Masz newsa? Powiedz nam o tym!

„Polska i inne kraje Unii mają problem z terminowym wdrożeniem kart drugiej generacji” – donosi Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych. To efekt widma Brexitu – jedno z trzech laboratoriów certyfikujących te karty (znajdujące się w Wielkiej Brytanii) wstrzymało swoją działalność. Spytaliśmy ekspertów, czy w związku z tym mogą się pojawić opóźnienia w odbieraniu nowych ciężarówek od producentów.

Od połowy czerwca tego roku we wszystkich nowych ciężarówkach, jeżdżących na terenie Unii Europejskiej, będą musiały być zainstalowane inteligentne tachografy. Urządzenia te będą dużo bardziej zaawansowane technologicznie, niż obecne. M.in. będą zaznaczać pozycję pojazdu co kilka godzin oraz umożliwiać ITD odczytywanie danych zdalnie, bez konieczności zatrzymywania ciężarówki.

Żeby jednak korzystanie z inteligentnych tachografów było możliwe, muszą być również dostępne karty do nich. Tymczasem PWPW ogłosiła ostatnio, że przekazanie kart warsztatowych może się nieco opóźnić.

Kilkutygodniowe opóźnienie

Rozpoczęty w Europie w 2016 roku proces wdrożenia kart drugiej generacji przebiega w całej Europie bardzo wolno z uwagi na fakt, że uprawnione do wydawania certyfikatu są obecnie tylko 2 laboratoria – STA w Szwecji i RDW w Holandii – donosi PWPW w komunikacie.

Dodaje przy tym, że brytyjskie laboratorium zaprzestało prac nad urządzeniami, „w związku z planowanym opuszczeniem UE”.

Z tego powodu wydawanie kart warsztatowych drugiej generacji może się przesunąć w Polsce o kilka tygodni i ma się rozpocząć dopiero w połowie kwietnia. Czyli niemal miesiąc po terminie.

Przedstawiciele warsztatów przyznają, że bez kart będą mieli związane ręce i nie będą w stanie wykonać np. kalibracji inteligentnych tachografów. Zaraz jednak studzą emocje. Wierzą, że ci, którzy z odpowiednim wyprzedzeniem zgłosili się po karty warsztatowe, powinni otrzymać je na tyle wcześnie, by mogli przeszkolić pracowników i dopuścić nowe tachografy do użytku.

Cały transport nie stanie

Uspokajają i inni przedstawiciele branży. – Dramatu nie będzie, przynajmniej tak to widzimy na ten moment. Tachografy będzie można aktywować już w fabryce, i pewnie większość producentów będzie tak robiła. Dopiero do późniejszej kalibracji będzie niezbędny warsztat – tłumaczy Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

W Polsce mamy dwa rodzaje warsztatów. Pierwsze, to te należące do producentów. I jak znam kolegów, to dołożą wszelkiej staranności, żeby zdobyć te karty i móc tachografy kalibrować w terminie. Drugie zaś, to warsztaty niezależne. Owszem, w ich przypadku może być pewne opóźnienie, jednak jeśli już, to z uwagi na to, że właściciele nie dopełnili pewnych formalności odpowiednio wcześniej. Szczerze mówiąc myślę jednak, że i w tym przypadku mówimy o wyjątkach – dodaje Faryś.

Podkreśla przy tym, żeby pamiętać, iż inteligentne tachografy są wymagane w tym roku wyłącznie w nowych pojazdach.

A więc nawet jeśli niektóre ciężarówki będą stały u przewoźników, czekając na kalibrację, to nie będzie znaczyło, że nagle stanie cały transport drogowy. Wszystko, co do tej pory porusza się po drogach, nadal będzie mogło to robić – dodaje.

Kolejek nie ma

Problem, jak wskazują eksperci, wydaje się marginalny jeszcze z jednego powodu. Otóż na razie zainteresowanie nowymi tachografami wcale nie jest zbyt duże. Zbigniew Kołodziejek, marketing manager w DAF Trucks Polska potwierdził, że kolejek nie ma.

Ponieważ jest to zmiana wymuszona przez prawo, nie przez rynek, myślę, że klienci będą do ostatniej chwili rejestrować ciężarówki ze starymi tachografami – tłumaczy.

I nawet fakt, że o opóźnieniu z wydawaniem kart mówi się już nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach, np. w Holandii, nie sprawia, że branża widzi w tym ogromny problem, który ma utrudnić poważnie prowadzenie biznesu. Przynajmniej na razie.

Ostatecznie wszystko zależy od faktycznego opóźnienia dostępności kart. Jeśli będzie ono trwało do dwóch, trzech tygodni, będziemy w stanie wyrobić się ze wszystkim na czas. Jednak im mniej tego czasu nam zostanie na wdrożenie nowych systemów, tym bardziej nerwowo będzie przebiegał proces oddawania pojazdów klientom – kwituje Kołodziejek.

Fot. Pixabay/Robfoto

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu