– Mamy nadzieję, że szybko wrócą do zdrowia, a ten tragiczny bilans pozostanie na poziomie 16 osób – powiedział Jacek Cichocki.
Sławomir Nowak, minister transportu potwierdził, że należy wykluczyć, aby sprzęt techniczny w tym wypadku miał wpływ na to co się stało. – Pojawiło się dużo spekulacji na temat stanu technicznego lokomotywy, wszystko wskazuje na to, że sprzęt techniczny w tym wypadku nie miał wpływu na katastrofę. Lokomotywa EP-09, która kierowała składem PKP Intercity, jest z końca lat 90, natomiast przeszła gruntowaną modernizację w 2009 roku – powiedział na zwołanej w niedzielny wieczór, konferencji prasowej.
Przypomnijmy, że lokomotywy ważyły 120 i 90 ton. Przed zderzeniem poruszały się ze średnią prędkością 100 km/h. "Wszyscy państwo możecie sobie wyobrazić, jakie straszliwe skutki to przyniosło" – dodał Nowak.
Minister zapowiedział, że przyczyny katastrofy analizuje obecnie Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych. Ma ona wyjaśnić okoliczności, dlaczego pociąg relacji Warszawa – Kraków wjechał na tor, którym z naprzeciwka nadjeżdżał pociąg relacji Przemyśl – Warszawa.
W poniedziałek o godz. 11 odbędzie się kolejne spotkanie z przewodniczącym Komisji Tadeuszem Rysiem. "Omówimy postępy i ustalimy możliwy termin zakończenia prac" – podkreślił szef resortu.
Źródło: www.wnp.pl
Autor: Łukasz Majcher









