Najważniejsze informacje:
- ZSPD proponuje wprowadzenie mechanizmu „paliwa profesjonalnego”, czyli zwrotu części obciążeń zawartych w cenie oleju napędowego dla licencjonowanych przewoźników.
- Alternatywnie stowarzyszenie postuluje bezpośrednie dopłaty do litra diesla, a wśród działań doraźnych wskazuje zwolnienie z części opłat oraz możliwość odraczania składek ZUS i podatków.
- ZSPD szacuje, że zakup oleju napędowego odpowiada obecnie za 35–40 proc. kosztów operacyjnych firm transportowych.
- Północna Izba Gospodarcza proponuje pięć działań: wykorzystanie wpływów z podatku od nadzwyczajnych zysków, czasowe zmniejszenie fiskalnych składników ceny paliwa, celowaną tarczę paliwową, odroczenie ZUS i podatków oraz większą transparentność struktury cen paliw.
- Obie organizacje ostrzegają, że utrzymanie wysokich kosztów paliwa może pogłębiać problemy z płynnością przedsiębiorstw i ograniczać inwestycje.
Presja na rząd narasta wraz ze wzrostem kosztów tankowania. W piśmie skierowanym 15 września do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych przedstawiło dwuetapowy pakiet działań: rozwiązania systemowe oraz instrumenty, które – zdaniem organizacji – można byłoby uruchomić szybciej.
Stowarzyszenie argumentuje, że przy obecnych marżach część firm znalazła się poniżej granicy opłacalności, a utrata płynności może zagrozić stabilności łańcuchów dostaw.
„Paliwo profesjonalne” na wzór rozwiązań z innych państw
Najważniejszym postulatem systemowym ZSPD jest wprowadzenie tzw. paliwa profesjonalnego. Mechanizm miałby polegać na zwrocie części obciążeń zawartych w cenie oleju napędowego, w tym części akcyzy, opłaty paliwowej i opłaty emisyjnej, firmom posiadającym licencję na krajowy lub międzynarodowy transport drogowy rzeczy pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony.
ZSPD wskazuje, że rozwiązania oparte na częściowym zwrocie obciążeń paliwowych funkcjonują już m.in. we Francji, Hiszpanii i Belgii. Stowarzyszenie postuluje, aby podobny mechanizm został zastosowany także w Polsce.
Jeżeli przygotowanie rozwiązania systemowego miałoby potrwać dłużej, przewoźnicy proponują wariant przejściowy: bezpośrednią dopłatę do każdego litra oleju napędowego, na zasadach zbliżonych do mechanizmu stosowanego wobec rolników.
Doraźnie: mniej opłat, odroczenie składek i podatków
Drugi pakiet ZSPD obejmuje rozwiązania osłonowe. Przewoźnicy postulują czasowe zwolnienie firm wykonujących zarobkowy transport drogowy towarów z opłaty paliwowej i emisyjnej. Kolejnym rozwiązaniem miałaby być możliwość odraczania lub rozkładania na raty składek ZUS oraz zaliczek na CIT i PIT bez opłat prolongacyjnych dla przedsiębiorstw wykazujących straty związane ze wzrostem cen energii i paliw.
ZSPD wskazuje, że paliwo stanowi obecnie 35–40 proc. kosztów operacyjnych przedsiębiorstw transportowych. W warunkach niskich marż szybki wzrost tego składnika kosztowego może więc mocno uderzać w rentowność firm.
Przy drastycznym spadku marż rentowność firm spadła poniżej granicy opłacalności, a postępująca utrata płynności finansowej zagraża stabilności łańcuchów dostaw w Polsce i w całej Europie – napisali w piśmie prezes ZSPD Dariusz Matulewicz i członek zarządu Krzysztof Tas.
Północna Izba Gospodarcza przedstawia „paliwową piątkę”
Równolegle własny pakiet przygotowała Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie wraz z zespołem zajmującym się nadmiernymi obciążeniami kosztami paliwa.
Izba podkreśla, że problem wykracza poza sam transport. W niektórych firmach udział paliwa w kosztach operacyjnych ma sięgać 25–30 proc., a dalsze podwyżki mogą ograniczać inwestycje, skalę działalności i zatrudnienie. W skrajnych przypadkach organizacja wskazuje na ryzyko utraty płynności finansowej.
Jak rozejrzymy się dookoła siebie, to każda rzecz – od dużej przez małą – była przedmiotem dystrybucji, a dystrybucja z natury rzeczy wiąże się z kosztami paliwa – wskazuje Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Organizacja proponuje utworzenie czasowego, celowanego pakietu stabilizacyjnego dla przedsiębiorstw, które w normalnych warunkach są rentowne, ale których sytuacja gwałtownie pogorszyła się wskutek wzrostu cen paliwa.
Pięć postulatów nie tylko dla transportu
Pierwszy postulat dotyczy przeznaczenia części wpływów z ewentualnego podatku od nadzwyczajnych zysków sektora paliwowego na wsparcie przedsiębiorstw najmocniej dotkniętych wzrostem kosztów paliwa.
Drugi zakłada czasowe zmniejszenie tych podatków i opłat zawartych w cenie paliwa, na które państwo może wpływać, przy zachowaniu ograniczeń wynikających z prawa krajowego i europejskiego.
Trzecia propozycja to celowana „tarcza paliwowa”. Pomoc miałaby trafiać do przedsiębiorstw, w których udział paliwa w kosztach przekraczałby określony próg. Kryterium miałby być rzeczywisty udział paliwa w kosztach firmy oraz skala jego wzrostu wobec okresu referencyjnego.
Izba zaznacza, że rozwiązanie nie powinno być ograniczone wyłącznie do TSL. Mogłyby z niego korzystać również przedsiębiorstwa produkcyjne, spożywcze, handlowe, budowlane i usługowe, jeśli wykazałyby odpowiednio wysokie obciążenie kosztami paliwa.
Czwarty postulat dotyczy uproszczonego odraczania lub rozkładania na raty składek ZUS i zobowiązań podatkowych przedsiębiorstw, których płynność pogorszyła się wskutek wzrostu kosztów paliwa. Izba nie proponuje umarzania tych zobowiązań, lecz przesunięcie terminu ich zapłaty.
Piąty punkt to większa transparentność struktury cen paliw. Organizacja chce regularnych informacji pokazujących, jaka część ceny detalicznej wynika z notowań surowca, kursów walut, podatków i opłat, a jaka ze zmian marż na kolejnych etapach obrotu.
Dwa apele, wspólny problem
Propozycje ZSPD i Północnej Izby Gospodarczej różnią się zakresem, ale w kilku miejscach są zbieżne. Obie organizacje postulują obniżenie fiskalnych składników ceny paliwa, możliwość odroczenia części zobowiązań publicznoprawnych oraz rozwiązania kierowane przede wszystkim do firm najmocniej dotkniętych skokiem kosztów.
ZSPD koncentruje się na transporcie drogowym i proponuje system „paliwa profesjonalnego”, podczas gdy Północna Izba Gospodarcza chce rozszerzyć pomoc także na inne paliwochłonne branże.
Północna Izba Gospodarcza proponuje dodatkowo powołanie niewielkiego zespołu roboczego z udziałem administracji i organizacji gospodarczych, który miałby na bieżąco analizować wpływ cen paliw na poszczególne sektory oraz rekomendować uruchamianie i wygaszanie instrumentów osłonowych.
Na razie są to postulaty organizacji branżowych i gospodarczych. Nie wiadomo, czy i w jakim zakresie zostaną uwzględnione przez rząd.








