System eCall wykorzystuje numer telefonu ratunkowego 112. Zamontowany w samochodzie ułatwi zorientowanie się służbom ratunkowym co do skali wypadku, a także podjęcie decyzji o tym, jaka pomoc jest potrzebna. Dzięki systemowi ratownicy przybędą szybciej na miejsce wypadku, a to wiąże się ze skuteczniejszym ratowaniem życia, ograniczeniem obrażeń oraz ograniczeniem kosztów.
Komisja Europejska szacuje, że jedno urządzenie eCall kosztowałoby ok. 100 euro. Oczywiście pojawia się także ważny komisyjny głos o tym, że system powinien być dostępny bezpłatnie. W celu zapewnienia, iż samochody zaopatrzone w eCall nie będą nieustannie śledzone, wzmocniono klauzulę o ochronie danych osobowych. Obecnie system będzie wysyłał jedynie informację o typie pojazdu, rodzaju paliwa, czasie wypadku, dokładnej lokalizacji, kierunku jazdy i liczbie pasażerów zapiętych pasami. Europosłowie podkreślają jednak, że system nie wysyła sygnałów, dopóki nie zostanie aktywowany w momencie wypadku.
Antonio Abenoso z Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu apeluje, by nie przesuwać terminu wprowadzenia systemu eCall. Jak podkreślił: "Opóźnienie będzie tylko oznaczało więcej niepotrzebnych ofiar śmiertelnych na europejskich drogach". Czy jednak w Polsce uda się wprowadzić choć jeden projekt w terminie?
źródło: interia.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz









