– Po zatrzymaniu przez policję wielu kierowców tłumaczy się, że pili alkohol, ale dzień wcześniej, więc są na pewno trzeźwi. Ale dla funkcjonariuszy nie jest to żadne wyjaśnienie, a tym bardziej usprawiedliwienie. Jeśli ktoś ma wątpliwości czy wytrzeźwiał, nie powinien wsiadać za kierownicę. Ocena własnego samopoczucia bywa złudna, a czas reakcji na to, co się dzieje zaburzony. Na rynku jest dostępnych wiele urządzeń, którymi można zbadać zawartość alkoholu – tłumaczy podinsp. Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Powody, dla których kierowcy wsiadają za kierownicę na kacu są różne. Najczęściej jednak powtarzają się dwa przypadki. Pierwszym jest sytuacja, w której po imprezie "z lenistwa" wraca się samochodem, zamiast komunikacją miejską. Mieszkańcy małych miejscowości decydują się kierować w tym stanie, ponieważ żyją w przeświadczeniu, że policja często z przymrużeniem oka patrzy na "swoich" kierowców bedących pod wpływem alkoholu, ponieważ są częścią społeczności wiejskiej.
W zeszły poniedziałek podczas akcji "Trzeźwy poranek" zatrzymanych zostało aż 40 kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu. Kontrole miały wyszukać tych kierowców, którzy zbyt długo spożywali alkohol w trakcie niedzielnego wypoczynki i rano jadąc do pracy znajdowali się jeszcze pod wpływem.
Za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości, czyli powyżej 0,5 promila, grozi utrata prawa jazdy i zakaz prowadzenia pojazdów na kilka lat. W grę wchodzi również kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Autor: Łukasz Majcher









