Do takich wniosków doszli uczestnicy debaty poświęconej przyszłości AI i nowych technologii w transporcie oraz logistyce, która odbyła się podczas Synergy Congress w Opolu. W wydarzeniu uczestniczyli również dziennikarze redakcji trans.iNFO.
Sztuczna inteligencja w firmach transportowych – najważniejsze wnioski z debaty:
- AI i analiza danych stają się kluczowym narzędziem zarządzania transportem, logistyką i kosztami operacyjnymi.
- Branża TSL przechodzi od modelu “software as a service” do “decision as a service”, gdzie systemy będą wspierać, a częściowo także automatyzować decyzje biznesowe.
- Integracja danych przez API oraz wymiana informacji w czasie rzeczywistym będą rynkowym standardem.
- Proste procesy transportowe i spedycyjne będą coraz mocniej automatyzowane, ale człowiek nadal pozostanie kluczowy przy nadzorowaniu złożonych operacji.
- Ponad 50 proc. polskich firm transportowych nadal opiera część procesów na Excelu, co pokazuje skalę wyzwań transformacyjnych.
- Młode pokolenie pracowników oczekuje nowoczesnych narzędzi cyfrowych i pracy w środowisku opartym na technologii.
- Rozwój autonomicznych pojazdów i AI przyspiesza szybciej, niż jeszcze kilka lat temu zakładała branża.
- Firmy, które nie będą inwestować w dane, kompetencje i technologie, mogą stracić konkurencyjność.
AI już działa w polskich firmach transportowych
Jednym z najbardziej konkretnych przykładów wdrażania AI w praktyce był projekt METIS rozwijany przez Marathon International.
METIS to nie jest typowy chatbot. To narzędzie integrujące bardzo wiele informacji z różnych źródeł – z TMS, telematyki, systemów workflow czy rozwiązań wspierających obsługę transportu i serwisu samochodowego – tłumaczył Paweł Filipowski, Systems Integration & Development Team Lead Marathon International.
System działa zarówno w aplikacji mobilnej dla kierowców i pracowników, jak i w wersji webowej. Rozwiązanie obsługuje ponad 500 kierowców i automatyzuje odpowiedzi na najczęściej powtarzające się pytania.
Liczba powtarzających się pytań od kierowców jest ogromna. Dzięki naszej aplikacji możemy zautomatyzować wiele odpowiedzi i dostarczać informacje bardzo szybko, praktycznie od ręki – podkreślał Filipowski.
Przedstawiciel Marathon International zaznaczał jednocześnie, że kluczowa pozostaje jakość danych.
Nie możemy zaśmiecać AI wszystkim. Stawiamy na zasadę “value in, value out”. Dostarczamy konkretne dane, które mają realną wartość biznesową. Bez tego każde AI będzie generowało więcej chaosu niż korzyści – mówił.
Jak podkreślał, równie istotne pozostaje bezpieczeństwo informacji i odpowiednie zarządzanie dostępem do danych w organizacji.
AI jako wsparcie, nie zastępstwo człowieka
Bardziej ostrożne podejście do sztucznej inteligencji prezentował Jan Załubski, prezes zarządu ZET Transport. Jak zaznaczał, bez nowoczesnych narzędzi informatycznych funkcjonowanie firmy transportowej staje się dziś coraz trudniejsze.
Cały proces zarządzania transportem jest coraz bardziej skomplikowany. Bez wyrafinowanych narzędzi informatycznych i mądrego wdrożenia AI funkcjonowanie na rynku w obszarze rentownościowym staje się praktycznie niemożliwe – mówił.
Jednocześnie podkreślał, że AI nadal powinno wspierać człowieka, a nie go zastępować.
Wdrażamy AI ostrożnie, traktując ją przede wszystkim jako narzędzie wspierające. Ostateczna decyzja nadal pozostaje po stronie człowieka – zaznaczał prezes ZET Transport.
Firma wykorzystuje dziś algorytmy m.in. do monitorowania rentowności zleceń, predykcji cen transportu, odczytywania dokumentów CMR, monitorowania stanu technicznego pojazdów czy integracji danych w czasie rzeczywistym.
ZET Transport rozwija również własną platformę FEnIKS do nadzorowania operacji przewozowych.
Chcemy mieć możliwość bardzo precyzyjnego nadzorowania wszystkich operacji przewozowych – na różnych kierunkach, dla różnych klientów i w różnych działach organizacji – wyjaśniał Załubski.
Od prostego oprogramowania do dużych baz danych
Jednym z najważniejszych tematów debaty była rosnąca rola danych oraz automatyzacji decyzji biznesowych.
Tomasz Łyszega, Business Development Director CargoON (Grupa Trans.eu), zwrócił uwagę, że branża przechodzi dziś ogromną transformację – od prostego oprogramowania jako usługi do modelu opartego na danych i wspieraniu decyzji biznesowych.
Docelowo zmierzamy w kierunku “decision as a service”. Na bazie danych i dużej sieci kontaktów jesteśmy w stanie coraz skuteczniej wspierać decyzje biznesowe podejmowane przez przewoźników i spedytorów – wyjaśnił.
CargoON rozwija systemy analizujące nie tylko stawki transportowe, ale również zachowania użytkowników platformy.
Jeżeli codziennie loguje się 140–150 tys. logistyków, algorytmy są w stanie bardzo szybko wychwytywać trendy i przewidywać zmiany rynku praktycznie w czasie rzeczywistym – powiedział Łyszega.
Jak wyjaśniał, systemy analizują dziś aktywność przewoźników, trendy cenowe, podaż i popyt na transport, mediany stawek dla konkretnych tras, a także poziom aktywności rynku w konkretnych godzinach dnia.
Dzisiaj możemy już nie tylko analizować historię rynku, ale również budować krótkoterminowe predykcje cenowe zależne od godziny, kierunku czy aktywności rynku – podkreślił.
Jak sztuczna inteligencja ma pomagać małym przewoźnikom
Jednym z najciekawszych wątków debaty była zapowiedź nowego agenta AI rozwijanego przez CargoON. Rozwiązanie roboczo nazwane Karolina ma wspierać przede wszystkim małych przewoźników, którzy często samodzielnie organizują transport i szukają ładunków powrotnych.
Polski rynek transportowy nadal opiera się głównie na bardzo małych przedsiębiorstwach, często posiadających flotę do pięciu pojazdów. Bardzo często kierowca jest jednocześnie właścicielem firmy – wyjaśnił Tomasz Łyszega.
Jak podkreślał, w praktyce organizacja pracy takich firm nadal bywa bardzo analogowa.
Kto szuka ładunku powrotnego dla kierowcy? Bardzo często żona. Czyli Karolina – żartował Łyszega.
Stąd pomysł stworzenia cyfrowego asystenta AI, który ma automatyzować część codziennych obowiązków małych przewoźników.
Pracujemy nad cyfrowym agentem, który nawet po głosowym wskazaniu będzie w stanie przeszukać kody pocztowe, znaleźć potencjalne ładunki i zaproponować przewoźnikowi najlepsze opcje – wyjaśniał Łyszega.
Docelowo system ma nie tylko wyszukiwać frachty, ale również wspierać negocjacje stawek.
Taki agent będzie mógł nawet w imieniu przewoźnika rozpocząć negocjacje dotyczące transportu – zapowiedział przedstawiciel CargoON.
Według uczestników debaty tego typu rozwiązania mogą w kolejnych latach znacząco zmienić sposób funkcjonowania najmniejszych firm transportowych, które często nie mają rozbudowanych działów spedycji czy własnych analityków danych.
„Nie używajmy komputerów jak maszyn do pisania”
Eksperci zgodnie wskazali, że jednym z największych problemów branży pozostaje niski poziom integracji systemów.
Mamy nadal klientów, którzy publikują oferty frachtów manualnie. Jeden z naszych klientów, firma budowlana, opublikowała 47 tys. frachtów ręcznie. Policzyłem, że oznacza to półtora etatu rocznie tylko na przepisywanie danych – powiedział Tomasz Łyszega.
I dodał:
To absurd. Nie używajmy komputerów jak maszyn do pisania. Jeżeli mamy cyfrową informację, przekazujmy ją przez API albo automatyzujmy procesy.
Łyszega podkreślił, że integracja systemów i wymiana danych stanie się w najbliższych latach standardem rynkowym.
Firmy, które będą potrafiły integrować dane i automatyzować procesy, zyskają ogromną przewagę konkurencyjną – zaznaczył.
Ponad połowa rynku nadal działa na Excelu
Mimo dynamicznego rozwoju technologii eksperci zwrócili uwagę, że duża część rynku wciąż funkcjonuje w bardzo tradycyjny sposób.
Ponad 50 proc. polskich przedsiębiorców transportowych nadal bazuje na Excelu – zauważył Jerzy Jezuit, Sales Team Manager DKV Mobility.
Jak podkreślił, największym wyzwaniem pozostaje dziś edukacja klientów oraz zmiana nawyków.
To już nie jest patrzenie w przyszłość. To jest teraźniejszość. Musimy nauczyć branżę korzystania z danych i nowych narzędzi – dodał.
DKV Mobility rozwija dziś rozwiązania integrujące dane dotyczące m.in. paliwa, opłat drogowych, kursów walut czy też pozycji pojazdów.
Kluczowe jest dziś odpowiednie wykorzystanie danych, ich granulacja i dostarczenie ich dokładnie temu, kto ich potrzebuje – podkreślił Jezuit.
Młodzi pracownicy wymuszają cyfrową transformację
Istotnym wątkiem debaty była również zmiana pokoleniowa w branży transportowej.
Młodzi ludzie wręcz domagają się zmian technologicznych. Jeżeli chcemy pozyskiwać talenty, musimy zapewnić im nowoczesne narzędzia pracy – zaznaczył Jan Załubski.
Jak dodał, nowe pokolenia nie chcą już pracować w środowisku opartym wyłącznie na telefonach, Excelach i ręcznym przepisywaniu danych.
Autonomiczne ciężarówki już nie są futurystyczną wizją
Dużo emocji wzbudził również temat autonomicznych pojazdów. Część uczestników wskazywała, że pełna autonomia nadal wymaga stworzenia szerokiego ekosystemu wymiany danych pomiędzy pojazdami, infrastrukturą i systemami logistycznymi.
Paweł Filipowski zwrócił uwagę, że autonomiczne rozwiązania wymagają pełnej integracji danych.
Jeżeli nie będzie ekosystemu, w którym wszystkie narzędzia dostarczają dane do pojazdu i pojazd oddaje dane do systemu, to pełna autonomia nie będzie możliwa – powiedział.
Tomasz Łyszega zaznaczył jednak, że rozwój technologii przyspiesza szybciej, niż jeszcze niedawno zakładała branża.
Jeszcze niedawno wydawało się, że autonomiczne ciężarówki to bardzo odległa przyszłość. Tymczasem projekty autonomicznych pojazdów funkcjonują już m.in. na autostradach A8 i A9 w Niemczech – podkreślił.
Według ekspertów, jednym z głównych czynników napędzających rozwój autonomii będzie niedobór kierowców. Średnia wieku kierowcy w Europie wynosi już około 54 lata.
Technologia nie zastąpi doświadczenia
Mimo ogromnego entuzjazmu wokół AI uczestnicy debaty podkreślili, że doświadczenie człowieka nadal pozostaje kluczowe.
Żadna organizacja nie jest dziś w stanie funkcjonować wyłącznie w oparciu o technologię. Nadal potrzebujemy doświadczenia i ludzi, którzy potrafią interpretować dane – zaznaczył Paweł Filipowski.
Eksperci są jednak zgodni, że przyszłość transportu będzie oparta na modelu “data driven”, czyli zarządzaniu opartym na danych, a nie intuicji.
Nie wyczucie i nos, ale twarde dane oraz właściwie zinterpretowana ekonomia będą decydować o konkurencyjności firm transportowych – podsumował Jan Załubski.
Podsumowanie
Debata pokazała, że polska branża transportowa coraz odważniej wdraża rozwiązania oparte na AI, analizie danych i automatyzacji procesów. Jednocześnie transformacja rynku nadal pozostaje bardzo nierówna – obok zaawansowanych technologicznie organizacji funkcjonują firmy, które wciąż opierają część procesów na Excelu i ręcznej pracy.
Eksperci nie mają jednak wątpliwości: kierunek zmian jest już przesądzony. Firmy transportowe będą coraz bardziej działać w oparciu o dane, integrację systemów oraz inteligentne algorytmy wspierające decyzje biznesowe.









