Czeski kierowca został oskarżony o spowodowanie śmierci po tym, jak spowodował wypadek jadąc pod prąd cysterną z niebezpieczną substancją. W wypadku zginęła jedna osoba.
W nocy 3. września Vaclav Stauber (62 l.) jechał pod prąd obwodnicą Turynu. W cysternie wiózł żrącą ciecz. Jak pokazują nagrania z kamery drogowej, mężczyzna przejechał w przeciwnym kierunku kilka kilometrów trzecim pasem obwodnicy i minął wiele pojazdów, w tym autobus z młodzieżą jadący z Juventusu. Kierowcy jadący z naprzeciwka próbowali dać mu o tym znać, migając do niego światłami.
Czech utrzymuje, że niewiele pamięta z tamtej nocy… był pod wpływem alkoholu.
Mężczyzna doprowadził do wypadku, w którym zginął emerytowany kierowca ciężarówki, a trzy inne osoby zostały poważnie ranne. Po przesłuchaniu 6. września mężczyzna trafił do aresztu i odpowie przed sądem za spowodowanie śmierci.
Poniżej na nagraniu z monitoringu możecie zobaczyć pędzącą pod prąd cysternę









