AdobeStock/yarm sasha (zdjęcie poglądowe)

Ten kraj zmienia zasady zabezpieczania ładunków. Nowy podział odpowiedzialności już od czerwca br.

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

Jaśniejsze obowiązki dla firm transportowych, precyzyjne wymogi dokumentacyjne i doprecyzowanie, kiedy ładunek uznaje się za wysokiego ryzyka – Norwegia wprowadza istotne zmiany w przepisach dotyczących użytkowania pojazdów. Nowe regulacje zaczną obowiązywać od 1 czerwca 2026 r. i obejmą transport pojazdami powyżej 3,5 t.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Zmiany przygotowane przez Norweską Administrację Dróg Publicznych są efektem szerokich konsultacji z branżą transportową. W ich centrum znajduje się próba uporządkowania odpowiedzialności pomiędzy przewoźnikiem a kierowcą oraz wprowadzenie bardziej precyzyjnych zasad dotyczących zabezpieczania ładunków, szczególnie w transporcie uznawanym za podwyższonego ryzyka.

Nowy paragraf 3-2a. Kluczowa zmiana w przepisach

Najważniejszym elementem reformy jest wprowadzenie paragrafu 3-2a do przepisów dotyczących użytkowania pojazdów. Nakłada on na firmę transportową obowiązek zapewnienia, że przewóz może zostać wykonany zgodnie z obowiązującymi wymogami.

Dotyczy to transportu realizowanego pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3500 kg.

W praktyce oznacza to, że przedsiębiorstwo transportowe musi:

  • zapewnić kierowcy odpowiednie informacje umożliwiające bezpieczne wykonanie przewozu,
  • przekazać niezbędne wytyczne dotyczące zabezpieczenia ładunku,
  • zagwarantować właściwe warunki organizacyjne do realizacji transportu zgodnie z przepisami.

Jednocześnie kierowca nadal ponosi swoją podstawową odpowiedzialność za prawidłowe zabezpieczenie ładunku, jednak – jak podkreślono w przepisach – nie jest już jedynym podmiotem odpowiedzialnym w tym zakresie.

Dokumentacja obowiązkowa w transporcie wysokiego ryzyka

Nowe regulacje wprowadzają również szczegółowe wymogi dotyczące dokumentacji w przypadku tzw. transportów wysokiego ryzyka.

Firma transportowa będzie zobowiązana do przygotowania dokumentu opisującego sposób zabezpieczenia ładunku oraz rodzaj użytego sprzętu. Co istotne, dokumentacja musi być:

  • dostępna najpóźniej w momencie rozpoczęcia załadunku,
  • przewożona wraz z ładunkiem,
  • okazana podczas kontroli drogowej.

Obowiązek dotyczy w szczególności ładunków takich jak:

  • towary o stosunku wysokości do szerokości przekraczającym trzy metry,
  • ciężkie i niestabilne ładunki, w tym elementy betonowe, zwoje stali, bębny kablowe, zagęszczarki tektury, pionowe rolki papieru oraz kontenery hakowe,
  • transporty specjalne zgodne z przepisami §§ 5-7 do 5-10.

Doprecyzowanie zakresu przepisów. Nie wszystkie pojazdy objęte regulacją

Zmiany obejmują także doprecyzowanie, do jakich rodzajów transportu stosuje się nowe przepisy. Zgodnie z nowym brzmieniem sekcji 3-3, regulacje dotyczą pojazdów silnikowych oraz przyczep.

Wyłączone z zakresu pozostają:

  • motocykle,
  • motorowery,
  • pojazdy gąsienicowe,
  • transport w samochodach osobowych.

W praktyce oznacza to zawężenie i uporządkowanie zakresu stosowania przepisów dotyczących mocowania ładunku.

Nowy model odpowiedzialności. Firma i kierowca z odrębnymi rolami

Norweskie regulacje wprowadzają wyraźniejszy podział obowiązków w łańcuchu transportowym. Firma transportowa otrzymuje dodatkową, niezależną odpowiedzialność, która koncentruje się na organizacji procesu, zapewnieniu wytycznych i dokumentacji.

Kierowca pozostaje odpowiedzialny za fizyczne wykonanie czynności związanych z zabezpieczeniem ładunku.

Jak podkreślono w komunikacie branżowym, nie wprowadzono jednak szerokiej odpowiedzialności karnej dla firm transportowych, co było jednym z postulatów środowiska. Odpowiedzialność ma charakter operacyjny i organizacyjny, a nie pełnej odpowiedzialności za wszystkie możliwe błędy w procesie załadunku i przewozu.

Branża: krok w dobrą stronę, ale temat nie jest zamknięty

Zmiany są oceniane jako częściowe spełnienie postulatów branży, w której NLF odgrywał istotną rolę w konsultacjach. Z jednej strony udało się ograniczyć zbyt szerokie wymogi i zawęzić obowiązki dokumentacyjne do transportów wysokiego ryzyka.

Z drugiej jednak strony pozostają wątpliwości dotyczące szczegółowych wymagań dokumentacyjnych oraz tego, jak będą one wdrażane w praktyce. Krytycznie oceniono także utrzymanie zamkniętej listy typów transportów objętych regulacją.

Nie zmienił się również jeden z kluczowych problemów wskazywanych przez branżę – odpowiedzialność w całym łańcuchu transportowym nadal w dużej mierze spoczywa na firmie transportowej i kierowcy, bez istotnego rozszerzenia jej na nadawcę czy odbiorcę towaru.

Co zmiany oznaczają w praktyce dla firm transportowych

Od 1 czerwca 2026 r. przedsiębiorstwa transportowe będą musiały dostosować swoje procedury operacyjne. W szczególności oznacza to konieczność:

  • przygotowywania dokumentacji dla transportów wysokiego ryzyka jeszcze przed załadunkiem,
  • zapewnienia kierowcom jasnych i kompletnych wytycznych,
  • przewożenia wymaganych dokumentów podczas realizacji transportu,
  • aktualizacji wewnętrznych procedur dotyczących zabezpieczania ładunków.

Zmiany mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz uporządkowanie zasad odpowiedzialności w transporcie ciężkim.

System w trakcie budowy

Norweskie przepisy dotyczące zabezpieczania ładunków wchodzą w fazę istotnej przebudowy, jednak – jak wynika z konsultacji – nie jest to jeszcze rozwiązanie zamknięte.

Największe spory nadal dotyczą tego, jak powinien wyglądać podział odpowiedzialności pomiędzy uczestnikami łańcucha transportowego oraz w jaki sposób nowe wymogi dokumentacyjne będą stosowane w praktyce operacyjnej firm transportowych. Wiele wskazuje na to, że temat będzie kontynuowany w dalszych pracach legislacyjnych i dialogu z branżą transportową.

 

Tagi:

Zobacz również