Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Tylko na podkarpackich przejściach funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali jak dotąd ponad 120 fałszywych praw jazdy. Od kilku miesięcy w mediach pojawiają się doniesienia o stronach internetowych, na których można zamówić „fałszywki”. Zła wiadomość dla polskich przewoźników jest taka, że weryfikacja tych dokumentów wcale nie jest prosta. A skoro tak, to czy przedsiębiorcom nie grozi utrata dobrej reputacji, jeśli ich kierowca zostanie złapany z fałszywymi dokumentami?

Okazuje się, że wiele zależy od rodzaju podrobionego dokumentu. Jak bowiem tłumaczy Główny Inspektorat Transportu Drogowego, brak legalnego prawa jazdy i brak obowiązkowej kwalifikacji wstępnej to „dwie odrębne kategorie naruszeń o różnym poziomie przewinienia”.

Przewóz bez posiadania ważnego prawa jazdy (a więc i legalnego) jest bowiem uznany zgodnie z przepisami unijnymi za najpoważniejsze naruszenie. Bez obowiązkowej kwalifikacji wstępnej (a więc np. podczas posługiwania się sfałszowanym świadectwem) – za bardzo poważne naruszenie.

Kiedy kierowca ma fałszywe prawo jazdy…

Co w związku z tym? Otóż w zależności od stopnia naruszenia, przewoźnikowi grożą różne konsekwencje.

Wyobraźmy sobie na przykład, że inspekcja złapie podczas kontroli drogowej kierowcę z fałszywymi dokumentami. Niezależnie od tego, jakie to są dokumenty, toczy się wówczas postępowanie w sprawie nałożenia kary pieniężnej.

Tylko w ramach tego postępowania przedsiębiorca może wykazywać, (…) że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć – tłumaczy GITD.

Jeśli zapadnie decyzja administracyjna, że należy nałożyć karę pieniężną za najpoważniejsze naruszenie (np. za posiadanie fałszywego prawa jazdy właśnie), wówczas, zgodnie z prawem, „organ, który wydał zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego ma obowiązek wszcząć postępowanie w sprawie spełniania wymogu dobrej reputacji”.

Kiedy jedno naruszenie to za mało?

Z kolei jeśli kierowca będzie się posługiwał sfałszowanym świadectwem kwalifikacji wstępnej, wówczas nie od razu wszczęte zostanie postępowanie w sprawie spełniania wymogu dobrej reputacji.

Będzie dopiero wówczas, „gdy liczba bardzo poważnych naruszeń wyliczona średnio na jednego kierowcę w przedsiębiorstwie przewozowym w danym roku jest większa niż trzy” – tłumaczy nam Wydział Komunikacji GITD. I ostrzega:

W postępowaniu w sprawie spełniania wymogu dobrej reputacji, nie można uwzględniać okoliczności, że naruszenie nastąpiło bez winy przewoźnika, tj. że przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. W tym przypadku organ prowadzący postępowanie związany jest decyzją o nałożeniu kary pieniężnej za stwierdzone naruszenie.

Na korzyść przewoźnika

Są jednak okoliczności łagodzące, które bierze się pod uwagę przy ocenianiu istnienia dobrej reputacji. GITD wymienia:

1) odpowiedź na pytanie, czy liczba stwierdzonych naruszeń jest nieznaczna w stosunku do liczby kierowców zatrudnionych przez przedsiębiorcę bądź będących w jego dyspozycji oraz skali prowadzonych operacji transportowych;

2) odpowiedź na pytanie, czy istnieje możliwość poprawy sytuacji w przedsiębiorstwie, w tym czy w przedsiębiorstwie podjęto działania mające na celu wdrożenie prawidłowej dyscypliny pracy lub wdrożono procedury zapobiegające powstawaniu naruszeń obowiązków lub warunków przewozu drogowego;

3) interes społeczny kontynuacji działalności gospodarczej przez przedsiębiorcę, w szczególności jeżeli cofnięcie zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego spowodowałoby w znaczący sposób wzrost poziomu bezrobocia w miejscowości, gminie lub regionie;

4) opinię polskiej organizacji o zasięgu ogólnokrajowym zrzeszającej przewoźników drogowych, działającej od co najmniej 3 lat, której przedsiębiorca jest członkiem.

Stąd też, po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego, w którym brane są pod uwagę powyższe informacje, mogą zapaść dwa rodzaje decyzji. Albo przewoźnik utraci dobrą reputację, jeśli władze uznają, że „ta utrata będzie stanowiła proporcjonalną reakcję za popełnione naruszenia”, albo, jeśli utrata byłaby nieproporcjonalna do winy, wówczas przewoźnik ją zachowuje.

Fot. Trans.INFO

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu