Wczoraj na drodze krajowej nr 19 postrach wśród kierowców siał TIR wyładowany piwem i z pijanym kierowcą.
Około 11:30 auto wyjechało z jednej ze stacji benzynowych w Siemiatyczach. Policjanci zlokalizowali auto za pomocą kamer monitoringu miejskiego i udali się w tym samym kierunku co TIR. Już po kilku chwilach zlokalizowali auto.
Kierowca zareagował na sygnały świetlne dawane przez radiowóz, ale w niezbyt konwencjonalny sposób. Zamiast zatrzymać się do kontroli, zaczął uciekać. Pościg nie trwał długo, bo już po kilku kilometrach udało się funkcjonariuszom zmusić kierowce do zatrzymania na przydrożnej stacji.
Kierowcą był 39-letni mieszkaniec gminy Zabłudów. Kierowca faktycznie był pijany, a badanie alkomatem wykazało 2,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci ustalili, że wyładowana piwem ciężarówka miała trafić do Radzymina Podlaskiego.
Kierowca spędził noc w areszcie, a za swoje postępowanie odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy na 10 lat.
Autor: Marta Wiśniewska
Źródło: http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091222/REG03/478887957









