie przejście graniczne w Budzisku, a następnie drogą krajową nr 8 przejeżdżają przez Suwałki i Augustów, powoduje protesty mieszkańców tych regionów. Z Budziska, na południe Polski przejeżdża ponad 100 tysięcy ciężarówek rocznie.
Dodatkowo, zdaniem członków Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych limit 600 litrów paliwa umożliwia przejazd auta przez całą Polskę, dlatego przepis jest nieracjonalny i nie pełni funkcji ochronnej wobec polskich dystrybutorów paliw.
Przewoźnicy chcą zwiększenia limitu wwozu paliwa spoza Unii Europejskiej lub całkowitego zniesienia ograniczenia. Stowarzyszenia i organizacje przewoźników kierują do ministra finansów apele o zniesienie przepisu. Dodatkowo, nad szczegółową ekspertyzą argumentującą zniesienie ograniczenia pracuje Polska Akademia Nauk.
8 września odbył się 10-ty Ogólnopolski Zjazd Przewoźników Drogowych w Siedlcach. W spotkaniu wzięło udział prawie 200 uczestników – członków organizacji zrzeszających przewoźników z całego kraju, przedstawicieli władz centralnych oraz lokalnych. Przewoźnicy dyskutowali m.in. o możliwościach zniesienia ograniczenia wwozu paliwa, aktualnych pracach nad nowym projektem ustawy o transporcie drogowym czy wysokich cenach za przejazd autostradą A2 na odcinku z Nowego Tomyśla do Konina.
Transit Card International Polska sp. z o.o. to największy międzynarodowy operator bezgotówkowych rozliczeń ze stacjami paliw. Oferuje jeden z najbardziej zaawansowanych systemów tankowania paliwa na karty na terenie Rosji, Białorusi, Ukrainy i Kazachstanu. Proponuje także stałą opieka nad klientem, pilotaż, serwis, poradnictwo prawne podczas formalności celnych czy wypadków. Karty TCI honorowane są na ponad 7 tysiącach stacji paliwowych. W Europie Wschodniej TCI zaufało już ponad 1500 przedsiębiorstw, głównie z obszaru Litwy, Łotwy, Estonii, Polski oraz Białorusi. Partnerem strategicznym i właścicielem TCI jest amerykański potentat kart paliwowych – firma FleetCor.
Źródło: CUMULUS PR Sp. z o.o.
Autor: Łukasz Majcher








