Serwis wp.pl opisuje przebieg kontroli krakowskiej drogówki. Na kilkanaście skontrolowanych tirów, kilka posiadało tachografy z wyraźną ingerencją ludzkiej pomysłowości.
Według forumowiczów, takie zabawki podłączane do tachometru, istnieją na rynku 10 lat. Chodzi o zdalne sterowanie urządzeniem, zatrzymującym mierzenie czasu pracy kierowcy.
Plomby zabezpieczające tachograf zostały zerwane. Teraz policja, oprócz wystawienia sowitego mandatu kierowcy (do 15 tysięcy złotych), czai się na producenta. Za taką działalność grozi mu do 2 lat więzienia.
Wg ostatnich kontroli co 3 sprawdzany kierowca miał zainstalowany wyłącznik tachografu.
Autor: Bogumił Paszkiewicz









