O takim pomyśle redakcja trans.info jeszcze nie słyszała. Tym razem bohaterem Inspekcji Transportu Drogowego, okazał się Słowak, przemierzająvy krajową DK-1, w kierunku Czech.
Podczas czynności, w kontrolowanym tachografie znaleziono dwie wykresówki, opisane różnymi nazwiskami, ale w pojeździe, właściciela drugiego nazwiska nie znaleziono. Według urządzenia, auto było w drodze przez niemal 11 godzin z przerwą "na kawę" oraz zamianę wykresówek. Jak się następnie okazało, kierowca od 4 dni jechał bez obowiązkowego odpoczynku, co zsumowało się do prawie 23 godzin jazdy dziennej. Właściciel firmy otrzymał karę grzywny w wysokości 7,3 tys. złotych, kierowca 500 zł mandatu. Pomysłodawcy gratulujemy! a naśladowcom życzyć powodzenia nie zamierzamy.
Autor: Bogumił Paszkiewicz









