Adobe Stock

Logistyka w pułapce technologii. AI działa obok procesów, zamiast je napędzać

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

Firmy z branży TSL od lat inwestują w platformy cyfrowe i rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, ale codzienna obsługa frachtu wciąż w dużej mierze opiera się na pracy ludzi. To oni przenoszą dane o przesyłkach między narzędziami, które nie są ze sobą dobrze połączone – wynika z nowego raportu dostawcy logistyki AI, firmy Deep Current.

Tekst, który czytasz, został przetłumaczony za pomocą automatycznego narzędzia, co może wiązać się z pewnymi nieścisłościami. Dziękujemy za wyrozumiałość.

Autorzy badania wskazują, że 52 proc. operatorów logistycznych nadal wielokrotnie wprowadza te same informacje o przesyłce w różnych systemach. Z kolei 49 proc. ankietowanych deklaruje, że aby domknąć jeden proces, musi przełączać się między co najmniej pięcioma platformami. Deep Current podsumowuje to wprost: w wielu organizacjach to człowiek pełni rolę „warstwy integracyjnej”, ręcznie spinając rozwiązania, które nadal nie współpracują tak, jak powinny.

Wyniki pojawiają się w momencie, gdy presja na automatyzację rutynowych zadań rośnie – podobnie jak oczekiwania dotyczące ograniczania opóźnień i budowania odporności operacyjnej. Raport sugeruje jednak, że wiele projektów AI wciąż nie dociera do poziomu realnego wykonania, czyli tego, co dzieje się na co dzień w operacjach.

Deep Current zwraca uwagę, że problemem przestaje być sama widoczność. Sporo firm potrafi dziś wykrywać opóźnienia, wyjątki i zakłócenia w czasie rzeczywistym. Kłopot zaczyna się później: zespoły operacyjne nadal muszą samodzielnie interpretować sygnały, weryfikować informacje i przenosić je pomiędzy rozproszonymi systemami.

E-mail i arkusze kalkulacyjne nadal trzymają operacje w ryzach

Z raportu wynika, że 61 proc. zespołów logistycznych w komunikacji operacyjnej nadal opiera się na e-mailach i arkuszach kalkulacyjnych. Jednocześnie 57 proc. badanych firm wskazuje na opóźnienia w dostawach, których przyczyną są błędy w dokumentach. Tylko 29 proc. respondentów zadeklarowało, że wdrożyło narzędzia cyfrowe w całym zestawie kluczowych procesów operacyjnych, a 47 proc. uznało integrację starszych systemów za największą barierę w szerszym wykorzystaniu technologii.

Deep Current ocenia, że właśnie w tym miejscu najczęściej wykoleja się cyfryzacja. Organizacja może mieć TMS, WMS, system ERP i platformę do monitoringu, ale dane potrzebne do obsługi przesyłki nadal bywają porozrzucane po dokumentach, wiadomościach i ręcznych aktualizacjach.

Tamim Fannoush, założyciel i CEO Deep Current AS, podkreśla, że wiele firm działa w oparciu o poszatkowane procesy, które przeciętnie wymagają „ludzkiej warstwy integracyjnej” obejmującej ponad pięć systemów na jeden workflow.

„Nawet w 2026 wiele platform technologicznych i modeli AI nadal potrzebuje tej ludzkiej interwencji, żeby dowieźć efekt” – powiedział Fannoush w komunikacie prasowym firmy.

Błędy w dokumentach wciąż bezpośrednio przekładają się na opóźnienia

W raporcie mocno wybrzmiewa wątek procesów „dokumentowych”, gdzie drobna pomyłka potrafi natychmiast odbić się na operacjach.Brak kodu HS, błędne dane odbiorcy albo rozbieżność między fakturą a dokumentem przewozowym mogą zatrzymać wysyłkę, jeśli problem nie zostanie szybko wychwycony. Deep Current podaje, że 57 proc. ankietowanych firm doświadczyło opóźnień spowodowanych błędami w dokumentach.

Zdaniem autorów raportu wiele narzędzi AI jest wdrażanych jako dodatki, zamiast być wbudowanymi w sam proces. W praktyce oznacza to dodatkowe okna i pulpity, kopiowanie danych do kolejnego systemu, ręczne sprawdzanie dokumentów, a potem powrót do pierwotnego toku pracy.

Deep Current podkreśla, że takie podejście dokłada kroki, zamiast je usuwać. Największe tarcia pojawiają się tam, gdzie brakuje spójnego przepływu danych i integracji workflow – systemy pozostają rozłączone, a AI działa obok wykonania.

„Dopóki AI pozostaje poza operacyjnym wykonaniem, zespoły i tak kończą na ręcznym integrowaniu pracy” – powiedział Fannoush. „Procesy oparte na kopiuj-wklej, powtarzająca się walidacja i pofragmentowana komunikacja nadal pochłaniają ogromne zasoby w obsłudze frachtu”.

Od widoczności do realnego działania

Raport wskazuje obszary, które – zdaniem autorów – decydują o tym, czy firma przejdzie od eksperymentów cyfrowych do AI działającej w operacjach:

  • zintegrowane fundamenty cyfrowe,
  • inteligencja decyzyjna,
  • osadzenie w workflow,
  • predykcyjna odporność i ład zarządczy.

Deep Current zauważa, że przez dużą część ostatniej dekady branża koncentrowała się na poprawie widoczności: dashboardach, alertach, control tower i systemach śledzenia. Jednocześnie firma podkreśla, że sama widoczność nie rozwiązuje problemów operacyjnych, jeśli po wykryciu zdarzenia zespół nadal musi ręcznie zdecydować, co zrobić, a potem wprowadzić zmiany w kilku narzędziach.

W kolejnym etapie cyfryzacji logistyki kluczowe ma być nie to, czy firma posiada rozwiązania AI, ale czy są one osadzone w faktycznym przebiegu pracy.

Raport opublikowała firma Deep Current AS, dostawca rozwiązań AI dla logistyki, dlatego warto czytać go w kontekście jej działalności w automatyzacji dokumentów i „inteligencji workflow”. Mimo to przytoczone dane pokazują szerszy problem w operacjach frachtowych: wiele organizacji inwestuje w AI, a podstawowe procesy nadal opiera na łańcuchach e-maili, arkuszach kalkulacyjnych i ręcznym wprowadzaniu danych.

Tagi:

Zobacz również