Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Szwajcarscy przewoźnicy chcą się bronić przed konkurencją z Polski i Rumunii. Rząd znów będzie musiał przeciwstawić się życzeniom Unii Europejskiej.

W roku 2000 36 proc. eksportu i importu towarów z i do Szwajcarii realizowały krajowe ciężarówki. W 2015 r. odsetek ten spadł do 16 proc. Szwajcarscy przewoźnicy coraz bardziej obawiają się konkurencji ze Wschodu, zwłaszcza z Polski i mają nadzieję, że rząd nie spełni życzeń Unii Europejskiej związanych z rozluźnieniem przepisów dotyczących  kabotażu – donosi szwajcarski portal 20min.ch.

Według organizacji transportowych VöV (Stowarzyszenie Transportu Publicznego) i Astag (Stowarzyszenie Pojazdów Użytkowych), zakaz kabotażu wewnętrznego obejmujący w Szwajcarii firmy zagraniczne ratuje krajową branżę przewozową. Stowarzyszenia obawiają się, że zniesienie zakazu doprowadziłoby do jego całkowitego przejęcia przez przewoźników ze Wschodu i z krajów bałtyckich oferujących znacznie korzystniejsze ceny usług.

Zakaz kabotażu

Kwestie kabotażu w Szwajcarii reguluje Umowa między Wspólnotą Europejską a Konfederacją Szwajcarską w sprawie przewozu kolejowego i drogowego rzeczy i osób (Landverkehrsabkommen). Chroni ono szwajcarski rynek przed kabotażem realizowanym przez zagranicznych przewoźników. Wyklucza na przykład zrealizowanie transportu z Zurychu do Lozanny przez niemiecką albo polską ciężarówkę. Aktualnie trwają negocjacje nad zmianami we wspomnianej umowie między Szwajcarią a Unią.

Polskie firmy dominują

Według badań przeprowadzonych na zlecenie VöV i Astag przez firmę badawczą Ecoplan, transport ciężarowy realizowany przez zagranicznych przewoźników jest tańszy średnio o 13-17 proc. niż usługi szwajcarskich przedsiębiorców z branży. Najpoważniejszymi graczami, jak podkreśla 20min.ch, są polskie firmy z ok. 30-procentowym udziałem w rynku europejskim. Według prognoz stowarzyszeń, Polacy po zniesieniu zakazu kabotażu mogliby oferować ceny nawet 25 proc. niższe niż Szwajcarzy.

Szwajcaria chce się bronić

Federalny Departament Środowiska, Transportu, Energii i Komunikacji stanowiący część Rady Federalnej, czyli szwajcarskiego rządu, nie chce zmian dotyczących kabotażu na terenie kraju.

Umowa o transporcie lądowym między Szwajcarią a UE zakazuje kabotażu – mówi rzeczniczka departamentu Annetta Bundi.

Rada Federalna chce, by tak pozostało i będzie walczyła z wszelkimi próbami UE, mającymi na celu wprowadzenie zmian w tej kwestii. Eksperci z branży podkreślają jednak, że Wspólnocie bardzo zależy na zniesieniu zakazu, więc negocjacje mogą okazać się trudne.

Fot. Wikimedia/JoachimKohlerBremen CC BY-SA 4.0

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu