REKLAMA
Logwin

TGE już seryjnie

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Pierwszy, seryjny egzemplarz TGE, całkowicie nowego, przeznaczonego głównie dla branży kurierskiej i logistycznej modelu MAN-a wyprodukowano we Wrześni

Z linii montażowej nowej fabryki koncernu Volkswagena w Białężycach nieopodal Wrześni (woj. wielkopolskie) zjechał pierwszy egzemplarz dostawczego MAN-a TGE. To najmniejszy z modeli tej marki, konstrukcyjnie „bliźniaczy” z Volkswagenem Crafterem. Przedstawiciele producenta nie ukrywają, że liczą na zainteresowanie modelem swoich długoletnich klientów z branży logistycznej, kurierskiej i pocztowej. Do tej pory, wykorzystujący ciężarówki MAN (głównie TGL i TGM) odbiorcy z tych segmentów, na ostatnim etapie dystrybucji posiłkowali się samochodami dostawczymi innych producentów. TGE pozwoli im zunifikować flotę, a co za tym idzie, zoptymalizować koszty obsługi pojazdów.

Oprócz klasycznych nadwozi zamkniętych i furgonetek w wersji przeszklonej TGE oferowany będzie jako podwozie (z pojedynczą i podwójną kabiną). Te ostatnie można zamówić z fabrycznymi zabudowami (np. kontener, skrzynia, wywrotka). TGE dostępny będzie w dwóch wersjach rozstawu osi, z trzema wysokościami dachu oraz trzema długościami nadwozia. Typowy „blaszak” może mieć 5,98; 6,83 oraz 7,38 m długości. Warianty wysokości pojazdu to: 2;34; 2,57 oraz 2,8 m. W maksymalnej wersji gabarytowej ładownia furgonu ma kubaturę ponad 18 m sześc.

Do dyspozycji jest na napęd przedni, tylny lub na wszystkie koła. Każdy wariant występuje albo z 6-biegową skrzynią manualną, albo z 8-biegowym automatem. Napęd pochodzi z dwulitrowego Diesla (TDI) Volkswagena, dostępnego w wersjach o mocy maksymalnej: 102, 122, 140 lub 177 KM (ostatnia z dwiema sprężarkami).

Pierwszy seryjny egzemplarz TGE to wersja z krótkim rozstawem osi i podniesionym dachem. Samochód o długości ok. 6 m może zabrać ładunki o łącznej objętości do 10,7 m sześc. Źródłem napędu jest silnik 140-konny (maksymalny moment obrotowy, 340 Nm).

Docelowo MAN zamierza wytwarzać ok. 20 tys. egzemplarzy TGE rocznie.

Foto: MAN

Zobacz również